Siły zbrojne USA przeprowadziły kolejny atak na irański tankowiec w pobliżu wyspy Chark w Zatoce Perskiej - poinformowała we wtorek wieczorem irańska agencja Tasnim. Według irańskich mediów w pobliżu wyspy i w okolicach portu Dżask nad cieśniną Ormuz było słychać wybuchy.


Zaatakowano małą jednostkę, która znajdowała się kilka kilometrów od wyspy Chark, trwa ewakuacja załogi - przekazała Tasnim. Na wyspie znajdują się największe irańskie instalacje służące do eksportu ropy naftowej.
USA prowadzą blokadę morską Iranu, co ma uderzyć w gospodarkę tego państwa, odcinając ją od dochodów z eksportu ropy. Amerykański dziennik „Wall Street Journal” napisał w poniedziałek, że blokada praktycznie wstrzymała irański eksport tego surowca. Według gazety Iran ma jeszcze zapasy ropy, zgromadzone już poza Zatoką Perską, które wyczerpią się do połowy października, a dochody z eksportu ustaną w połowie grudnia.
Pod koniec sierpnia, po miesiącu przerwy, doszło do wznowienia wzajemnych ataków USA i Iranu.
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, jednak obie strony kontynuowały sporadyczne ostrzały także później. W ostatnich tygodniach ciężar działań przeniósł się na blokady morskie i presję gospodarczą.

Konflikt w dużej mierze koncentruje się obecnie wokół cieśniny Ormuz. Obie strony deklarują, że utrzymują kontrolę nad tym szlakiem, przez który przed wojną transportowano ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy. Iran wielokrotnie atakował statki przepływające przez Ormuz, a także wprowadził własne zasady żeglugi i zakazał przejścia jednostkom, które ich nie przestrzegają.
W ciągu ostatnich 10 dni przez cieśninę przepływało średnio 10 statków dziennie, najmniej od maja - przekazała w poniedziałek agencja Reutera. Przed wojną było to ok. 130 jednostek dziennie. (PAP)
adj/ ap/

































































