REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIAEkspert: Wyprzedaż obligacji wchodzi w okres paniki

2022-10-21 15:32
publikacja
2022-10-21 15:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Rentowności obligacji skarbowych są już prawdopodobnie na szczytach, ale bessa na rynkach akcji zakończy się później, dopiero gdy obniżą się oczekiwania analityków dotyczące zysków spółek - uważa Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI.

Ekspert: Wyprzedaż obligacji wchodzi w okres paniki
Ekspert: Wyprzedaż obligacji wchodzi w okres paniki
fot. alexgo.photography / / Shutterstock

Polskie obligacje skarbowe biją od pewnego czasu rekordy. Rentowności obligacji dwuletnich w piątek przekroczyły 9,1 proc. i są na najwyższych poziomach od dwóch dekad.

"Inflacja w końcu się zatrzyma, co niekoniecznie będzie dobre dla rynków akcji. Kolejnym etapem cyklu gospodarczego, przez który przechodzimy dzisiaj i w którym będziemy się znajdowali w przyszłym roku, jest bowiem recesja. W recesyjnej gospodarce nie ma szans na to, żeby dynamika inflacji szła dalej w górę. Spodziewam się więc, że pod koniec pierwszego kwartału przyszłego roku, a w USA może to być nawet wcześniej, nastąpi szczyt inflacji. Tym samym, pewnie trochę wcześniej, rentowności obligacji zaczną spadać" - powiedział Jarosław Niedzielewski podczas Kongresu EFPA.

"To, co widzimy w ostatnich dniach, czyli bardzo silne wzrosty rentowności na obligacjach amerykańskich, ale i europejskich, zaczynają wchodzić w okres kulminacji i wręcz paniki, która może potrwać dwa tygodnie, może miesiąc" - dodał.

Jego zdaniem to już jest końcówka wzrostów rentowności obligacji.

Wakacje na giełdzie

"Nie chcę się zakładać, czy 9 proc. na polskich obligacjach skarbowych to już szczyt, czy jednak dojdziemy np. do 10 proc. Na najbliższe 2-3 miesiące stawiałbym na krótkoterminowe obligacje o zmiennym kuponie. Teraz przyspieszają trendy, jakie często widzimy raczej przy wyprzedaży akcji. Na obligacjach rzadko się zdarza tak dynamiczny ruch" - powiedział dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI.

Jarosław Niedzielewski wskazuje, że rosnące rentowności obligacji z reguły wpływają bardzo mocno na wyceny akcji, co było jednym z powodów dużych wyprzedaży na giełdach w tym roku. Jednak sam spadek rentowności nie musi oznaczać jeszcze końca bessy na giełdach, najpierw rynki muszą zdyskontować pogorszenie się wyników finansowych spółek.

"Oczekiwane EPS (zyski na akcję) dopiero zaczynają spadać od kilku miesięcy, rzeczywiste EPS od 2-3 miesięcy też spadają. Ten trend zaczyna przyspieszać zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie. Te spadki będą nabierać tempa w kolejnych miesiącach" - powiedział.

"Patrząc historycznie, nawet gdy wcześniej były już istotne spadki na rynku i bessa już trwała przez jakiś czas, to gdy następuje spadek EPS, akcje mogą się nadal zachowywać słabiej. Większość analityków w Stanach Zjednoczonych spodziewa się póki co, że zyski spółek w przyszłym roku będą wyższe 5-7 proc. niż dzisiaj, a jednocześnie wszyscy oczekują recesji. Trudno sobie wyobrazić, że w momencie, gdy mamy recesję, zyski spółek mogą być wyższe w przyszłym roku. Jest to bardzo mało prawdopodobne, nigdy czegoś takiego nie było" - dodał dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI.

Jego zdaniem oczekiwania analityków dotyczące wzrostu zysków na akcje muszą spaść do zera, może nawet niżej.

