Piątek zakończył się spadkami głównych indeksów. Większość sesji przebiegała przy słabym sentymencie inwestorów, obserwujących co dzieje się na rynku długu. Plotki o kolejnych ruchach Fedu na ścieżce podwyżki stóp procentowych ograniczyły zapędy podaży i rzutem na taśmę wyprowadziły większość indeksów na niewielki plus w skali całego tygodnia.


WIG20 oddał w piątek 1,04 proc., WIG był niżej o 1,09 proc., kończąc na 46 768,23 pkt. Więcej przeceniono mWIG40, który znalazł się na poziomie 3558,81 pkt., czyli o 1,72 proc. niżej. sWIG80 spadł o 0,41 proc. do 15 989,09 pkt. Obroty wyniosły 721 mln zł, z czego 608 mln dotyczyło WIG20.
Handel na GPW wpisywał się od rana w sentyment rynków bazowych, które reagowały na rosnące rentowności papierów dłużnych poszczególnych krajów. Szczególną uwagę w tym względzie od co najmniej tygodnia odgrywają obligacje brytyjskie z uwagi na chaos polityczny, jaki rozgrywa się na Wyspach, a jeszcze dłużej japoński sposób prowadzenia polityki monetarnej przez tamtejszy bank centralny. Na marginesie jen w piątek znów pogłębił słabość względem dolara, jednak po południu zanotował dynamiczne umocnienie (kurs USD/JPY szedł poniżej 150), sugerując interwencję banku centralnego.
Jednak do grona wyróżniających się krajów w tym aspekcie dołączyła w tym tygodniu także Polska ze względu na skalę i dynamikę rosnącej dochodowości obligacji na całej długości krzywej rentowności. O tym zjawisku i o doniesieniach Bank of America nt. potencjalnych szans załamania rynki amerykańskich obligacji pisał Krzysztof Kolany w artykule „Rynek ostro przecenia polskie obligacje”.
Spadające zaufanie rynków finansowych do polityki fiskalnej polskiego rządu i wycena dalszych podwyżek stóp przez RPP, a co za tym idzie - wyprzedaż obligacji, jest uzupełnieniem ogólnoświatowego sentymentu, którego główny motor stanowi polityka amerykańskiej Rezerwy Federalnej. To ona w największym stopniu odpowiada także za oczekiwania inwestorów na rynkach akcji, którzy dostosowują swoje wyceny do zaproponowanych poziomów stóp.

Właśnie informacje o możliwym ograniczeniu ich podnoszenia na grudniowym posiedzeniu FOMC poprawiły nastroje jeszcze przed otwarciem sesji w USA. Pierwsze godziny handlu przyniosły wzrosty na Wall Street, czym pomogły zredukować mocne spadki, które np. na WIG20 przekraczały po południu 2 proc.
Interesujący przeciek z Fed na koniec tygodnia. Czyżby w grudniu miało być już tylko 50 pb? Rynek był gdzie indziej. Dolar w dół, krzywa bardziej stroma. Nie wiadomo, czy dane na to pozwolą. https://t.co/paCpAwHlWq
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) October 21, 2022
Dla inwestorów plotki od dziennikarza "The Wall Steet Journal" miały większy wpływ niż dane z polskiej gospodarki, które o ile dot. sprzedaży detalicznej przeszły bez ech, o tyle zaskoczyły negatywnie w przypadku produkcji budowalno-montażowej.
We wrześniu 2022 r. wzrosła ona o 0,3 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 3,5 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu rdr o 6,5 proc., a w ujęciu miesiąc do miesiąca wzrostu o 9,7 proc.
Pod koniec europejskiej części handlu pojawiły się na dodatek doniesienia o rozmowie sekretarza obrony USA Lloyda Austina z ministrem obrony Rosji Siergiejem Szojgu, co rynki odebrały pozytywnie, zwłaszcza że to druga rozmowa obu panów od początku inwazji i pierwsza od maja.
Tym samym ostatnie godziny sesji zredukowały piątkowe spadki, które na wszystkich indeksach przy sesyjnych minimach oznaczały zakończenie tygodnia niżej niż w ubiegły piątek. Ostatecznie w bilansie tygodnia WIG20 zyskał 1,03 proc., WIG był wyżej o 0,42 proc. , WIG40 stracił 1,09 proc., a sWIG80 zyskał 0,11 proc. W obrazie tygodnia na WIG20 niewiele to zmienia, bowiem indeks od dłuższego czasu konsoliduje się wokół poziomu 1400 pkt., a każda próba pokonania pierwszego oporu 50 pkt. wyżej kończy się porażką.
W piątek na GPW na plusie były tylko cztery sektory: leki, media, informatyka i banki, które zyskały jednak mniej niż 1 proc., a ostatnie dwa mniej niż 0,1 proc. Najsłabsze były górnictwo (-2,52 proc.), motoryzacja (-2,48 proc.) i energia (-2,32 proc.).
W WIG20 wzrosły tylko kursy czterech spółek, z czego trzy to były banki, a czwartą Asseco (0,31 proc.). Oczekiwania co do dalszych wzrostów stóp procentowych póki co najlepiej odbijają się na kursie mBanku (5,03 proc.), który w tym tygodniu zyskał ponad 21 proc.
Najsłabiej w koszyku poradziły sobie telekomy ze spadkami Cyfrowego Polsatu o 4,43 proc. i Orange o 4,31 proc.
W drugiej linii najmocniej przeceniono kurs STS (-7,12 proc.) oraz Tauronu (-4,30 proc.), który poinformował o sprzedaży spółki Tauron Wydobycie Skarbowi Państwa za 1 zł.
MKu



























































