REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski fiskus lepiej traktuje pracujących sezonowo za granicą niż w Polsce

2015-04-29 10:36
publikacja
2015-04-29 10:36
Dodaj Bankier.pl w Google
Polski fiskus lepiej traktuje pracujących sezonowo za granicą niż w Polsce
Polski fiskus lepiej traktuje pracujących sezonowo za granicą niż w Polsce
fot. Michal Dyjuk/REPORTER / / EastNews

Bardziej opłaca się sezonowa praca za granicą niż w Polsce. I nie tylko dlatego, że za granicą można uzyskać wyższe stawki, ale także ze względów podatkowych. Polski fiskus bowiem daje zarabiającym za granicą dodatkowe zwolnienie.

(fot. Michal Dyjuk/REPORTER / EastNews)

Zgodnie z przepisami, każdy podatnik mający tzw. centrum interesów życiowych w Polsce, musi się rozliczyć w naszym kraju z dochodów uzyskanych za granicą. Nie muszą tego robić osoby, które zarabiały wyłącznie poza krajem albo spędziły za granicą, pracując u niepolskiego przedsiębiorcy więcej niż 180 dni.

Jeśli jednak ktoś pracował za granicą tylko przez kilka miesięcy, wykonując prace sezonowe, powinien rozliczyć się w kraju. Zwłaszcza, jeśli uzyskał jeszcze inne dochody w Polsce. Na szczęście dla takich osób, będą one potraktowane ulgowo w stosunku do pracujących w kraju.

Odliczenie równe 30% diety

Aby wyjaśnić, sięgnijmy do przykładu. Jan wyjechał na 4 miesiące do pracy do Niemiec. Zarabiał tam po 440 euro miesięcznie. Krzysztof zaś został w Polsce i też pracował za równowartość tej kwoty, a więc za 1760 zł miesięcznie. Po 4 miesiącach Jan wrócił do Polski i został przyjęty do tej samej firmy, w której pracował Krzysztof, i przepracował w niej miesiąc za 1760 zł razem z Krzysztofem.

Wakacje na giełdzie

Przy kursie euro w wysokości 4 zł, dochód Jana i Krzysztofa był identyczny i wyniósł 8800 zł. Tyle że Krzysztof zapłaci prawie 928 zł podatku, zaś Jan zapłaci 0 zł.

Wyjaśnienie tej sytuacji tkwi w art. 21 ust. 1 pkt. 20 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z nim bowiem, pracujący za granicą przy rozliczeniu w Polsce mogą pomniejszyć swój przychód o 30% diety przypadającej na dany kraj. W przypadku Niemiec dieta wynosi 49 euro dziennie, a więc (dla 30-dniowego miesiąca) - 1470 euro miesięcznie. 30% z tej kwoty to 441 euro, czyli 1764 zł.

Jako że dochody zagraniczne Jana są z podatku zwolnione, to z punktu polskiego fiskusa zarobił on wyłącznie owe 1760 zł, które otrzymał za pracę w Polsce. To mniej niż wynosi kwota wolna, a więc nie zapłaci ani grosza. Nie zapłaci także podatku w Niemczech. Tamtejsza kwota wolna od podatku wynosi bowiem 8130 euro, tymczasem Jan zarobił zaledwie 1760 euro.

Polska praca sezonowa droższa

Diety obowiązują także w przypadku osób podróżujących służbowo po kraju. Stawka w tym przypadku wynosi 30 zł dziennie. Gdyby zastosować tę samą zasadę, która została przyjęta dla pracujących za granicą, miesięczne odliczenie wyniosłoby 270 zł. Tymczasem wg obecnych przepisów, osoba pracująca poza miejscem zamieszkania może ryczałtowo zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów 139,02 zł miesięcznie.

Takie rozwiązania podatkowe uderzają w osoby, które wykonują prace sezonowe, w wielu przypadkach będące jedną z niewielu możliwości zwiększenia budżetu domowego czy rodzinnego. Ale dodatkowo uderzają także w krajowych przedsiębiorców, którzy nie tylko muszą często rywalizować ze stawkami oferowanymi przez firmy z innych krajów, ale także muszą uwzględniać żądania fiskusa.

