Przedstawiciele Pentagonu potwierdzili we wtorek amerykańskim mediom, że siły USA straciły kontrolę nad jednym z podwodnych dronów w okolicy cieśniny Ormuz. Iran ogłosił, że przechwycił maszynę.


Jak doniosła m.in. telewizja Fox News, amerykański dron firmy Anduril doznał usterki „ponad dzień temu” i siły straciły z nim łączność. Według cytowanych urzędników Pentagonu, był to „starszy” model w „konfiguracji dostępnej komercyjnie”, nie miał żadnej wrażliwej technologii ani informacji i jest łatwo zastępowalny.
Według Fox News maszyna jest wyposażona w sonar, ale nie jest uzbrojona.
Pentagon odniósł się do sprawy po tym, jak irańskie media państwowe ogłosiły przechwycenie morskiego drona u wybrzeży cieśniny Ormuz. Twierdziły przy tym, że był to wynik „skomplikowanej operacji wywiadowczej”.
Według amerykańskiego resortu, maszyna sama doznała zwykłej awarii z powodu nadmiernej eksploatacji, a Irańczycy przejęli „zepsutego drona”.

Jak podaje Fox News, tylko w poniedziałek amerykańska marynarka wojenna miała kontrolować 23 bezzałogowe maszyny na wodzie i pod nią. Jak dotąd podwodne drony różnego typu były używane m.in. do rozminowywania cieśniny, do akcji ratunkowych, a także do uderzeń na irański port.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/

































































