Rząd przez najbliższe siedem lat będzie aktywizował seniorów i nakłaniał młodszych aby nauczyli się planować, co będą robić w wieku 60, 70 i 80 lat.
Źródło: Thinkstock
Z danych Eurostatu wynika, że w 2020 r. osoby po 60. roku życia będą stanowić blisko 25 proc. ludności Polski. Co rok rząd chce przeznaczyć 40 mln zł m.in. na inicjatywy włączające osoby starsze w aktywność kulturalną czy organizację zajęć edukacyjnych - informuje "Gazeta Wyborcza".
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej adresuje część programu do grupy "45 plus". Tym, którzy do emerytury mają jeszcze daleko, chce pomóc w podnoszeniu kwalifikacji i wspierać ideę uczenia się przez całe życie.
Komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl
To nie wsparcie, tylko inwestycja
Polskie społeczeństwo starzeje się. Rodzi się coraz mniej ludzi. Równocześnie wydłuża się także oczekiwana długość życia. Nawet jeżeli rząd znajdzie sposób na zachęcenie ludzi do posiadania większej liczby dzieci, to wcale nie oznacza, że problemy osób starszych przestaną istnieć. O seniorów też trzeba dbać. Wiele osób traktuje ich tylko jako koszt, bo po zakończeniu kariery zawodowej zwykle nie podejmują się żadnej pracy. To jest bardzo złe podejście, bo ich doświadczenie życiowe jest bezcenne nawet z ekonomicznego punktu widzenia. Dlatego programy wsparcia seniorów, które służą zagospodarowaniu „tego doświadczenia” musi być priorytetem rządu. Zwyczajnie nie możemy sobie pozwolić na marnotrawstwo.
Z uwagi na zmiany struktury wiekowej społeczeństwa za kilkanaście lat staniemy się świadkami powstania całych sektorów gospodarki, skierowanych na świadczenie usług i produkcję towarów dla osób w podeszłym wieku. Nikogo nie będzie dziwić fakt, że w galeriach handlowych znajdą się specjalistyczne sklepy, itp. To jest znak czasów. Dlatego im lepsza kondycja fizyczna i psychiczna osób starszych, tym lepiej dla całego rynku.
Kolejne idiotyczne pomysły na wydawanie naszych pieniędzy. A nie prościej by było nie wpieprzać się z butami ludziom w życie, tylko odciążyć zarobki pracujących mnogością podatków, by Ci inwestowali swoje pieniądze w swoich rodziców zamiast wyjeżdżać za granicę??? Gdybym miała więcej kasy w swojej kieszeni płaciłabym swojej mamie Kolejne idiotyczne pomysły na wydawanie naszych pieniędzy. A nie prościej by było nie wpieprzać się z butami ludziom w życie, tylko odciążyć zarobki pracujących mnogością podatków, by Ci inwestowali swoje pieniądze w swoich rodziców zamiast wyjeżdżać za granicę??? Gdybym miała więcej kasy w swojej kieszeni płaciłabym swojej mamie za opiekę nad moimi dziećmi, a jej wnukami - dzieci miałyby kontakt z babcią, ja miałabym pewność, że dzieci są w dobrych rękach, a babcia miałaby pieniądze na życie. A tak, ja pracuję na opiekunkę, bo babcia nie może się zająć wnukami, bo musi pracować do starości. To nie jest kraj ani dla młodych ani dla starych ludzi!!!
Rząd nikogo nie nakłoni, bo starzy ludzie nie są idiotami i nie będą zapierdalać za grosze, jak prawie takie same grosze mogą dostać na emeryturach pomostowych lub rentach. Ale na urzędowych "nakłaniaczy" wyda zapewne sporą kaskę.
Przestań mydlić. Na co komu starszy pan po wylewie z mega doświadczeniem, albo na wózku albo o laseczce. Albo inną nieciekawą chorobą. Większość Polaków już po 45 na coś zaczyna chorować i walić w kieszeń koncernów farmaceutycznych. I pan jesteś głównym ekonomistą? Tusk ci fuchę O tak, ci starsi ludzie z doświadczeniem ...
Przestań mydlić. Na co komu starszy pan po wylewie z mega doświadczeniem, albo na wózku albo o laseczce. Albo inną nieciekawą chorobą. Większość Polaków już po 45 na coś zaczyna chorować i walić w kieszeń koncernów farmaceutycznych. I pan jesteś głównym ekonomistą? Tusk ci fuchę załatwił, że takie dyrdymały publicznie możesz opowiadać?
Młodych stracono, bo co oni tu mają szukać? ZUS klepie każdego młodego, 500 zł mi odbierają na jakieś składki które mnie mało obchodzą. Za te 500 zł mógłbym sobie kupić lepsze żarcie, wynając lepszy lokal, może nawet zainwestować i stracić, kupić fatałaszkę dziewczynie.
Mając na uwadze, że coraz częściej się słyszy jest Pan/Pani przeedukowana to chyba douczanie nie jest właściwym kierunkiem oczywiście poza nauką języków, które są kluczowym wymogiem dzisiaj na minimalnym poziomie magistra filologii :(. Tylko czy starsza osoba zdąży się go nauczyć na takim poziomie. Z pewnością jednak ma to też Mając na uwadze, że coraz częściej się słyszy jest Pan/Pani przeedukowana to chyba douczanie nie jest właściwym kierunkiem oczywiście poza nauką języków, które są kluczowym wymogiem dzisiaj na minimalnym poziomie magistra filologii :(. Tylko czy starsza osoba zdąży się go nauczyć na takim poziomie. Z pewnością jednak ma to też swoje dobre strony. Starsi ludzie często posiadają unikalne doświadczenie życiowe co daje szanse na odbudowę tzw. etyki biznesowej zamiast współczesnych zasad narzuconych przez młodych gniewnych singli :)
Nasz rząd przespał już szansę na zatrzymanie młodych....brak pracy a jak jest to za psie pieniądze, mieszkania droższe niż na zachodzie co już jest ewenementem na skalę światową, więc co się dziwić sam bym chętnie wyjechał z tego kraju dobrobytu: 2 pokoje i pętelka na 30lat....HEH!