REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Płaca minimalna w Polsce w 2023 roku wzrośnie dwa razy, jednak na tle UE nadal wypadamy średnio

2022-11-23 06:35
publikacja
2022-11-23 06:35

Ze względu na galopującą inflację pracodawcy w przyszłym roku dwukrotnie podniosą wynagrodzenie minimalne: w styczniu i w lipcu. Po tej drugiej podwyżce jego wysokość netto będzie na poziomie dwukrotnie wyższym niż jeszcze w 2015 roku. Większość ekonomistów uważa, że podnoszenie płacy minimalnej nie prowadzi do wzrostu bezrobocia, jednak przyszły rok będzie trudniejszy na rynku pracy z powodu ogólnego spowolnienia gospodarczego. Kwestia płacy minimalnej w ciągu dwóch lat zostanie uregulowana na poziomie unijnym, ale w przypadku Polski nie powinno się to wiązać z dużymi zmianami. 

Płaca minimalna w Polsce w 2023 roku wzrośnie dwa razy, jednak na tle UE nadal wypadamy średnio
Płaca minimalna w Polsce w 2023 roku wzrośnie dwa razy, jednak na tle UE nadal wypadamy średnio
fot. Piotr Latacha / / Shutterstock

Od stycznia 2023 roku najniższe wynagrodzenie brutto będzie wynosić 3490 złotych, a od lipca - 3600 zł. To odpowiednio o 15,9 proc. i o 19,6 proc. więcej niż w 2022 roku. Niewiele mniej wzrosną minimalne stawki godzinowe dla umów cywilnoprawnych - o 15,7 proc. (do 22,80 zł) po Nowym Roku i o 19,3 proc. (do 23,50 zł) sześć miesięcy później. Dwukrotna podwyżka wynika z przepisów ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, według których jeśli prognozowany na następny rok wskaźnik cen wynosi co najmniej 105 proc. (inflacja na poziomie 5 proc.), ustala się dwa terminy zmiany wysokości płacy minimalnej.

- Pracodawcy nie mają wyboru i muszą podnieść dwa razy wynagrodzenia dla tych pracowników, którzy otrzymują płacę minimalną, ale też jest tak, że w związku z wysoką stawką inflacji pracownicy mogą chcieć więcej zarabiać. Więc podwyżki nie będą dotyczyć wyłącznie tych osób, które otrzymują wynagrodzenie minimalne, ale pracodawcy będą musieli się liczyć z tym, że dla części pracowników wynagrodzenia, pomimo gorszej sytuacji ekonomicznej, muszą być wyższe - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jeszcze w 2015 roku najniższa pensja wynosiła 1286,16 zł netto, a od 1 lipca 2023 roku będzie to 2783,86 zł netto, czyli przeszło dwukrotnie więcej. Pobiera ją około miliona pracowników w Polsce.

- Sektor finansów publicznych ze względu na ewentualne zacieśnianie wydatków w 2023 roku może mieć problem z podwyższaniem wynagrodzeń i dlatego też w 2022 roku wysokość podwyżek nie była tak duża jak np. w sektorze prywatnym. Natomiast wydaje mi się, że sytuacja budżetowa różnych instytucji publicznych jest na tyle dobra, że pozwala na zrealizowanie tych podwyżek w przyszłym roku - mówi Piotr Arak.

Jak przyznaje, przyszły rok będzie ciężki dla rynku pracy i zatrudnienia w Polsce, ale przyczyną nie będzie wzrost płacy minimalnej

- Wprowadzana i podwyższana płaca minimalna dla poszczególnych sektorów gospodarki w przeszłości najczęściej, według badań ekonometryków, prowadziła do tego, że zwiększała się produktywność tych sektorów - mówi dyrektor PIE. - Albo też znaczący wzrost wysokości wynagrodzeń, i to niekoniecznie wyłącznie przez wysokość płacy minimalnej, prowadził do automatyzacji czy robotyzacji pewnych sektorów. Natomiast wynagrodzenia podnoszące się w gospodarce do tej pory nie miały wielu negatywnych efektów, częściej pozytywne, przynajmniej według tych badań, które były do tej pory realizowane.

Niewykluczony wzrost stopy bezrobocia będzie pokłosiem spowolnienia gospodarczego lub nawet recesji w pierwszym półroczu 2023 roku. Obecnie bezrobocie w Polsce jest jednym z najniższych we Wspólnocie. Według danych Eurostatu zgodnie z unijną metodologią we wrześniu niższe było tylko w Czechach (2,2 proc. vs. 2,6 proc. w Polsce). Z najnowszego „Raportu o inflacji NBP” wynika, że odsetek ten wzrośnie do 4,8-4,9 proc. pod koniec 2024 i w 2025 roku.

