Zgodnie z postanowieniem prezydenta Karola Nawrockiego od 5 do 31 marca 2026 r. do 150 żołnierzy może zostać zaangażowanych przy ewakuacji z krajów Bliskiego Wschodu obywateli polskich, w szczególności osób wymagających wsparcia medycznego.


Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych Karol Nawrocki podpisał we środę postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego BLISKI WSCHÓD w działaniach ewakuacji obywateli Rzeczypospolitej Polskiej przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich - poinformowało na swojej stronie prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Działania realizowane będą z wykorzystaniem wojskowych statków powietrznych we współudziale z instytucjami państwowymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo obywateli RP, a ich koordynację poprowadzi Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Wojsko Polskie pozostaje w gotowości do niesienia pomocy obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej – wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna - podkreśliło w komunikacie Dowództwo Operacyjne.
Rozpoczynają się działania w ramach #PKWBliskiWschód🇵🇱
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) March 5, 2026
Samoloty Sił Powietrznych 🇵🇱 wystartowały z Polski, aby wesprzeć działania związane z ewakuacją obywateli Rzeczypospolitej Polskiej z rejonu Bliskiego Wschodu.#WojskoPolskie zawsze w gotowości do niesienia pomocy swoim… pic.twitter.com/Io8lovWjGG
Szef MON: W czwartek dwa samoloty z wojskową załogą rozpoczną misję ewakuacyjną z Bliskiego Wschodu
W piątek dwa samoloty specjalne Boeing-737 z wojskową załogą rozpoczną misję ewakuacyjną Polaków z Bliskiego Wschodu - przekazał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że MSZ zgłosiło ponad 100 osób, które potrzebują wsparcia medycznego.

„Wojsko Polskie jest gotowe do ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu. Jutro rano dwa samoloty specjalne Boeing-737 z wojskową załogą rozpoczną misję ewakuacyjną. Do ewakuacji MSZ zgłosił w pierwszej kolejności ponad 100 osób, które potrzebują wsparcia medycznego” - czytamy we wpisie Kosiniaka-Kamysza na platformie X w środę wieczorem. Szef MON podkreślił, że priorytetem jest bezpieczny powrót obywateli do Polski.
Wcześniej w środę minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki informował, że w czwartek rano do Omanu mają wylecieć dwa samoloty wojskowe wysłane po Polaków potrzebujących ewakuacji. - I jeżeli wszystko dobrze pójdzie i będą warunki, przede wszystkim jeżeli chodzi o bezpieczny przelot, lądowanie i start, mam nadzieję, że naszych polskich obywateli jutro pewnie w godzinach nocnych będziemy tutaj przyjmować w Warszawie - dodał szef MSiT.
MSZ analizuje możliwość wsparcia Polaków w przemieszczaniu się do Arabii Saudyjskiej
W Katarze zostało jeszcze 180 osób, część z nich podejmuje próby przejazdu do Arabii Saudyjskiej wobec braku perspektyw otwarcia lotniska w Dosze - poinformował w mediach społecznościowych szef MSZ Radosław Sikorski.
Jak informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych - z ZEA w poniedziałek i wtorek odbyły się do Polski 4 loty arabskich przewoźników. W środę z Omanu przylecą na lotnisko w Warszawie i w Pyrzowicach 4 z 6 lotów, Enter Air i Al Arabya. W Omanie nadal na przylot do kraju oczekuje 1428 osób, które sukcesywnie są przewożone lotami czarterowymi do kraju.
Według MSZ coraz mniej polskich turystów oczekuje na powrót. Do tej pory około 300 osób opuściło Izrael, a 800 Jordanię. W Izraelu pozostały tylko pojedyńcze osoby, w Jordanii prawie nie ma Polaków, a w Libanie jest kilkanaście osób, które sukcesywnie wracają do Polski.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczy anulowało swoje loty w regionie.
Premier poinformował we wtorek, że zlecił ministrowi sportu i turystyki Jakubowi Rutnickiemu koordynowanie pracy zespołu, który został powołany w MSZ w związku z sytuacją Polaków znajdujących się w państwach Bliskiego Wschodu. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele różnych resortów.
W środę premier ogłosił, że podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Wniosek w tej sprawie trafił do prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent poinformował, że poprze wniosek premiera.
Rzecznik DORSZ: ok. północy planowany powrót Polaków ewakuowanych z Bliskiego Wschodu wojskowym transportem
W czwartek ok. północy planowany jest powrót pierwszej grupy Polaków ewakuowanych wojskowym transportem z Bliskiego Wschodu; ok. 13 wojskowy samolot w Omanie ma zabrać na pokład ponad 100 osób - wynika z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego DORSZ ppłk. Jacka Goryszewskiego.
W czwartek, po godz. 6 Dowództwo operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że samoloty Sił Powietrznych RP wystartowały z Polski, aby wesprzeć działania związane z ewakuacją polskich obywateli z rejonu Bliskiego Wschodu.
Rzecznik Prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski powiedział w czwartek TVN24, że pierwsza maszyna wystartowała o godz. 6.22 z pierwszej bazy lotnictwa transportowego z Warszawy; kilka minut później wystartował kolejny samolot Boeing 737.
- Głównym celem jest pomoc i wsparcie w realizacji ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu. W szczególności osób, które wymagają pomocy medycznej, tak aby bezpiecznie mogli wrócić do kraju i została im udzielona też tu na miejscu pomoc - powiedział ppłk Goryszewski.
- To są pierwsze dwa samoloty, ale wiemy też już, że nie ostatnie. Dzisiaj około godziny 13 planowane jest lądowanie w Muskacie, w Omanie. Tam oczywiście ponad 100 osób na te dwa samoloty zostanie bezpiecznie załadowane. Udzielona zostanie im pierwsza pomoc medyczna i - jeżeli będzie konieczna - pomoc psychologiczna. Dzisiaj około godziny 24 planujemy powrót rodaków do kraju - dodał. Zapewnił również, że dowództwo jest w gotowości do realizacji kolejnych lotów.
Poinformował, że na pokładzie samolotów, które właśnie wystartowały oprócz żołnierzy są przedstawiciele MSZ-u, ratownicy medyczni, pomoc psychologiczna, czy pomoc dyplomatyczna by zapewnić Polakom bezpieczny powrót. Na pytanie, ile osób poleciało dzisiaj do Omanu w dwóch samolotach rzecznik DORSZ odpowiedział, że „w części wojskowej jest to około 30 osób, 30 żołnierzy, załoga, pomoc medyczna, psychologowie, ale też ci żołnierze, którzy mają strzec bezpieczeństwa całego lotu”.
Goryszewski przypomniał, że obecne działania są wysiłkiem nie tylko wojska, bo również powstał międzyresortowy zespół zarządzania. Działalność wojska koordynuje Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, ale - jak powiedział - główną rolę odgrywa tu Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
azk/ js/
kl/ ugw/





























































