Podaż pieniądza rośnie w ujęciu nominalnym coraz wolniej, a uwzględniając tempo wzrostu cen w gospodarce realnie kurczy się najszybciej w historii. Ekonomiści zwracają uwagę na gwałtowne spadki ilości "dostępnego" pieniądza, co może się przełożyć na spowolnienie aktywności gospodarczej oraz inflacji.


Podaż pieniądza M3, najszerszego agregatu monetarnego wyliczanego przez NBP, wzrosła w minionym miesiącu o 7 proc. wobec października 2021 r., wynika z danych banku centralnego. Dynamika hamowała w porównaniu do września (7,7 proc. rdr) bardziej znacząco, niż oczekiwali analitycy (7,5 proc. rdr).
Ekonomiści mBanku podkreślają, że "o ile w ujęciu nominalnym podaż pieniądza wciąż rośnie, to sytuacja wygląda zgoła inaczej po uwzględnieniu inflacji". "Po skorygowaniu o wskaźnik CPI okazuje się, że podaż pieniądza M3 spadła o blisko 10% r/r. Tak znacznych spadków nie notowaliśmy jeszcze nigdy" - zauważają.
"Wzrost podaży pieniądza systematycznie hamuje w następstwie wysokiej inflacji i stóp procentowych. Spada akcja kredytowa a gospodarstwa domowe i firmy przenoszą depozyty z rachunków bieżących na terminowe. Spada też ilość gotówki w obiegu. Na obniżenie podaży pieniądza wpłynęło też umocnienie złotego" - komentują analitycy Banku Pekao.

Ekonomiści zwracają uwagę również na węższe agregaty monetarne. Gotówka w obiegu oraz depozyty bieżące (agregat M1) skurczyły się o 7,4 proc. rdr. "W gospodarce krąży coraz mniej "dostępnego" pieniądza, co z monetarnego punktu widzenia powinno być czynnikiem istotnie hamującym aktywność gospodarczą" - oceniają analitycy mBanku. Jak wyliczają eksperci z PKO BP w ujęciu realnym spadek pogłębił się do 24,9 proc. rdr z 21,9 proc. rdr we wrześniu.
Podobnie jak w poprzednich miesiącach trwał odpływ z depozytów bieżących gospodarstw domowych, a coraz więcej środków trafiało na depozyty terminowe. Na koniec października gospodarstwa domowe zgromadziły na kontach 779 mld zł, o 6 mld zł mniej niż miesiąc wcześniej. Z kolei saldo lokat do 2 lat wzrosło o 15,5 mld zł do ponad 274 mld zł. Tymczasem na koniec ubiegłego roku wynosiło raptem niespełna 150 mld zł.
oprac. Maciej Kalwasiński































































