Dron, wykryty we wtorek w odległości 18 km na północ od miejscowości Roman we wschodniej Rumunii, rozbił się na polu słoneczników w pobliżu miejscowości Mihailenii Vechi w rejonie Riscani w północnej Mołdawii - przekazał rumuński resort obrony.


Według komunikatów ministerstwa bezzałogowiec wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną z terytorium Mołdawii i pozostawał w niej przez około 30 minut. Później wrócił do Mołdawii.
O godz. 18.30 rumuńskie władze otrzymały informację, że dron rozbił się w okolicy Mihaileni Vechi w Mołdawii, około 25 km na wschód od granicy z Rumunią, w pobliżu okręgu Botoszany - poinformował resort.
Media mołdawskie i rumuńskie podają, że po rozbiciu się obiektu w czterech miejscach pojawił się ogień.
Po wykryciu drona resort obrony Rumunii poderwał dwa hiszpańskie myśliwce F-18 z misji NATO w celu monitorowania sytuacji. Mieszkańcy rumuńskich okręgów Jassy, Suczawa, Neamt, Botoszany i północnej części okręgu Vaslui otrzymali powiadomienia alarmowe Ro-Alert o możliwości pojawienia się bezzałogowego obiektu latającego.
Wykrycie bezzałogowca doprowadziło do zawieszenia lotów z lotniska w Jassach. (PAP)

ek/ ap/ mow/






























