Zwłaszcza, że to korzystne dla pracujących za granicą zwolnienie nie dotyczy wyłącznie Niemiec. Może korzystać z nich każdy, kto zatrudnił się poza Polską. Różnica polega wyłącznie na wysokości stawek, które są uzależnione od poziomu diet obowiązujących dla danego kraju. Najniższa dieta dla krajów europejskich została ustalona przez Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej dla Rumunii (38 euro dziennie)oraz Litwy i Macedonii (39 euro). Najwyższa zaś przypadła na Łotwę, gdzie jest to 57 euro.

Lepiej za granicą niż w Polsce

Efekt jest taki, że Polakom pracującym w wakacje nad Bałtykiem bardziej opłaca się pracować na niemieckim, łotewskim czy nawet rosyjskim wybrzeżu niż na polskiej plaży. Podobnie wygląda sytuacja np. osób, które uczą Polaków jazdy na nartach. Lepiej opłaca się zostać instruktorem na Słowacji niż w kraju.

Marek Siudaj, Tax Care

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~UK
Jestem dopisany do dowodu rejestracyjnego więc jestem wspolwlascicielem. Sprzedając auto, wynika z tego że w 50% uzyskam dochód a tym samym muszę to wykazać w PIT i rozliczyć się z tego a przy okazji wykazać zarobki z pracy na kontrakcie w UK. Nie zamierzam tego robić więc podpowiedzcie mi jak to rozegrać. Nie mam zamiaru płacić Jestem dopisany do dowodu rejestracyjnego więc jestem wspolwlascicielem. Sprzedając auto, wynika z tego że w 50% uzyskam dochód a tym samym muszę to wykazać w PIT i rozliczyć się z tego a przy okazji wykazać zarobki z pracy na kontrakcie w UK. Nie zamierzam tego robić więc podpowiedzcie mi jak to rozegrać. Nie mam zamiaru płacić dalej za OC. Darowizna ? Nie zależy mi na groszach za ten wózek, może i polecieć na złom albo dla powodzian czy Owsiaka.
~Tomek
Wow.. jak przezyc za 1700? Nie mowiac gdy sie ma zone i dzieci... lol
~terminator
oszczędnie żyć jedząc tylko w najskromniejszych barach mlecznych a prąd i gaz używać okazajonalnie od święta
~gość
Moi znajomi pracujący w Niemczech nic nie zapłacą bo pracują na czarno przy papryce. Szef płaci im tylko 5 euro na godzinę, czyli znacznie poniżej płacy minimalnej w Niemczech. Ale mówią że w Polsce zarobiliby jeszcze mniej, i wyjechali ponieważ nie znaleźli pracy w Polsce.
~inostraniec
jesli przebywa ktos ponad pol roku w europejskim kraju nienazwanym Polska nie musi sie rozliczac z dochodow zagranicznych przed polskim fiskusem ,tak nalezy rozumiec?
a jesli np. przez 3 m-ce bedac w kraju mialo sie dochody krajowe tylko te nalezy wykazac w zeznaniu rocznym przed polskim US?
Dodam ze nie mam swego centrum zyciowego
jesli przebywa ktos ponad pol roku w europejskim kraju nienazwanym Polska nie musi sie rozliczac z dochodow zagranicznych przed polskim fiskusem ,tak nalezy rozumiec?
a jesli np. przez 3 m-ce bedac w kraju mialo sie dochody krajowe tylko te nalezy wykazac w zeznaniu rocznym przed polskim US?
Dodam ze nie mam swego centrum zyciowego w Polsce czyli np. posiadanej nieruchomosci,zalozonej rodziny ktora by mieszkala w Polsce czy samochodu lub jakiego kolwiek innego majatku poza pieniedzmi,ktore i tak mi sa potrzebne zagranica a tylko korzystam z nich w kraju na czas okresowego przebywania w Polsce.
Taki jest sens tych przepisow?
~autochton
Jeśli jesteś obcokrajowcem, z kraju z którym Polska ma podpisane umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, to przebywając krócej niż pół roku w Polsce, nie płacisz polskich podatków dochodowych, a dochód z Polski rozliczasz w swoim kraju.
~podatnik
oj redaktorku jaki ty głupoty piszesz ,bo kto by jechał za granice na te sama stawke robic? Z reguły jest tak ze dochód z zagranicy poprzez stope procentowa zawyza podatek od dochodów osiagnietych w kraju a to jest niezgodne z wyrokiem TS który mówi wyraznie ze nie mozna dyskryminowac zródła dochodu a tak sie dzieje w tym przypadku ....
~dex
no chyba tylko debil poleci do skarbowki z kasa w zebach
~arek
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Rozliczenia podatkowe - PIT 2014

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki