Izraelscy osadnicy dokonują na Zachodnim Brzegu czystek etnicznych wobec Palestyńczyków – stwierdził w parlamencie Ed Miliband, nowy szef brytyjskiej dyplomacji, ogłaszając pakiet sankcji przeciwko towarom z okupowanych terytoriów. Minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar, ogłosił we wtorek zamknięcie brytyjskiego konsulatu w Jerozolimie


„Brytyjski rząd zgadza się z oceną, że na niektórych obszarach Zachodniego Brzegu dochodzi do czystek etnicznych Palestyńczyków, dokonywanych przez terrorystów - osadników. Co więcej, zdecydowanie zbyt często izraelski rząd przymykał na to oko. Co gorsza, jego członkowie wygłaszali oświadczenia i podejmowali działania wspierające przymusowe wysiedlanie Palestyńczyków” - stwierdził Ed Miliband, podkreślając, że okupacja Zachodniego Brzegu przez Izrael jest nielegalna, a izraelski rząd wykorzystuje ją jako narzędzie w „ekspansjonistycznej agendzie”.
Szerszy wymiar brytyjskich restrykcji. Zakaz reklamowania nieruchomości, blokada usług i przegląd licencji na broń
Oprócz zakazu importu towarów oraz sankcji indywidualnych wobec osadników, których Londyn uznał za najaktywniejszych w podżeganiu do przemocy, szef MSZ ogłosił sankcje w sektorze usług, takich jak budownictwo. Zakazane ma być też np. reklamowanie w Królestwie nieruchomości znajdujących się na ziemiach zajętych przez osadników. Miliband dodał, że zmianie ulegnie system wydawania licencji na broń i innych artykułów, które „znacząco przyczyniają się do okupacji”.
Szef brytyjskiego MSZ powiedział posłom, że czuje wstyd, obserwując to, co „na oczach międzynarodowej społeczności wydarzyło się w Palestynie”.
W Gazie w ciągu ostatnich trzech lat doszło do niewyobrażalnej traumy i cierpienia: śmierci, zniszczenia i odczłowieczania na przerażającą skalę. To plama na sumieniu świata, w tym naszego kraju – ocenił szef MSZ.
Dodał, że na Zachodnim Brzegu odbywa się próba, by według izraelskiego ministra finansów Becalela Smotricza „pogrzebać pomysł palestyńskiego państwa”.

Ed Milliband podkreślił, że jest dumny ze swego żydowskiego pochodzenia i czuje wdzięczność do Izraela, za to, że udzielił schronienia jego krewnym. Dodał, że nie ma tu sprzeczności z jego poparciem dla istnienia państwa palestyńskiego. Podkreślił, że Izrael ma prawo do istnienia i obrony i przywołał „traumę” ataku terrorystycznego Hamasu z 7 października 2023 roku, która – jak ocenił – pokazuje zagrożenia, z jakimi mierzy się Izrael. Miliband dodał, że Londyn nałożył we wtorek sankcje na jedną z grup powiązanych z Hezbollahem. Wyraził zaniepokojenie aktami antysemityzmu w Zjednoczonym Królestwie.
„Polityka gestów”, która uderzy w samych Palestyńczyków? Gorący spór w brytyjskim parlamencie
Konserwatywna opozycja ma zastrzeżenia do pomysłu laburzystów. Potępiając agresję izraelskich osadników i wspierając prawo Palestyńczyków do stworzenia państwa, minister spraw zagranicznych w konserwatywnym gabinecie cieni Tom Tugendhat stwierdził, że gospodarki izraelska i palestyńska są ze sobą tak blisko związane, że wbrew intencjom sankcje uderzyć mogą w Palestyńczyków.
Ostrzegł też, że ruch brytyjskiego rządu wpisuje się w kampanię wyborczą w Izraelu i pomoże nie siłom umiarkowanym, a radykalnym partiom. Ocenił, że decyzja może zwiększyć napięcia w Zjednoczonym Królestwie, gdzie wzrasta ostatnio liczba aktów antysemickich. - Odrzucamy nie intencję, a politykę gestów- powiedział Tugendhat w Izbie Gmin.
Nie zgodził się z nim najdłużej zasiadający w Izbie Gmin parlamentarzysta konserwatysta Edward Leigh. (tzw. „ojciec Izby”). Podkreślił, że od dekad jest członkiem grupy Konserwatywnych Przyjaciół Izraela, ale mimo to popiera decyzję lewicowego rządu z całego serca.
Brytyjscy politycy zdają sobie sprawę, że ruch Londynu wywoła prawdopodobnie niezadowolenie. Bloomberg napisał we wtorek, że dyplomaci skontaktowali się z amerykańskimi władzami, by wytłumaczyć decyzję i podkreślić, że ma przede wszystkim znaczenie symboliczne.
Ed Milliband ogłosił, że opracowanie sankcji zajmie od pół roku do 9 miesięcy.
Jeszcze przed ogłoszeniem sankcji, na podstawie doniesień medialnych prezydent Izraela Isaac Herzog stwierdził, że sankcje byłyby ingerencją w izraelską demokrację i uderzyłyby w samych Palestyńczyków. Dodał, że rozwiązaniem nie są sankcje, a dialog.
Min. spraw zagranicznych Gideon Saar ogłosił zamknięcie brytyjskiego konsulatu w Jerozolimie
Minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar, ogłosił we wtorek zamknięcie brytyjskiego konsulatu w Jerozolimie. To reakcja na zapowiedź Wielkiej Brytanii i 11 innych państw, w tym Polski, wprowadzenia zakazu importu towarów z żydowskich osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu.
Saar ogłosił również zakaz wjazdu do Izraela dla 12 Brytyjczyków, których określił jako „antysemitów”. Nie podał ich nazwisk.
Szef izraelskiej dyplomacji zapowiedział również, że Wielka Brytania nie będzie już mogła uczestniczyć w kierowanej przez USA misji koordynacyjnej dotyczącej Strefy Gazy.
Dość nielegalnych osiedli i aneksji. Międzynarodowa koalicja uderza w finanse Tel Awiwu
Dwanaście państw, w tym Polska, Wielka Brytania i Francja, ogłosiło we wtorek we wspólnym oświadczeniu, że wprowadzi krajowe restrykcje dotyczące importu towarów z okupowanych przez Izrael terenów na Zachodnim Brzegu Jordanu i/lub poprze takie restrykcje na poziomie europejskim.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ kj/ baj/

































