- Pomimo dużego wzrostu polskie wynagrodzenie minimalne jest dalej umiarkowane na tle państw Unii Europejskiej. W tym momencie to jest w okolicach 600 euro, w przypadku wielu państw te wielkości są dwukrotnie, a nawet trzykrotnie wyższe - mówi Jakub Rybacki, ekonomista Polskiego Instytutu Ekonomicznego. - Wzrost naszej płacy minimalnej jest szybki, ale równocześnie obserwujemy też osłabianie się złotego, co trochę niweluje ten efekt. Tutaj nie dochodzi do utraty konkurencyjności w związku z rosnącymi kosztami pracy na tle ogólnounijnym, międzynarodowym.

Kwestią płacy minimalnej zajęła się w tym roku Unia Europejska. Parlament we wrześniu przegłosował, a Rada Europejska przyjęła na początku października dyrektywę, która ma zostać wprowadzona do krajowych legislacji w ciągu dwóch lat. Zakłada ona harmonizację, ale nie wysokości, tylko relacji płacy minimalnej do średniego wynagrodzenia na poziomie 50 proc. średniego wynagrodzenia brutto lub 60 proc. mediany wynagrodzeń. W przypadku Polski różnica nie powinna być mocno odczuwalna. W I połowie 2022 roku średnie wynagrodzenie w Polsce w gospodarce narodowej wynosiło niespełna 6200 zł brutto, podczas gdy płaca minimalna obowiązująca w tym roku to 3010 zł.

− Zazwyczaj wysokość płacy minimalnej najlepiej porównywać do średniego bądź medianowego wynagrodzenia. Rozbieżności w UE są duże. Rekordzistą jest Francja, gdzie wynagrodzenie minimalne odpowiada mniej więcej 65 proc. medianowego wynagrodzenia, natomiast są też państwa, gdzie ten odsetek wynosi 40 proc. - mówi Jakub Rybacki. - To będzie duże wyzwanie dla części państw, gdzie te wartości są o 20 pkt proc. niższe. Część państw, które historycznie do tej pory w niewielkim stopniu podnosiły wynagrodzenia minimalne, będzie musiała zmodyfikować swoją politykę. To może mieć różne skutki dla rynku pracy. Ostatnie lata nie dają jednoznacznych dowodów, że ten wzrost jakoby silniej miał rzutować na bezrobocie, natomiast dalej jest zagrożenie, że tutaj mogą wystąpić jakieś zwolnienia.

Do wprowadzenia dyrektywy nie będą zobowiązane kraje, gdzie płaca minimalna nie obowiązuje. Jest ich sześć: Austria, Dania, Finlandia, Szwecja, Włochy i Cypr. Tam poziom wynagrodzenia ustala się w drodze negocjacji zbiorowych. Dzięki wysokiej kulturze rozmów zbiorowych z pracodawcami przedstawiciele pracowników są w stanie negocjować pełną siatkę płac także dla osób najmniej zarabiających.

Źródło:
Tematy
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking

Komentarze (9)

dodaj komentarz
capone91
Kiedy ludzie zrozumieją, że tylko jaśnie rządzący korzystają na podwyżce minimalnego wynagrodzenia. Sprawdźcie ile dodatkowych wpływów ze składek to oznacza dla naszej piramidy finansowej pt. ZUS. Co to zmienia dla obywateli? Nie znam osobiście człowieka który zarabia minimalną, nawet panie na "myjoku" zarabiają więcej,Kiedy ludzie zrozumieją, że tylko jaśnie rządzący korzystają na podwyżce minimalnego wynagrodzenia. Sprawdźcie ile dodatkowych wpływów ze składek to oznacza dla naszej piramidy finansowej pt. ZUS. Co to zmienia dla obywateli? Nie znam osobiście człowieka który zarabia minimalną, nawet panie na "myjoku" zarabiają więcej, to jest jedna wielka fikcja.
and00
Tez raczej nie znam nikogo na minimalnej, co nie znaczy ze takich ludzi nie ma
Szczególnie w mniejszych miastach i na wschodzie
Poza tym minimalna jest jakimś punktem odniesienia
ps
Jak ktoś jest biedniejszy, i nie zna nikogo kto zarabia np 200k rocznie to nie znaczy że tacy ludzie nie istnieją
dlaczemuktoszajalmojnick
Ja mam pomysł na to żeby polacy przestali być niezadowoleni. Od razu wyrównajmy na 1 raz do niemieckich stawek. Zaliczmy na raz inflację 300%, jednocześnie tracąc jakąkolwiek konkurencyjność, bo przecież jesteśmy w każdej dziedzinie zacofani względem zachodu. Wówczas polak dostanie swoje 1700 Euro, mieszkanie 30m2 w stolicy będzie Ja mam pomysł na to żeby polacy przestali być niezadowoleni. Od razu wyrównajmy na 1 raz do niemieckich stawek. Zaliczmy na raz inflację 300%, jednocześnie tracąc jakąkolwiek konkurencyjność, bo przecież jesteśmy w każdej dziedzinie zacofani względem zachodu. Wówczas polak dostanie swoje 1700 Euro, mieszkanie 30m2 w stolicy będzie się zaczynało od 400 tys Euro, a zęby polak będzie latał robić do Albanii, Turcji, może do Afryki. I wówczas jeżdżenie do roboty za granicę przestanie mieć sens, bo oszczędności tam zgromadzone przestaną mieć taką wartość w Polsce. Przestanie się narzekanie, że tutaj za grosze się robi. I w końcu polak za grosze będzie robił również za granicą. Bo teraz nie potrafi albo udaje, że nie portafi dostrzec różnic. Polak dostanie swoje 1300 Euro na rękę za które nie kupi niczego więcej niż ma obecnie, a może nawet mniej, bo jak wiadomo inflacja jest zawsze większa niż przyrost wynagrodzeń. Tylko wówczas o czym bankier będzie pisał jak już "dogonimy"?
wizytator
To może obniżmy place do poziomu Indii? Niech cały świat przeniesie tu swoją produkcję. Kilka cwaniaczków będzie zadowolonych, a 90% wyjdzie na ulicę. O to ci chodzi?
dlaczemuktoszajalmojnick odpowiada wizytator
chodzi mi o to żeby skończyć z tym pier*** i wybiórczym porównywaniem, zapomninając o całości. W czym w ogóle jest problem? Kto chciał lub chce może jechać i pracować gdzie chce. Kto nie chce może zostać i żyć tutaj w takich warunkach jakie są. Nie pasuje etat, załóż działalność i posmakuj wolności i tego miodu. Czy ktoś komuś każe chodzi mi o to żeby skończyć z tym pier*** i wybiórczym porównywaniem, zapomninając o całości. W czym w ogóle jest problem? Kto chciał lub chce może jechać i pracować gdzie chce. Kto nie chce może zostać i żyć tutaj w takich warunkach jakie są. Nie pasuje etat, załóż działalność i posmakuj wolności i tego miodu. Czy ktoś komuś każe iść i zdychać na etacie za 2,5 tys? Zostań kafelkarzem i kasuj ludzi po 10-15 tys za miesiac pracy. To nie komuna, że paszportu nie dali i kazali na wsi siedzieć jak się tam urodziłeś i w mieście mieszkania nie mogłeś kupić. Po co czarować masy tym, że podwyżką płacy minimalnej można niby coś osiągnąć. Można, do pewnego poziomu, który to poziom w Polsce został już przekroczony i dalsze wyciąganie minimalu względem średniej ma już tylko negatywne konsekwencje.
emulgator odpowiada dlaczemuktoszajalmojnick
Ludzie tu mieszkający są produktem komuny.
dlaczemuktoszajalmojnick
czy na bankierze można dodawać tylko krótkie głupie komentarze? Bo na lewackiej GW, choć linia redakcji jest inna, można napisać co się uważa, jeśli nie jest to obraźliwe. Komentarze tutaj po ich treści wskazują na to, że większość je piszących zwyczajnie pobłądziła w internecie. Jedyne co można tu przeczytać to frustracje kredyciarzy,czy na bankierze można dodawać tylko krótkie głupie komentarze? Bo na lewackiej GW, choć linia redakcji jest inna, można napisać co się uważa, jeśli nie jest to obraźliwe. Komentarze tutaj po ich treści wskazują na to, że większość je piszących zwyczajnie pobłądziła w internecie. Jedyne co można tu przeczytać to frustracje kredyciarzy, że wibor jest gupi a banki ich okradają. W prawie 100% nie są to komentarze ludzi, którzy ze światem finansów mogą mieć cokolwiek więcej wspólnego.
dlaczemuktoszajalmojnick
o proszę, krótki komentarz wskakuje od razu. Komentarz zawierający treść widać musi zostać pierwej oceniony czy aby nie wywróci światopoglądu czytelników.
emulgator
Można jak sie wkupisz. Organizują weekendowe wyjazdy. Jak nie bedziesz stawiał oporu to nie bedą ci kasowac komentarzy.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki