WAKACJE NA GIEŁDZIE

Państwowe spółki pod ostrzałem. Zyski dzielone przez wszystkich

Michał Kubicki2022-09-05 15:10redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-09-05 15:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Gęstnieje atmosfera wokół największych polskich firm. Polacy narzekają na wysokie rachunki, rząd przymierza się do nałożenia nowych obciążeń, a opozycja z różnych stron domaga się coraz bardziej drastycznych rozwiązań. Spółki i ich inwestorzy muszą wytrzymać „ostrzał” z kilku stron, a do tego dochodzi jeszcze wymagająca sytuacja rynkowa związana z globalną sytuacją gospodarczą.

Państwowe spółki pod ostrzałem. Zyski dzielone przez wszystkich
Państwowe spółki pod ostrzałem. Zyski dzielone przez wszystkich
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Po fuzji PKN Orlen i Lotosu w WIG20 jest 8 spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Reprezentują one bankowość i finanse, sektor paliwowy, energetyczny i górniczy, a więc branże w największym stopniu związane z codziennymi wydatkami Polaków. Może biznesy JSW i KGHM-u mniej bezpośrednio dotyczą klientów indywidualnych, to jednak ich produkcja w całym łańcuchu również do nich trafia, a na pewno poprzez ceny produktów oddziałuje na ich portfele.

Gospodarczy chaos, w którym pogrążony jest świat od wybuchu pandemii COVID-19, ma swoje przełożenie także na kondycję największych polskich spółek. Obecna faza turbulencji związana z inflacją, europejskim kryzysem energetycznym i ogólnoświatowym bezpieczeństwem sprawiła, że wszystkie te biznesy notują rekordowe zyski, które stają się solą w oku dla coraz większej liczby osób.

Niekorzystny, z punktu widzenia spółek kontrolowanych przez państwo, przedwyborczy okres tylko potęguje przeświadczenie, że miliardy złotych zysków są „skórą na niedźwiedziu”, którą będą dzielić wszyscy. Być może z pominięciem akcjonariuszy. Ostatnie tygodnie, a zwłaszcza poprzedni weekend, pokazują, że gęstnieje atmosfera wokół największych firm i ich zysków, a skupiając uwagę mediów głównego nurtu, doświadczają coraz większej politycznej presji.

Wakacje na giełdzie

Początek września przyniósł komentarze m.in. czołowych polityków opozycji dot. PGNiG i miliardów złotych zysku za pierwsze półrocze, które spółka zaraportowała w drugiej połowie sierpnia. W zestawieniu z PKN Orlen spółka posłużyła jako przykład obrazujący sytuację „okradania” Polaków. Wypowiedź była autorstwa Andrzeja Halickiego z Platformy Obywatelskiej i według niego wynik spółek „powinien być na zero i służyć społeczeństwu i gospodarce”. Słowa padły w czasie programu „Kawa na ławę” w stacji TVN24.

Uwagę na gazowego giganta zwrócił też Donald Tusk, który w weekend odwiedził jeden z zakładów włókienniczych w Konstantynowie Łódzkim. Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, szef Platformy Obywatelskiej miał powiedzieć, że: „PGNiG i państwo polskie proponuje przedsiębiorcom ceny za gaz 2,5-3 razy wyższe niż w Niemczech, Francji, Hiszpanii czy Portugalii”.

„Czy będziemy mówili tu o zakładzie rodziny Biliński (właściciele odwiedzanego zakładu, red.), czy tu stojących kolegów, to te propozycje, jakie wysyła PGNiG, one oznaczają wzrost dwunasto-, czternasto-, piętnastokrotny. Nie o 15 proc., tylko o 1000, 1200, 1300 procent" – dodał Donald Tusk.

W odpowiedzi PGNiG obrót detaliczny wydała odpowiedź, w której m.in. przywołuje ceny gazu z holenderskiej giełdy TTF i to, że w swoich ofertach musi uwzględniać ceny jego zakupu.

Coraz częściej konkretne spółki Skarbu Państwa stają się adresatami postulatów polityków. Ta sytuacja w jeszcze większej skali niż w poprzednich przedwyborczych latach staje się jednym z czynników branych pod uwagę w czasie analizy inwestycyjnego potencjału i ryzyk. Nie dotyczy ona tylko polityków opozycji, a przede wszystkim najważniejszych ludzi obozu władzy. Z tym że publicznie wypowiadane pomysły prezesa Jarosława Kaczyńskiego czy premiera Mateusza Morawieckiego mają szansę stać się obowiązującym prawem po przegłosowaniu ich przez sejmową większość i po podpisie prezydenta. 

