Ukraina zaproponuje Unii Europejskiej nowe sankcje na rosyjskich oligarchów związanych z sektorem wojskowym – zapowiedział w środę pełnomocnik prezydenta Ukrainy ds. polityki sankcyjnej Władysław Własiuk. Ocenił, że znoszenie sankcji nałożonych na rosyjskich biznesmenów nie powinno stać się praktyką UE.


„Uważamy za bardzo dziwną decyzję UE o nieprzedłużeniu sankcji na Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana. Nie widzimy zmian okoliczności, które mogłyby to uzasadniać. Rosja kontynuuje wojnę, a ich związki z Kremlem, które były jedną z podstaw nałożenia sankcji, nigdzie nie zniknęły” – powiedział pełnomocnik Wołodymyra Zełenskiego agencji Ukrinform.
Własiuk podkreślił, że decyzja ta jest szczególnie niezrozumiała w kontekście zaostrzenia przez USA presji sankcyjnej wobec Rosji i przyjęcia przez Waszyngton tzw. piekielnych sankcji.
„Rosja próbuje rozbić jedność UE i ważne jest, by nie dopuścić do tego, aby ta rysa się pogłębiła i przerodziła w osłabienie wspólnej polityki sankcyjnej” – oświadczył.
Własiuk zaznaczył, że zniesienie restrykcji wobec poszczególnych rosyjskich biznesmenów nie powinno stać się nową praktyką.

„Będziemy proponować nowe rozwiązania sankcyjne, w szczególności przeciwko rosyjskim oligarchom powiązanym z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym, którzy nadal nie są objęci sankcjami. Obecnie ważne jest skoncentrowanie się na zwiększeniu presji sankcyjnej na Rosję” – podkreślił Własiuk.
Jednocześnie zaznaczył, że strona ukraińska docenia decyzję UE o przedłużeniu o kolejne 36 miesięcy sankcji w stosunku do osób i organizacji odpowiedzialnych za podważanie integralności terytorialnej, suwerenności i niepodległości Ukrainy.
„To ważna decyzja, która zapewnia reżimowi sankcyjnemu niezbędną długoterminowość” – dodał pełnomocnik.
We wtorek 22 września przedstawiciele państw UE uzgodnili wykreślenie z unijnej listy sankcyjnej Usmanowa i Fridmana. Za usunięciem Usmanowa opowiadały się Francja i Słowacja, natomiast w sprawie Fridmana zabiegały Słowacja i Luksemburg.
Przed wykreśleniem obu oligarchów z listy przestrzegał w poniedziałek minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Ocenił, że zniesienie sankcji będzie błędnym sygnałem dla Moskwy w momencie, gdy presja na Rosję powinna być wzmacniana.
Po podjęciu decyzji Sybiha określił ją jako „haniebną i nieuzasadnioną”, a także ocenił, że Moskwa osiągnęła w ten sposób cel, jakim jest wywołanie podziałów wśród państw europejskich.
Unijne sankcje wobec Usmanowa i Fridmana zostały nałożone w 2022 r. po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę i obejmowały m.in. zamrożenie aktywów oraz zakaz podróżowania do UE. (PAP)
iua/ mal/




























































