REKLAMA

Pięć zaświadczeń i zgoda trzech urzędów na zakup bukietu kwiatów

2018-11-21 18:55
publikacja
2018-11-21 18:55

Pięciu zaświadczeń i zgody trzech urzędów potrzebował burmistrz miasta Pesaro we Włoszech, by kupić bukiet kwiatów za 25 euro dla mieszkającej tam biegaczki, która wróciła z medalem z zawodów - podały media. Dodają, że biurokracja pokazała swe komiczne oblicze.

/ YAY Foto

Burmistrz Pesaro Matteo Ricci postanowił bukietem kwiatów uhonorować w imieniu wszystkich mieszkańców młodą zawodniczkę Elisabettę Vandi, która zdobyła kolejny medal na ważnych zawodach lekkoatletycznych. W miejscowej kwiaciarni zamówił kwiaty w cenie 22 euro plus VAT. Pieniądze na to miały pochodzić z miejskiej kasy.

I wtedy właśnie, jak podały lokalne media z regionu Emilia-Romania, rozpoczęła się biurokratyczna droga przez mękę w gąszczu rachunków, zaświadczeń, zgód i rozporządzeń.

Najpierw wydział gospodarczy w urzędzie miasta musiał wystosować pismo do właściciela kwiaciarni z prośbą o kosztorys, a następnie ocenić w zaświadczeniu, że żądana przez niego suma jest adekwatna. Następnie taką samą ocenę musiał wydać miejscowy urząd antykorupcyjny, by stwierdzić, czy zakup kwiatów jest legalną transakcją i nie narusza obowiązujących przepisów. Potem dwa urzędy - Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Krajowy Instytut ds. Bezpieczeństwa Pracy - musiały w osobnych zaświadczeniach orzec, czy kwiaciarnia, do której zwrócił się burmistrz, jest najlepsza na rynku, czy płaci składki za pracowników i nie ma zaległości w płaceniu podatków.

Udało się natomiast w całej tej procedurze, zauważono, uniknąć ze względu na skromną sumę rozpisania europejskiego przetargu na zakup kwiatów, bo i taka możliwość mogła wchodzić w grę.

Na koniec wydatek musiał jeszcze zaaprobować urząd ds. wydatków w publicznej administracji, który poszedł burmistrzowi na rękę i nie wskazał innej, "oficjalnej" kwiaciarni, w której musiałby kupić kwiaty.

Po przejściu tych wszystkich etapów z kasy miejskiej wypłacono 25 euro.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ ndz/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
jes
Do tego prowadzi nie biurokracja tylko kradzież tego co państwowe. We Włoszech to standard (u nas też tylko teraz nieobeznani to zauważają) ale jak urzędnik może coś kupić bez kontroli to na pewno będzie coś chapnąć dla siebie.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki