REKLAMA

Pentagon ogłosił zakończenie wojskowej misji w Afganistanie

2021-08-31 00:08, akt.2021-08-31 10:47
publikacja
2021-08-31 00:08
aktualizacja
2021-08-31 10:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) gen. Kenneth F. McKenzie ogłosił w poniedziałek zakończenie trwającej niemal 20 lat wojskowej misji USA oraz akcji ewakuacyjnej w Afganistanie. Dodał, że siły USA przeprowadziły największą akcję ewakuacyjną cywili w historii.

Pentagon ogłosił zakończenie wojskowej misji w Afganistanie
Pentagon ogłosił zakończenie wojskowej misji w Afganistanie
/ Reuters

"Ostatni (samolot) C-17 wystartował z międzynarodowego lotniska im. Hamida Karzaja 30 sierpnia, tego popołudnia, o 15:29 czasu wschodnioamerykańskiego (tj. 21:29 czasu polskiego i 23:59 czasu afgańskiego)" - oznajmił szef dowództwa, odpowiadającego za operacje sił USA w regionie Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej. Dodał, że ostatnim, który wszedł na pokład samolotu, był charge d'affairs ambasady USA Ross Wilson.

Talibowie ogłosili "pełną niepodległość" kraju

Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid powiedział, że "nasz naród uzyskał pełną niepodległość".

Z kolei wysoki rangą urzędnik talibski Anas Hakani napisał na Twitterze, że talibowie "tworzą historię".

"Znów tworzymy historię. 20-letnia okupacja Afganistanu przez Stany Zjednoczone i NATO zakończyła się dziś wieczorem – napisał Hakani - Bardzo się cieszę, że po 20 latach dżihadu, wyrzeczeń i trudów mam mogę odczuwać dumę, widząc te historyczne momenty".

Jak pisze agencja AP, talibscy bojownicy obserwowali, jak ostatnie amerykańskie samoloty odlatują z lotniska w Kabulu, a następnie strzelali na wiwat z karabinów w różnych punktach stolicy.

"Ostatnie pięć samolotów odleciało, to koniec!" – mówił agencji AP Hemad Sherzad, talibski bojownik, przebywający na lotnisku w Kabulu. "Nie mogę wyrazić słowami szczęścia. ... Nasze 20 lat poświęcenia przyniosło oczekiwany przez nas efekt". (PAP)

zm/

"Żadne moje słowa nie potrafią zawrzeć pełnej miary poświęceń i osiągnięć tych, którzy tam służyli (...) Była to misja, która doprowadziła Osamę bin Ladena do zasłużonego końca, razem z wieloma innymi jego współpracownikami z al-Kaidy" - zaznaczył dowódca, dodając iż jest dumny, że zarówno on, jak i jego syn brał w niej udział. Podkreślił jednocześnie, że odbyło to się kosztem życia 2461 amerykańskich żołnierzy i cywilów.

McKenzie stwierdził, że w ciągu ostatnich 18 dni siły USA przeprowadziły największą w historii akcję ewakuacyjną cywilów, umożliwiając łącznie wydostanie się z kraju 123 tys. osób, w tym 6 tys. obywateli USA.

"Chcieliśmy ewakuować wszystkich, ale sytuacja na to nie pozwoliła. (...) Myślę, że wykonaliśmy jednak dobrą robotę" - ocenił McKenzie. Dodał, że w Afganistanie pozostało ok. 250 Amerykanów, a żołnierze do końca próbowali ewakuować wszystkich Amerykanów. Ostatniego dnia ewakuowano ok. tysiąca Afgańczyków.

"Jest wiele smutku związanego z tym wyjściem. Nie wydostaliśmy wszystkich, których chcieliśmy. Ale myślę, że nawet gdybyśmy zostali jeszcze kolejne 10 dni, nie bylibyśmy w stanie ewakuować wszystkich" - ocenił.

Podkreślił, że jest przekonany, że pozostali Amerykanie będą mogli wrócić do kraju, zaś USA będą kontynuowały "twarde negocjacje" z fundamentalistami i wykorzystają wszystkie możliwe środki nacisku, by umożliwić opuszczenie Afganistanu przez pozostałych obywateli USA, państw trzecich oraz afgańskich sojuszników USA.

Lotnisko w Kabulu pozostało bez kontroli ruchu lotniczego

Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała w poniedziałek, że międzynarodowy port lotniczy im. Hamida Karzaja w Kabulu jest teraz pozbawiony służb kontroli ruchu lotniczego. 

W poniedziałkowym komunikacie FAA stwierdziła, że samoloty lądujące w Kabulu lub operujące w przestrzeni powietrznej Afganistanu powinny zachować "wyjątkową ostrożność".

W niedzielę talibowie oświadczyli, że są gotowi do przejęcie lotniska w Kabulu po tym, jak zakończy się ewakuacja cywilów i sił amerykańskich. Zapewnili, że mają zespół ekspertów technicznych i wykwalifikowanych inżynierów, gotowych do przejęcia lotniska. (PAP)

zm/

"Zaczynaliśmy tę akcję przy założeniu, że będziemy współpracować przy niej z naszymi sojusznikami (afgańską armią), lecz w ciągu 24 godzin okazało się, że musimy współpracować z dotychczasowymi wrogami" - ocenił generał. Dodał jednak, że współpraca ta była "pragmatyczna", a talibowie włożyli znaczny wysiłek w zabezpieczenie lotniska w Kabulu i byli "bardzo pomocni" w końcowej fazie operacji. Podkreślił, że główne zagrożenie dla akcji stanowili terroryści Państwa Islamskiego, którzy do końca starali się zakłócić misję.

Według wiedzy Pentagonu, w Afganistanie przebywa ok. 2 tys. członków Państwa Islamskiego, głównie dzięki opróżnieniu więzień przez talibów podczas ich ofensywy.

"To będzie spore wyzwanie dla talibów (...) Zbiorą to, co zasieli" - powiedział wojskowy.

McKenzie poinformował, że podczas odwrotu siły USA były zmuszone zniszczyć nieokreśloną liczbę sztuk sprzętu, w tym m.in. śmigłowców. Jednocześnie dowódca zapewnił, że USA zachowają możliwość reagowania na zagrożenia terrorystyczne w Afganistanie bez obecności wojskowej na miejscu.

Mówiąc o ewakuacji, McKenzie podziękował wszystkim sojusznikom Ameryki w ciągu 20-letniej misji, kierując szczególne uznanie dla Norwegów, którzy na lotnisku w Kabulu prowadzili szpital i przyczynili się do ewakuacji wielu osób.

165 tys. ofiar, w tym 44 Polaków, 2 bln dolarów kosztów. Bilans amerykańskiej interwencji w Afganistanie

Wtorek jest pierwszym dniem od października 2001 r., kiedy na terytorium Afganistanu nie ma ani jednego amerykańskiego żołnierza. Wojna w Afganistanie, rozpoczęta w odpowiedzi na zamachy 11 września, zaczęła się od inwazji i obalenia reżimu talibów, którzy dali schronienie autorom zamachów, a skończyła się na ich powrocie do władzy i objęciu kontroli nad największym obszarem kraju, niż kiedykolwiek wcześniej.

Dokładny bilans konfliktu nie jest dokładnie znany; według projektu Uniwersytetu Brown, śledzącego i szacującego wszystkie ofiary konfliktu, liczba zabitych przekracza 165 tys., z czego ok. 66 tys. to członkowie afgańskich sił bezpieczeństwa, 51,1 tys. - bojownicy talibów i innych sił antyrządowych, 47,2 tys. - afgańscy cywile, 2 365 żołnierze USA, 3 846 cywilnych pracowników kontraktowych, 1 144 żołnierzy międzynarodowej koalicji ISAF, w tym 44 Polaków, a także 444 pracowników organizacji pozarządowych. Łącznie w Afganistanie służyło ponad 800 tys. amerykańskich żołnierzy.

