REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Popyt na złoto w 2020 roku był najniższy od 11 lat

Krzysztof Kolany2021-02-01 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-02-01 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2020 roku właściciela zmieniło 3 759,6 ton złota. To najmniej od 11 lat – wynika z raportu Światowej Rady Złota. O ile złoto inwestycyjne sprzedawało się znakomicie, to popyt na złotą biżuterię uległ bezprecedensowemu załamaniu.

Popyt na złoto w 2020 roku był najniższy od 11 lat
Popyt na złoto w 2020 roku był najniższy od 11 lat
fot. andreyphoto63 / / Shutterstock

Po raz pierwszy od 2009 roku ilość globalnie nabywanego złota spadła poniżej 4000 ton rocznie. Po fatalnym, naznaczonym globalnym lockdownie II kwartale, nadszedł tylko nieco lepszy kwartał trzeci. A w końcówce roku ponowne zamknięcie gospodarki w Europie ograniczyło odbudowę popytu na żółty metal. Dotyczy to przede wszystkim złota pod postacią biżuterii, której w całym 2020 roku sprzedano aż o 34% mniej niż rok wcześniej! To najgorszy rezultat w 25-letniej historii statystyk Światowej Rady Złota (WGC).

Oprócz zamknięcia gospodarki i ogólnej niepewności polityczno-ekonomicznej do kupowania złotej biżuterii zniechęcały klientów rekordowo wysokie ceny. Głęboki spadek sprzedaży odnotowano na dwóch największych rynkach detalicznych. W Chinach jubilerzy sprzedali aż o 42% mniej złota niż przed rokiem, a w Indiach regres sięgnął 35%. Globalny wolumen sprzedaży na poziomie 1 411,6 ton okazał się zdecydowanie najniższy po 1995 roku .

Inwestorzy dopisali

W przeciwną stronę niż popyt jubilerski skierował się popyt inwestycyjny. W 2020 roku na całym świecie sprzedano rekordowe 1 773,2 ton złota bulionowego. To aż o 40% więcej niż przed rokiem. O ile zapotrzebowanie na fizyczny metal w postaci sztabek i monet wzrosło tylko o 3% rdr, o tyle potężnych zakupów dokonały pasywnie zarządzane fundusze inwestycyjne (ETF), które nabyły rekordowe 877,1 ton kruszcu. Natomiast całoroczny rezultat sprzedaży detalicznych sztabek i monet bulionowych na poziomie niespełna 900 ton okazał się o ¼ niższy od średniej z 10 lat i był zbliżony do równie słabego rezultatu odnotowanego w 2019 roku.

To właśnie silny i trwający do października napływ gotówki do „złotych” ETF-ów wiosną i latem napędził hossę na rynku złota, wynosząc nominalne dolarowe notowania kruszcu na nowe szczyty. Na przełomie lipca i sierpnia 2020 kurs kontraktów terminowych na złoto po raz pierwszy w historii (i na krótki czas) przekroczył poziom 2000 USD za uncję trojańską.

Wakacje na giełdzie

Ponadto interesujące rzeczy działy się w strukturze popytu inwestycyjnego. Bardzo słabej sprzedaży sztabek towarzyszył wysoki popyt na monety bulionowe. To może świadczyć o wzmożonym zainteresowaniu złotem ze strony drobnych ciułaczy (czyli dokonujących jednorazowych zakupów w granicach 1-2 uncji), podczas gdy bardziej zamożni inwestorzy (nabywający np. 100- czy 1000-gramowe sztabki) pozostali nieco wycofani. Po drugie, wyraźnie ożywiły się rynki europejskie (wzrost o 67% rdr) na czele z Niemcami, gdzie kupiono 163,4 ton złota inwestycyjnego wobec niespełna 90 ton rok wcześniej. W ten sposób niemiecki rynek złotego bulionu stał się drugim największym na świecie, wyprzedzając Indie i ustępując jedynie Chinom.

O ile w poprzednich latach w złoto zaopatrywali się przede wszystkim inwestorzy ze Wschodu, tak w czasach koronakryzysu po królewski metal ruszyli inwestorzy z Zachodu. Popyt na złoto napędzała gospodarcza niepewność w otoczeniu zerowych stop procentowych oraz potężnej ekspansji fiskalnej i monetarnej. Proceder „drukowania” pieniędzy przez banki centralne przybrał rozmiary niewidziane nigdy wcześniej. Świeżo kreowane euro, dolary czy funty finansowały największe po II wojnie światowej deficyty budżetowe Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich. Ta gigantyczna fala nowego pieniądza u wielu inwestorów wzbudziła strach przed inflacją, a nawet hiperinflacją i utratą siły nabywczej przez ficudjarne waluty. Stąd wynikała ucieczka do złota lub kryptowalut.

- Oczekujemy, że wiele z czynników napędzających popyt na złoto pozostanie w grze – przede wszystkim ultraniskie stopy procentowe, stymulacja fiskalna, wysokie wyceny akcji oraz skutki Covid-19 – uważają analitycy WGC.

Dodatkowo odnotowano silny popyt na złoto na rynku pozagiełdowym (OTC). – Silny popyt na rynku OTC został odnotowany w wielu rozmowach z pośrednikami na rynku złota. Transakcje przechodzące przez OTC nie są bezpośrednio ujęte w naszych raportach z powodu braku dostępnych danych – zaznaczają autorzy raportu WGC.

Wydobycie spadło drugi rok z rzędu

Aż o 59% mniej złota niż przed rokiem zasiliło skarbce banków centralnych. Niemniej jednak władze monetarne zwiększyły swoje rezerwy kruszcu już 11. rok z rzędu, w 2020 nabywając 273 ton królewskiego metalu. Tyle że większość tych zakupów zmaterializowała się w pierwszym półroczu. Wpływ na to miała postawa Banku Rosji, który w marcu ogłosił wstrzymanie programu akumulacji złota monetarnego.

Nieznacznie – bo ledwie o 4% - zmalało wydobycie w kopalniach, które w 2020 roku dostarczyły 3400,8 ton cennego kruszcu. Był to największy całoroczny spadek podaży „nowego” złota od 2013 roku. I choć w większości wynikał on z koronawirusowyh restrykcji, to jednak w horyzoncie wieloletnim powoli zarysowuje się odwrócenie trendu wzrostu wydobycia, jaki obserwowaliśmy w poprzedniej dekadzie.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
lorelie
"mały popyt."..to że tak mało złota zmieniło właściciela to nie znaczy że był mały popyt !! Tylko wszyscy trzymają bo się boją !!
hfjdj
Złoto już kto miał kupić to sobie kupił i teraz się "cieszy". Podniecony myśli że jest bogaty.
pstrzezek
To że mało złota zmieniło właścicieli oznacza dokładie to że był mały popyt. Ale trudno dyskutować z kimś kogo nic nie przekona że czarne jest czarne. Ave prezez
bankster-kreator
CZY MOŻNA ZDELEGALIZOWAĆ ZŁOTO? : 1). Żadna władza nie zdelegalizuje złota bo to będzie jasne przesłanie dla obywateli: „mamy nic nie wartą pustą walutę bez pokrycia jak papier toaletowy” i dlatego boimy się prawdziwego pieniądza jakim jest złoto. 2). Nie jest możliwym zdelegalizowanie złota równocześnie we wszystkich zakątkach globu CZY MOŻNA ZDELEGALIZOWAĆ ZŁOTO? : 1). Żadna władza nie zdelegalizuje złota bo to będzie jasne przesłanie dla obywateli: „mamy nic nie wartą pustą walutę bez pokrycia jak papier toaletowy” i dlatego boimy się prawdziwego pieniądza jakim jest złoto. 2). Nie jest możliwym zdelegalizowanie złota równocześnie we wszystkich zakątkach globu i krajach trzeciego świata więc jak zakaz obejmie jeden kraj to ludzie wyniosą się ze złotem do bardziej wolnego/cywilizowanego. 3). Jakby złoto miało być zdelegalizowane to banki centralne i państwa nie skupowałyby złota do swoich skarbców bo po co? 4). W swojej 5000 letniej historii złoto przeżyło już niejedne wojny, delegalizacje i konfiskaty. Jak w USA zdelegalizowali złoto i kazali je oddać to zrobiło to może z 5% obywateli reszta wywiozła je do innego kraju lub bezpiecznie ukrywała. 5). W momencie delegalizacji to dopiero ludzie się obudzą, ten kto będzie miał kawałek żółtego metalu w okresie delegalizacji jest królem. Historia już nie raz pokazała nam jak wyglądają ceny niektórych towarów po delegalizacji, jak zabronili niektórych substancji psychoaktywnych ich cena poszła w górę, jak zrobili niektóre leki na receptę ich cena poszła w górę, jak zakazali alkoholu jego cena poszła w górę, panienki do towarzystwa itp. itd, jak produkt staje się zakazany jego cena idzie automatycznie w górę bo w handel nim wliczone jest ryzyko. Także ten kto ma żółty metal to będzie zacierał wtedy ręce. 6). Złota się nie je tak samo jak antyków i kradzionych obrazów za setki milionów dolarów których bogaci ludzie nie muszą przecież posiadać… i nie są im potrzebne do życia a jednak popyt na kradzione dzieła sztuki, drogie kilkunastoletnie alkohole za setki tysięcy złotych których też się nie pije tylko kolekcjonuje jest ogromny. Kości słoniowej czy futra z norek pod ochroną też panienki nie muszą mieć bo są inne ciuchy o jeszcze lepszych właściwościach a jednak... kasa na rzeczy zakazane rzadkie chronione itd. itp. ….……… (wstaw tu dowolną zakazaną rzecz) płynie szerokim strumieniem w milionach zielonych. PODSUMOWUJĄC: Jeśli w danym kraju zdelegalizują złoto co jest jak podkreślam wyżej bez sensu to część złota zostanie automatycznie wywieziona z tego kraju i zaraz na jego terytorium pojawią się cinkciarze i drobni przemytnicy. .
bankster-kreator odpowiada (usunięty)
Napisałem ci już niżej ale jeszcze raz się powtórzę, faktycznie lepiej będzie jak nie będziesz posiadał złota bo jesteś zbyt mało rozgarnięty. tzn. nie jesteś godzien posiadać żółtego metalu. Na ciebie nie potrzebna jest nawet specjalistyczna buda by cie złapać. Wystarczy zwykła buda dla psa.
hfjdj odpowiada bankster-kreator
Buehehehe... on sobie naprawdę myśli że jak rząd zbanuje złoto to je wywiezie do innego kraju. Buehehehe...
bankster-kreator odpowiada hfjdj
"buehehehe... buehehe..." jak klaun w cyrku albo nadworny pajac. Jak już mam złoto w wielu krajach więc nie muszę nic wywozić. Odpowiem w twoim stylu: "buehehe buhehe".... A narkotyki i broń jak cyrkowcu nadworny przewożą? David Copperfield (iluzjonista) im to teleportuje ?? Jak pisałem już i powtarzał się nie "buehehehe... buehehe..." jak klaun w cyrku albo nadworny pajac. Jak już mam złoto w wielu krajach więc nie muszę nic wywozić. Odpowiem w twoim stylu: "buehehe buhehe".... A narkotyki i broń jak cyrkowcu nadworny przewożą? David Copperfield (iluzjonista) im to teleportuje ?? Jak pisałem już i powtarzał się nie będę lepiej jak zostaniesz z papierem toaletowym bo na królewski metal nie zasługujesz. Jesteś zbyt mało rozgarnięty.
hfjdj odpowiada bankster-kreator
Buehehehehe... śmiechu warte
hfjdj
Złoto nie jest dobrą inwestycją dlatego że: 1). Jego zużycie/zaporzebowanie w przemyśle jest niewielkie w zestawieniu z wydobyciem i zasobami. Są to wręcz śladowe ilości. Jego wartość jest zatem umowna. Bierze się z wiary że złoto jest ileś tam warte. Obecnie jest hype/moda na złoto i z tego się bierze jego cena. Ja nie ufam ludziom.Złoto nie jest dobrą inwestycją dlatego że: 1). Jego zużycie/zaporzebowanie w przemyśle jest niewielkie w zestawieniu z wydobyciem i zasobami. Są to wręcz śladowe ilości. Jego wartość jest zatem umowna. Bierze się z wiary że złoto jest ileś tam warte. Obecnie jest hype/moda na złoto i z tego się bierze jego cena. Ja nie ufam ludziom. Dzisiaj świecidełko dla nich coś znaczy a jutro nie będzie komu tego wcisnąć.
2). Rynek złota to głównie rynek papieru. Handluje się papierem a nie złotem. Dlaczego? A no dlatego że złoto jest kosztowne w transporcie i składowaniu. Kupisz złota za 5mln i gdzie będziesz to trzymał? W domu? No to musisz trzymać w skarbcu i za to płacić. A skarbiec powie że nie ma 200t złota tylko 1000t złota i na tyle sprzeda papier. Dlatego jest to rynek patologiczny gdzie handluje się towarem którego nie ma.
3). Naczelnym argumentem januszy za tym aby kupować złoto jest to że drukuje sie gotówkę. Że złoto więcej warte niż papier. Odnosze wrażenie że ludzie którzy kupują złoto nie mają kompletnie pomysłu co zrobić z pieniędzmi a wiara w złoto i skandowanie że jest lepsze niż papier to ich takie hobby. Jest to po prostu żałosne.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki