REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski dług z nowym rekordem. Fed wywiera presję

Krzysztof Kolany2022-10-20 12:17główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-10-20 12:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Na rynku polskich obligacji skarbowych padł nowy rekord. Po raz pierwszy w historii w czwartek przed południem papiery 10-letnie były notowane przy rentownościach powyżej 8,5%. Presję na spadek cen polskich obligacji wywierają rosnące rynkowe stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych.

Polski dług z nowym rekordem. Fed wywiera presję
Polski dług z nowym rekordem. Fed wywiera presję
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

8,56% - tyle w porywach wyniosła w czwartek przed południem rentowność 10-letnich obligacji wyemitowanych przez rząd Polski. To nowy rekord w stosunkowo niedługiej współczesnej historii polskiego rynku długu. Raptem tydzień temu informowaliśmy Państwa, że rentowności polskich 10-latek ponownie znalazła się powyżej 8%. Wzrost rentowności obligacji sygnalizuje spadek jej ceny rynkowej.

W ostatnich dniach wyraźnie w górę poszła cała krzywa terminowa w Polsce. Papiery 3- i 4-letnie notowane były przy blisko 9-procentowych rentownościach. Dla porównania jeszcze miesiąc temu były to wartości rzędu 6,5%. Tak szybki wzrost wymaganej przez inwestorów stopy zwrotu może być niepokojący i na dłuższą metę przełoży się na bardzo istotny wzrost kosztów obsługi zadłużenia Skarbu Państwa.

Jak widać, rynek niewiele sobie robi z deklaracji tych członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy chcieliby zakończyć cykl podwyżek stóp procentowych na poziomie 6,75% przy inflacji zmierzającej w stronę 20%. Wydaje się, że RPP będzie zmuszona dokonać kolejnych – i to być może nawet radykalnych – podwyżek w odpowiedzi na oczekiwane ruchy ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej i Europejskiego Banku Centralnego.

Nam podnosić nie kazano

Rynek terminowy na niemal 94% wycenia szanse 75-punktowej podwyżki stopy funduszy na nadchodzącym listopadowym posiedzeniu FOMC. Do wiosny Fed ma według rynku podnieść stopy w okolice 5%, czyli poziomów ostatni raz widzianych na początku kryzysu finansowego w 2007 roku. Zdecydowane podwyżki oczekiwane są także w EBC.

Wakacje na giełdzie

Rynek wyprzedza oczekiwane decyzje bankierów centralnych i sam intensywnie podnosi długoterminowe stopy procentowe. Amerykańskie obligacje 2-letnie oferują już ponad 4,60% w skali roku (najwięcej od 2007 roku), a 10-letnie 4,16% (najwięcej od 2008 r.). 10-letnie papiery niemieckie „płacą” ponad 2,4% - może i mało, ale zarazem najwięcej od 11 lat.

W takim układzie polskie władze monetarne mogą nie mieć pola manewru. Brak dalszych podwyżek groziłby bowiem kryzysem walutowym i skokowym wzrostem rentowności polskiego długu. Stawki FRA wyceniają wzrost krótkoterminowych stóp procentowych w Polsce do ok. 8%. W takim układzie obligacje długoterminowe mogą niedługo przynosić ponad 9% rentowności w terminie do wykupu (YTM).

Rentowność obligacji
Obligacja 20.10.2022 Rok temu
2-letnia 8,82% 1,84%
3-letnia 8,89% 1,94%
4-letnia 8,84% b.d.
5-letnia 8,69% 2,28%
6-letnia 8,55% b.d.
7-letnia 8,54% 2,39%
9-letnia b.d. b.d.
10-letnia 8,44% 2,75%
Źródło: Investing.com

Problemem pozostaje też wysoka podaż polskich obligacji na rynku pierwotnym. Ministerstwo Finansów musi emitować coraz więcej długu, aby sfinansować festiwal przedwyborczego populizmu: dopłat do energii elektrycznej, n-te emerytury, zasiłki, etc. Równocześnie ekonomiści PKO BP zwracają uwagę na słabość popytu.

 - Na ostatniej aukcji MF nie sprzedało też papierów WZ0533, na które zostały złożone zapisy na poziomie zaledwie 10 mln PLN. Pod koniec miesiąca wesprzeć popyt może natomiast wypłata odsetek, które szacować można na 3,7 mld PLN. Dodatkowo krajowy rynek osłabiać może też perspektywa zbliżającej się oferty obligacji BGK (24 X) - napisali analitycy PKO BP.

Okazja czy ostrzeżenie?

Równocześnie po tak gwałtownej przecenie polskie obligacje zaczynają wyglądać całkiem atrakcyjnie z inwestycyjnego punktu widzenia. Przy rentownościach zbliżonych do 9% w przypadku papierów zapadających za kilka lat tylko scenariusz zakładający utrzymanie się dwucyfrowej inflacji przez lata skutkowałby poniesieniem realnej straty na tych papierach.

Jeśli jednak założymy, że polski rząd nie będzie miał problemów z wiarygodnością kredytową i że na początku 2023 roku inflacja rzeczywiście zacznie się obniżać i w dłuższej perspektywie powróci do 2,5-procentowego celu inflacyjnego NBP (co jednak może nastąpić dopiero w roku 2025), to papier „płacący” średniorocznie 9% może wyglądać atrakcyjnie.

Z drugiej strony w takim kraju jak Polska, która przez światowy kapitał wciąż traktowana jest jak rynek wschodzący, rosnąca rentowność długoterminowych obligacji skarbowych jest traktowana nie tylko jako nasilenie oczekiwań inflacyjnych, ale też jako spadek wiarygodności kredytowej państwa. Póki co o tym drugim zbyt często się nie mówi.

Inwestor indywidualny zasadniczo dysponuje dwoma sposobami uzyskania ekspozycji na polskie obligacje skarbowe. Pierwszym jest samodzielny zakup tych papierów na rynku Catalyst, gdzie obecnie notowanych jest 31 serii obligacji SP oraz papiery wyemitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego i Polski Fundusz Rozwoju. Drugim sposobem jest zakup jednostek funduszy obligacyjnych. Tu mamy do wyboru długą listę aktywnie zarządzanych funduszy otwartych (FIO) oraz fundusze pasywne: „tradycyjny” SFIO inPZU Polskie Obligacje oraz pierwszy polski obligacyjny ETF od Beta Securities, odzwierciedlający giełdowy indeks  TBSP mierzący ceny stałokupowanych obligacji notowanych na rynku Catalyst.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Rekomendacje dla akcji spółek z GPW 30/2026
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (133)

dodaj komentarz
wtf2077
Matołusz Pożegnał się z rozumem
sterl
Trzeba będzie 10% rocznie nowych podatków i rentownych inwestycji żeby tyle płacić wierzycielom..
farfalla
Wspaniałą wiadomość. Trzeba się więc jak najszybciej pozbyć hipoteki, kredytów gotówkowych, p0lki, samochodu na krechę i uczyć się języków...
oilman
Wspaniala to wiadomosc, ktora cieszy wszystkie postepowe elity:) Wiecej dlugu, wiecej inflacji i drogiego wegla:) Pozwoli to na wybor tych co zawsze powinni rzadzic:) Nie bede tlumaczyl o kogo chodzi bo to oczywiste:) Poza tym PiS wywolal wojne na Ukrainie:)))
podatnik-
Przypominam, o czym Pan pisze red. Kolany ano skrobie Pan o PRLu bis gdzie jest kilka montowni, kilka zakładów rzemieślniczych i troszkę kopalin niestety niedochodowych! a wygląda to tak: ani to kraj ani to państwo ten PRL bis, który 21 października 2022 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym Przypominam, o czym Pan pisze red. Kolany ano skrobie Pan o PRLu bis gdzie jest kilka montowni, kilka zakładów rzemieślniczych i troszkę kopalin niestety niedochodowych! a wygląda to tak: ani to kraj ani to państwo ten PRL bis, który 21 października 2022 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły człowiek jest niczym, a przestępców się chroni. Zwykły człowiek nie odczuwa że to "jego kraj", gdzie miliony młodych, zdolnych, wykształconych, kreatywnych ludzi wyjechało za przysłowiowym chlebem? Gdzie przyzwoity człowiek nie ma szans na pracę, bo ją po znajomości dostają kolesie, gdzie na badania czy operację czeka się kilka lat. I na koniec gdzie już w 2009 r. człowiek Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarabiał dziennie 31.000,00 PLN słownie trzydzieści jeden tysięcy złotych a maksymalna emerytura powstańca, który walczył za Warszawę wraz z kombatanckimi dodatkami wynosi 1.500,00 PLN słownie jeden tysiąc pięćset złotych miesięcznie i to wszystko powstało pod czujnym okiem dwóch niezależnych telewizji założonych przez kapusi SB i którego całkowite zadłużenie przekroczyło 7 bilionów(naszych bilionów) PLN. Tak więc na początek trzeba powołać/założyć/zbudować państwo o nazwie Polska.! Następnie troszkę sprawiedliwości w stylu Maximilien Marie Isidore de Robespierre następnie od USA zaległy Plan Marshall'a lub od Rosji, to tyle na początek! Tak więc recesja jako kategoria ekonomiczna, która występuje jak jest gospodarka a skoro w PRLu jej brak to i recesja nie ma się do czego przyczepić!
drzaraza
Glupinski i ska powinni stanàć przed sądem za nawoływanie, świadome i celowe niszczenie wartości naszego pieniądza. Dowody to jego oficjalne wcześniejsze wypowiedzi.
drzaraza
Pisy Plusów nie odbiorą bo się boją . Plusy ma zjeść inflacja, dlatego jej poziom będzie taki jak w Turcji lub lepszy.
xiven
niedługo wycykają i podniosą stopy ponad poziom inflacji

to zburzy rynek hipoteczny, on po prostu przestanie działać przy takich stopach, kredyciarze zostaną ugłaskani umorzeniami rat i wakacjami kredytowymi

ale to już będzie zależeć od woli politycznych czy posiadaczy hipotek się dojedzie czy pozwoli im się uwłaszczyć
niedługo wycykają i podniosą stopy ponad poziom inflacji

to zburzy rynek hipoteczny, on po prostu przestanie działać przy takich stopach, kredyciarze zostaną ugłaskani umorzeniami rat i wakacjami kredytowymi

ale to już będzie zależeć od woli politycznych czy posiadaczy hipotek się dojedzie czy pozwoli im się uwłaszczyć za pół darmo
friedens
Ktoś na Dudę, Morawieckiego, Witek, Kaczyńskiego, Terleckiego, etc głosował. Niech teraz ratują kraj i zrujnowane, obrabowane z przyszłości pokolenia.
henk54
Kaczyński dostanie szybką i bolesną lekcję ekonomii, gdy przyjdzie państwu płacić 100 mld zł rocznie za samą obsługę długu. Dopiero zrozumie słowa ekonomistów wypowiadane od wielu lat. Szkoda tylko że to my, yobywatele, będziemy musieli za jego wszystkie lekkomyślne decyzje zapłacić.

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki