W czwartek rano notowania ropy naftowej Brent utrzymywały się powyżej poziomu 100 USD za baryłkę, osiągając najwyższe wyceny od drugiej połowy maja 2026 roku. Przebicie tego progu to efekt najsilniejszej od tygodni eskalacji militarnej między USA a Iranem w rejonie Cieśniny Ormuz. Pomimo zwiększonego ryzyka geopolitycznego, azjatyckie parkiety reagowały niewielkimi spadkami.


W czwartek rano baryłka ropy Brent wyceniana była na ponad 100,5 USD, z kolei amerykańska ropa WTI utrzymywała się powyżej poziomu 96 USD za baryłkę. Ceny surowca utrzymują się w pobliżu poziomów nienotowanych od drugiej połowy maja, po tym jak w środę benchmark Brent przekroczył granicę 100 USD za baryłkę.
Jak podaje agencja Reutera, impuls do wzrostu cen dała najnowsza seria wzajemnych ataków. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o zniszczeniu pięciu irańskich tankowców w odpowiedzi na próby ataków na amerykański okręt wojenny. W odwecie irańska Straż Rewolucyjna (IRGC) zadeklarowała ostrzelanie 10 jednostek morskich (w tym dwóch amerykańskich okrętów i ośmiu tankowców) oraz przeprowadzenie ataku rakietowego na bazę lotniczą Al-Azraq w Jordanii.
Sytuacji w Zatoce Perskiej towarzyszyły niewielkie spadki azjatyckich indeksów giełdowych, które w większości przypadków nie przekraczały 1%. Największe straty odnotował Hang Seng, spadając o ponad 1,33%. Japoński Nikkei 225 zniżkował o 0,28%, a południowokoreański KOSPI tracił 0,19%.
Na rynku metali szlachetnych w czwartek rano panowała względna stabilizacja. Złoto wyceniano blisko punktu odniesienia, nieco powyżej 4450 USD za uncję. Srebro traciło 0,7% cofając się do poziomu 68 USD za uncję.

Ostrzeżenia Goldman Sachs i podniesione prognozy EIA
Zwiększenie skali działań wojennych wzbudza obawy o dalszą płynność dostaw ropy naftowej. Daan Struyven z działu badań rynków surowcowych w Goldman Sachs, ocenił w wywiadzie dla CNBC, że w przypadku dalszego nasilania się ataków na żeglugę istnieje ryzyko skoku cen ropy powyżej 120 USD za baryłkę.
Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) podniosła swoje całoroczne prognozy cenowe na 2026 rok, zakładając, że średnia cena ropy Brent wyniesie w tym roku 91 USD za baryłkę (wzrost o niemal 5% wobec poprzedniej projekcji), a ropa WTI osiągnie średnio 84,65 USD. Raport EIA został jednak sfinalizowany 3 września, przed najnowszą falą ataków w Zatoce Perskiej.
Agencja Reutera, powołując się na publikację w Wall Street Journal, wskazuje ponadto, że kluczowi doradcy Białego Domu - w tym wiceprezydent JD Vance oraz sekretarz stanu Marco Rubio - prywatnie ostrzegli prezydenta Donalda Trumpa, że konflikt z Iranem może przeciągnąć się do końca jego kadencji w styczniu 2029 roku. Sam Trump podczas przemówienia na konwencji Partii Republikańskiej w Dallas zapewniał jednak, że wojna zakończy się niedługo po listopadowych wyborach uzupełniających, co ma natychmiast doprowadzić do spadku cen ropy.
Paraliż w Cieśninie Ormuz
Według danych z nadajników statków w środę przez Cieśninę Ormuz przepłynęło zaledwie 7 jednostek handlowych (wobec 12 dzień wcześniej i 10-dniowej średniej wynoszącej 14). Claudio Galimberti, główny ekonomista firmy doradczej Rystad Energy powiedział agencji Reutera, że wolumen ropy transportowanej przez cieśninę spadł do poziomu zaledwie 2 mln baryłek dziennie, podczas gdy jeszcze w tygodniu poprzedzającym 30 sierpnia wynosił 8-9 mln baryłek dziennie.
Ograniczenia podażowe uderzają także w ceny paliw gotowych - średnia cena detaliczna oleju napędowego w USA osiągnęła historyczne maksimum na poziomie 5,94 USD za galon.
Oprac. MM



























