Kraj opuściło co najmniej 2,5 mln uchodźców.

Zdecydowana większość ofiar wśród żołnierzy USA i koalicji miała miejsce w pierwszej dekadzie wojny. W 2014 r. prezydent Barack Obama formalnie ogłosił koniec wojny i misji bojowej wojsk USA, co wiązało się z rozpoczęciem procesu redukcji wojsk i przekazywaniem odpowiedzialności za obronę siłom afgańskim. W praktyce jednak wciąż w dużej mierze polegały one na wsparciu USA, choć wojska afgańskie zaczęły notować większą część strat.

Zaangażowanie militarne USA w Afganistanie wiązało się dla Ameryki z ogromnym kosztem, nie tylko jeśli chodzi o liczbę zabitych żołnierzy, ale też rannych - ponad 20,6 tys. Ponadto, według szacunków uniwersytetu Browna, aż ponad 30 tys. żołnierzy i weteranów wojen w Afganistanie i Iraku popełniło samobójstwa.

Znaczny był też koszt ekonomiczny - według raportu Specjalnego Inspektora Generalnego ds. Odbudowy Afganistanu (SIGAR) z 2021 r., tylko na działania wojenne wydano bezpośrednio 837 mld dolarów, zaś dodatkowe 145 mld wydano na projekty odbudowy Afganistanu. Tymczasem według szacunków Browna, całkowity łączny koszt zaangażowania wyniósł 2,26 biliona dolarów.

Ok. 83 mld dolarów wyniósł koszt uzbrojenia i szkolenia afgańskiej armii.

"Nie da się ukryć, że ta wojna była ogromnym marnotrawstwem" - powiedział PAP płk. Christopher Kolenda, weteran wojny, były doradca szefa Pentagonu i amerykańskich dowódców, a obecnie ekspert think-tanku Center for New American Security (CNAS). "To nawet nie jest subiektywna ocena - to właściwie oficjalna ocena zawarta w kolejnych raportach SIGAR" - dodał.

Ostatni, opublikowany w sierpniu 11. raport SIGAR, instytucji powołanej do nadzoru wysiłków USA w Afganistanie, wskazuje m.in. na brak jasnej strategii i celów obecności USA poprzez cały czas trwania wojny, wzajemnie sprzeczne działania cywilnych i wojskowych elementów misji, korupcję oraz słabość zbudowanych przez USA sił afgańskich.

"Proces wycofywania sił pokazał, jak pusty był domniemany postęp (budowy afgańskiego wojska) - mówi dokument. "Jeśli celem była odbudowa i pozostawienie kraju, który może utrzymać się, będąc niewielkim zagrożeniem dla interesów bezpieczeństwa narodowego USA, całkowity obraz jest ponury" - czytamy w konkluzjach, zawartych jeszcze przed przejęciem kraju przez talibów. Dokument stwierdza jednak, że w trakcie obecności USA poczyniono postępy w sprawie praw człowieka, czy poziomu życia, co odzwierciedla m.in. wzrost średniej długości życia, czy spadek śmiertelności dzieci.

Według oficjalnych statystyk, USA i koalicjanci wyszkolili ponad 300 tys. afgańskich żołnierzy. Jednak jak wskazywał jeden z raportów SIGAR, liczby były sztucznie "pomopowane", jako sposób przez afgańskich dowódców, by inkasować amerykańskie fundusze przeznaczone na pensje dla żołnierzy.

"Przez cały czas wojny nie udało nam się wykształcić instytucji, które wyprodukowałyby zdolną kadrę dowódców" - przyznał w rozmowie z PAP ekspert think-tanku CNA Jonathan Schroden, który wielokrotnie odwiedzał Afganistan i przygotowywał raporty m.in. dla Pentagonu na temat sytuacji w kraju.

"Niezależnie jak długo pozostalibyśmy w kraju, czy byłby to kolejny rok, czy 10, niewiele by to zmieniło. Zmarnowaliśmy za dużo czasu, pieniędzy i krwi" - dodał.

"Ostatecznie nasza obecność w Afganistanie tylko przedłużała wojnę domową i liczbę jej ofiar" - zgadza się płk Kolenda. "Jeśli jest coś pozytywnego w tym, jak szybko talibowie zwyciężyli, to to, że uniknięto wielu kolejnych ofiar i zniszczeń w miastach" - dodał.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ zm/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
the_mind_renewed
Top. Number one: Streets of Philadelphia, Kensington Ave
https://www.youtube.com/watch?v=HRqQ6-ANjL4
the_mind_renewed
ŁAŁ!! Amerykański generał HERO Mike Flynn został zaatakowany finansowo przez największego przestępcę na Wall Street....JP Morgan!!
Bank anulował osobistą kartę kredytową generała Mike'a Flynna, powołując się na "możliwe ryzyko utraty reputacji naszej firmy". To mówi mi, że zbliżamy się do KOŃCA
To jest czysta
ŁAŁ!! Amerykański generał HERO Mike Flynn został zaatakowany finansowo przez największego przestępcę na Wall Street....JP Morgan!!
Bank anulował osobistą kartę kredytową generała Mike'a Flynna, powołując się na "możliwe ryzyko utraty reputacji naszej firmy". To mówi mi, że zbliżamy się do KOŃCA
To jest czysta definicja faszyzmu. Korporacje działające w porozumieniu ze swoimi politycznymi panami.
"Świat: Wydaje się że jeszcze tylko wariaci pozostają normalni !"
300_pala
Czy Trump zapłacił już Giulianiemu za usługi prawnicze?
Bo bidulek musi w Internecie dorabiać
mooooo
Jawne ludobujstwo przy takiej liczbie zgonów 165 tysięcy hierarchia tego kraju czyli usa powinna zasiadać w Noryberdze za holocaust
3456
ograbili Afgańczyków z 20 letniej pracy i zwiali .waluty złoto wszystko wywieżli co się tylko dało , jeszcze sprzedali Talibom to co zostało na lotnisku.
marekpoznan
2bln USD..? Papa Jerome w tydzień więcej drukuje.
syn_kornela
A więc kolejny sukces US Army
innowierca
To tylko koniec pewnego etapu.To strategia.Wojna to rzemioslo. Po 20 latach wychodzac uzbroili ich po zeby, bo skoro my nie dalismy rady to teraz nikt tam nie wejdzie. Dodatkowo Talibany maja tyle uzbrojenia ze moga teraz na wieksza skale prowadzic wojne i wykrwawiac sie z innymi krajami. To zaawansowana taktyka wojenna. Po 20 latach To tylko koniec pewnego etapu.To strategia.Wojna to rzemioslo. Po 20 latach wychodzac uzbroili ich po zeby, bo skoro my nie dalismy rady to teraz nikt tam nie wejdzie. Dodatkowo Talibany maja tyle uzbrojenia ze moga teraz na wieksza skale prowadzic wojne i wykrwawiac sie z innymi krajami. To zaawansowana taktyka wojenna. Po 20 latach misji bezposredniej USA zajelo inna pozycje. Za 10 lat sytuacja moze byc inna, a jak wspomnialem najwazniejsze ze USA zabezpieczylo teren i nikt tam nie wejdzie. Teren zaminowany perfekcyjnie. USA to warlord i oni wiedza co robia.
itso_cien_na_sciane
;) kosmos jakiś i tak pouciekają w góry
innowierca odpowiada itso_cien_na_sciane
A po co?? Helikopterem latwiej, albo jeepem podjechac. Oni ten sprzet dostali zeby wlasnie nie uciekac.

Powiązane: Wojna w Afganistanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki