O blisko 19 proc. zmniejszyła się w ciągu roku produkcja sprzedana czystej wódki w Polsce, a jej spożycie zmniejszyło się aż o 20 proc. To dane z pierwszego półrocza 2026 r. Jednocześnie, mimo wyższych stawek, maleją wpływy z akcyzy od napojów spirytusowych. Branża szacuje, że w całym 2026 r. mogą być one o ponad 1 mld zł niższe niż rok wcześniej.


Według danych GUS w pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. produkcja sprzedana wódki czystej zmniejszyła się o blisko 19 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, a jej spożycie spadło o 20 proc. Spadki odnotowano również w pozostałych kategoriach napojów spirytusowych - od 2 proc. do nawet 10 proc. w przypadku ginu.
Polacy rzadziej sięgają po alkohol
Zmiany rynkowe wpisują się w rosnący trend ograniczania konsumpcji alkoholu. Dane CBOS wskazują, że po napoje alkoholowe sięga obecnie 73 proc. Polaków, czyli o 8 pkt proc. mniej niż przed siedmioma laty. To najniższy wynik od 30 lat.
Do najczęstszych powodów zmian należy m.in. zainteresowanie zdrowym stylem życia (57 proc.) oraz ogólny brak potrzeby sięgania po alkohol (51 proc.).
Zmieniają się także preferencje konsumentów. Czystą wódkę preferuje 13 proc. respondentów, podczas gdy wino 32 proc., a piwo 30 proc. badanych.

Na zmniejszenie popularności mocnych trunków, wpływa także rozwinięcie nowych kategorii produktów, jak np. niskoalkoholowe gotowe koktajle, których sprzedaż zwiększyła się w ubiegłym roku o ponad 15 proc. Z kolei wartość segmentu produktów 0,0 proc. wzrosła natomiast o 13 proc. rok do roku, a jego wolumen sprzedaży zwiększył się o ponad 30 proc. Jednak kategorie te wciąż nie rekompensują spadków na rynku czystej wódki.
Akcyza spada mimo wyższych stawek
Zmniejszenie spożycia wysokoprocentowych alkoholi odbija się również na dochodach państwa. Według Ministerstwa Finansów od stycznia do maja 2026 r. wpływy budżetowe z akcyzy od napojów spirytusowych spadły o 13 proc. rok do roku, mimo obowiązywania wyższych stawek. Szacunki branży wskazują, że jeżeli obecny trend się utrzyma, wpływy z tego tytułu w całym roku będą o ponad 1 mld zł niższe niż w 2025 r.
Jak twierdzi Karol Stec, Prezes Zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, pierwsze pięć miesięcy roku przynosi zazwyczaj 35-37 proc. rocznych wpływów z akcyzy od napojów spirytusowych.
– Przy obecnym spadkowym trendzie tegoroczne wpływy z pewnością nie osiągną poziomu założonego w budżecie państwa. Branża od dawna zwraca uwagę, że kolejne podwyżki podatków prowadzą do spadku legalnej sprzedaży, a w konsekwencji także wpływów budżetowych. Potwierdza to choćby wzrost szarej strefy – mówi Karol Stec. – Z wyliczeń Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych wynika, że w latach 2024-2025 z nielegalnej produkcji bądź przemytu pochodziło łącznie ok. 40 mln litrów czystego alkoholu, przez co tylko w 2025 r. budżet państwa mógł stracić z tego tytułu 1,8 mld zł.
Kolejne podwyżki na horyzoncie
Ministerstwo Finansów zapowiada kolejną podwyżkę akcyzy o dodatkowe 15 proc. w 2027 r. Resort planuje również czterokrotne podwyższenie opłaty od małych opakowań alkoholu. Wspólnie z Ministerstwem Zdrowia rozważa też wprowadzenie nowej daniny w wysokości 0,25 proc. wartości sprzedaży wyrobów alkoholowych i tytoniowych.
Tymczasem według branży kumulacja obciążeń może prowadzić do dalszego ograniczenia legalnej produkcji i sprzedaży, zwiększenia szarej strefy oraz kolejnego spadku wpływów budżetowych.
Spadek produkcji odbije się na rolnikach
Zdaniem przedstawicieli branży spirytusowej, skutki kurczącego się rynku mogą dotknąć również sektorów współpracujących z producentami alkoholi m.in. przemysłu opakowań, transportu oraz HoReCa.
Szczególnie może to dotknąć rolników. Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej przemysł spirytusowy zużywa 1,6 mln ton zbóż oraz 38 tys. ton ziemniaków. Łączna wartość PKB pośrednio kreowanego przez przemysł spirytusowy wynosi 12,3 mld zł.
– Branża znacząco zmniejszy zapotrzebowanie na podstawowe surowce wykorzystywane przez producentów, głównie zboża i ziemniaki. Sytuacja ta nie pozostanie bez wpływu na kondycję dostawców i miejsca pracy – dodaje Karol Stec.
Najbliższe miesiące pokażą, czy spadek konsumpcji mocnych alkoholi okaże się trwałym trendem. Dla branży kluczowe będą jednak również decyzje fiskalne – zwłaszcza w kontekście zapowiadanych na 2027 r. kolejnych podwyżek obciążeń.































