"Wtedy być może byłby moment, w którym należałoby istotnie akcji dokupić. Na razie jeszcze bym się wstrzymał z zakupami na rynku akcji, bardziej bym się skupił na tym, żeby spróbować w ciągu najbliższego miesiąca kupić obligacje skarbowe przy obecnych rentownościach. Na rynek akcji przyjdzie czas, ale to będzie mniej więcej połowa przyszłego roku" - dodał. (PAP Biznes)

pr/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
incitatus
"W recesyjnej gospodarce nie ma szans na to, żeby dynamika inflacji szła dalej w górę"
Glapiński do Kaczyńskiego: Hold my beer
Kaczyński do Glapińskiego: Hold my cat
jarunia
w taki razie Włochy zbankrutowały już 50 lat temu a Niemcu 20. JEST TO WIEC SŁUSZNY EUROPEJSKI KIERUNEK
więcej długu tylko sensownego nie walenie z helikoptera
bha
Brak więcej słów.
https://www.dlugpubliczny.org.pl/
https://commodity.com/data/poland/debt-clock/
prs
Panika, euforia.. inne psychologiczne..

Slowo wyprzedaz, plus slowo panika = kupuj.

Z tym ze..by trole zaczely piszczec, lol, musze dopisac: nic rusolskiego od onuc nie kupujta czasem.. Nic.
lipsk
Jak ktoś szuka dna bessy i mówi że to już niedługo to znaczy że bessa potrwa dłużej niż się spodziewacie. Bessa sie zakończy wtedy jak mało kto będzie sie spodziewał że może być lepiej.
trolley
Bessa zacznie się kończyć jak pisowska sekta podnóżków Putina zostanie wywieziona na taczkach. To jest pierwszy krok w dobrą stronę bez którego nie da się wykonać kolejnego kroku.
polonu
bankructwo , coraz bliżej , zobaczymy co będzie na wiosnę , bo to dopiero wszystko się rozkręca . a na efekty trzeba poczekać , embargo zadziała dopiero na wiosnę . dojdzie ropa naftowa . i reszta cen ,tarcze opadną dopłaty bez końca nie będą , wtedy dopiero się zacznie , na wiosnę tak myślę . stoimy nad przepaścią i nikt nas nie bankructwo , coraz bliżej , zobaczymy co będzie na wiosnę , bo to dopiero wszystko się rozkręca . a na efekty trzeba poczekać , embargo zadziała dopiero na wiosnę . dojdzie ropa naftowa . i reszta cen ,tarcze opadną dopłaty bez końca nie będą , wtedy dopiero się zacznie , na wiosnę tak myślę . stoimy nad przepaścią i nikt nas nie powstrzyma aby zrobić krok na przód hasło PIS . tutaj jest bankructwo . sztuczne utrzymywanie trupa .na wiosnę będą zadymy .
samsza
Wyprzedaż przez FED, a nie przez Glapę, wszyscy chcą mieć $ zamiast polskich obligacji?
Obligacje w PLN, kurs usd/pln coś powinien pokazać.
prawnuk
przypomnijmy - 2009. Tusk podaje, że Polska będzie uczestniczyć w gwarancjach dla Grecji. Uruchomiono linię kredytową o niewielkiej wartości - choć bezpłatną. Grecy z niej nie skorzystali (zdaniem trollowni miejscowej - dał Grekom 30 mld zł czy USD). Ale spowodowało to spadek ceny obligacji polskich.

Pewnie Glapa z Mateo uznali,
przypomnijmy - 2009. Tusk podaje, że Polska będzie uczestniczyć w gwarancjach dla Grecji. Uruchomiono linię kredytową o niewielkiej wartości - choć bezpłatną. Grecy z niej nie skorzystali (zdaniem trollowni miejscowej - dał Grekom 30 mld zł czy USD). Ale spowodowało to spadek ceny obligacji polskich.

Pewnie Glapa z Mateo uznali, że trzeba Polskę uchronić od niskiego poziomu obsługi długu.
andrettoni
Znowu spadek inflacji? A może deflacja? Jakoś żadne prognozy się nie sprawdzają i nie ma nic co uzasadniałoby spadek inflacji. Jedyny powód "spadku" inflacji to to, ze jest wysoka i dlatego "musi" spaść, bo rok temu tez była wysoka i bazowa policzymy inaczej. Mogłoby tak być, gdyby rząd ograniczył wydatki, a Znowu spadek inflacji? A może deflacja? Jakoś żadne prognozy się nie sprawdzają i nie ma nic co uzasadniałoby spadek inflacji. Jedyny powód "spadku" inflacji to to, ze jest wysoka i dlatego "musi" spaść, bo rok temu tez była wysoka i bazowa policzymy inaczej. Mogłoby tak być, gdyby rząd ograniczył wydatki, a rząd szaleje z wydatkami.

Powiązane: Bessa na giełdzie

Ważne linki