Ryzyko regulacyjne stało się, przynajmniej w sektorze bankowym, kluczowym czynnikiem determinującym wyniki spółek. Tak uważa wiceprezes PKO BP, który zwraca uwagę, że oprócz wyników ma wpływ na kierunki dalszego rozwoju. Trudno się z nim nie zgodzić, zwłaszcza patrząc, jak szybko sprawy pomocy kredytobiorcom i przerzucenia części kosztów na banki zostały wprowadzone w życie, począwszy od słów premiera Morawieckiego o urealnieniu oprocentowania lokat bankowych poprzez cały plan pomocy z „wakacjami kredytowymi” włącznie, ogłoszony pod koniec kwietnia na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Pod rosnącą presją społeczeństwa płacącego coraz wyższe rachunki za prąd i paliwo wykorzystywaną przez opozycję w budowaniu swojej wyborczej narracji oraz czerpiąc z przykładów zagranicznych, na horyzoncie pojawił się podatek od ekstrazysków, którymi miałyby być obłożone koncerny paliwowe i energetyczne. 

Jak przekazał już w we wrześniu rzecznik rządu Piotr Müller, kwestia podatku od nadmiarowych zysków ciągle jest rozważana i chociaż samego projektu jeszcze nie ma, to trudno sądzić, że partia rządząca przejdzie obok tych miliardów złotych obojętnie, zwłaszcza że sam prezes PiS postawił sprawę jasno: jeśli firmy, które zarabiają na inflacji, nie zrezygnują z tego, zostanie wprowadzony dla nich specjalny podatek, aby pieniądze wróciły do społeczeństwa.

Droga całości tych środków wiedzie w tej ścieżce przez budżet państwa, który później dystrybuuje zebrane pieniądze zgodnie z zapisami ustawy budżetowej. Skarb Państwa mógłby również, jako największy akcjonariusz wielu spółek i de facto je kontrolujący, wnieść o wypłatę sowitej dywidendy. Z tym że wtedy część nadmiarowych zysków trafiłaby do pozostałych akcjonariuszy, przez co rząd nie mógłby kontrolować tej puli pieniędzy. Wygodniejsze jest więc podatkowe rozwiązanie z pominięciem pozostałych inwestorów.

Nie pozostaje to bez wpływu na kondycję indeksów na polskiej giełdzie. Pomijając już nawet tegoroczną słabość najważniejszego z nich - WIG20 - który został okrzyknięty najgorszym indeksem na świecie w 2022 r., to ogromny udział spółek Skarbu Państwa sprawia, że na palcach jednej ręki można policzyć główne interwały czasowe, dla których dał on dodatnią stopę zwrotu. Jak pisze w swoim artykule Krzysztof Kolany "Mizeria WIG20 to nie tylko kwestia polska", jest szansa na jego odrodzenie wraz z pozostałymi rynkami wschodzącymi, pod jednym zasadniczym warunkiem, że "polscy politycy nie postanowią do reszty zniszczyć kontrolowanych przez siebie spółek".

Bankier.pl

Oprócz opozycj i rządu przede wszystkim społeczeństwo widzi spadający dochód rozporządzalny i coraz większe zyski państwowych spółek. Silne przeświadczenie, że erozja ich portfeli napędza zyski PKN Orlen, PGNiG, PGE czy banków jest widoczne w serii badań opinii publicznej prezentowanych od kilku miesięcy. Na jeden z nich powoływał się Adrian Zandberg z opozycyjnej Lewicy, która proponuje ograniczenie zysków spółek paliwowych, by obniżyć ceny na stacjach paliw. Taki plan miał, według sondażu Ibris, na który powoływał się polityk, równo 60 proc. poparcia w społeczeństwie.

Biorąc pod uwagę coraz bliższe wybory, wydaje się, że sondaże będą jednym ze wskaźników, które inwestor, oprócz danych gospodarczych i wyników finansowych, będzie musiał z uwagą śledzić w kontekście giełdowego zaangażowania, przede wszystkim w państwowe największe spółki. Zgodnie z przywołanym wnioskiem wiceprezesa PKO BP otocznie regulacyjne wyrasta na coraz ważniejszy czynnik ryzyka, który przy materializacji najbardziej populistycznych pomysłów może istotnie wpłynąć na kondycję spółek.

Pomysły się ciągle mnożą i ich liczba będzie rosła wraz ze zbliżaniem się startu oficjalnej kampanii i samych wyborów. Okres dynamicznych zmian i nowych rozwiązań wprowadzanych w życie znakomicie oddaje cytata prezesa PiS, który w Stalowej Woli, przy okazji wypowiedzi nt. tanich kredytów na mieszkanie dla młodych rodzin, powiedział: „My naprawdę nieustannie szukamy we własnych głowach, ale także odwołując się do pomysłów z innych krajów, metod, żeby w Polsce te sprawy najbardziej zasadnicze rozwiązać – sprawy mieszkań, służby zdrowia”, cytuje PAP.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (49)

dodaj komentarz
lukaszslask
Tu widze nawet opozycja miala problem z matematyka na poziomie szkoly podstawowej…im wyzsze zyski tym te firmy placa wyzszy Cit,ktory wplywa do panstwa,potem 19% podatek od dywidendy,ktory wplywa do panstwa i potem sama dywidenda,w zaleznosci od udzialow,ktora wplywa do panstwa,to jaki wy jeszcze chcecie wymyslec podatek byle pominac Tu widze nawet opozycja miala problem z matematyka na poziomie szkoly podstawowej…im wyzsze zyski tym te firmy placa wyzszy Cit,ktory wplywa do panstwa,potem 19% podatek od dywidendy,ktory wplywa do panstwa i potem sama dywidenda,w zaleznosci od udzialow,ktora wplywa do panstwa,to jaki wy jeszcze chcecie wymyslec podatek byle pominac posiadaczy ofe ppk polis na zycie ike ikze????
Czy to nastepna kielbasa wyborcza????
marok
Pamiętam , jak antypolska oPOzycja zgłaszała bardzo drogie projekty socjalne. PIS pytało się, skąd weźmiecie na to pieniądze, czy chcecie podnieść podatki. ? A oni na to ,że dodatkowe pieniądze będą z dywidend od spółek skarbu państwa, które będą pod ich rządami mieć wyższe zyski niż za PIS-u.
Teraz ta sama antyPOlska opozycja
Pamiętam , jak antypolska oPOzycja zgłaszała bardzo drogie projekty socjalne. PIS pytało się, skąd weźmiecie na to pieniądze, czy chcecie podnieść podatki. ? A oni na to ,że dodatkowe pieniądze będą z dywidend od spółek skarbu państwa, które będą pod ich rządami mieć wyższe zyski niż za PIS-u.
Teraz ta sama antyPOlska opozycja grzmi , że spółki skarbu państwa mają za wysokie zyski.

Lewactwo potyka się o własne nogi.
innowierca
cale pokolenie w pieknej Polsce, musialo sie rozjechac po swiecie i postarzec, zeby zachodnie kraje mogly z powrotem umiescic Tuska w polskiej polityce. W dziwnych czasach zyjemy. Jeszcze za zycia naszych dziadkow, pojawial sie pan w "prochowym plaszczu" i wyciagal karteczke odczytujac wyrok - "za zdrade ojczyzny" cale pokolenie w pieknej Polsce, musialo sie rozjechac po swiecie i postarzec, zeby zachodnie kraje mogly z powrotem umiescic Tuska w polskiej polityce. W dziwnych czasach zyjemy. Jeszcze za zycia naszych dziadkow, pojawial sie pan w "prochowym plaszczu" i wyciagal karteczke odczytujac wyrok - "za zdrade ojczyzny" i to bylo uczciwie prawo i tak konczyli zdrajcy. Polska nie ma szans i jest to rozdzierajacy bol z ktorym trzeba sie pogodzic. Straszne.
innowierca
normalnie nie zwracam na to uwagi. Ale w tym przypadki, czerwone lapki oznaczaja zdrajcow, szpiegow, sprzedawcow..... narodu itd.
W USA to nawet po 20 latach scigaja i probuja uwiezic tych, co sie w ambasadach innych krajow ukrywaja, po ujawnienku jakichs informacji krajowych :)
podatnik-
Kiedy funkcjonariusz Tusk zacznie operować w swoich wystąpieniach konkretami? np. kiedy powie jak odbierze niesłusznie zagrabione majątki przez elitę PiSu skoro mówi o nich "złodzieje"?
Czy skończy się tak jaj z obietnicami Dudy przez, które przegrał Komorowski czyli miał : zwiększyć jawność życia publicznego, upublicznić
Kiedy funkcjonariusz Tusk zacznie operować w swoich wystąpieniach konkretami? np. kiedy powie jak odbierze niesłusznie zagrabione majątki przez elitę PiSu skoro mówi o nich "złodzieje"?
Czy skończy się tak jaj z obietnicami Dudy przez, które przegrał Komorowski czyli miał : zwiększyć jawność życia publicznego, upublicznić listy opiniujących OFE, ujawnić aneks do raportu o likwidacji WSI, zlikwidować szkoły udające wyższe, wyrównać szanse społeczne poprzez uspołecznienie majątków zdobytych poprzez prywatyzację PRL'u, etc? i jak się okazało to była zasada "ciemny lud to kupi"?
jas2
Ostatnie decyzje Tuska, zwłaszcza ta o całkowitym poparciu aborcji, świadczą o tym, że broni się rękami i nogami przed wygraną w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Chodzą słuchy, że Niemcy kazali mu kandydować i wygrać, ale jemu to kompletnie nie jest po drodze. Woli święty spokój. I dobrze. :)
pikawka
wystarczy przejsc sie po Polsce i popytac ludzi to bez problemu kazdego dnia i wszedzie znajdziesz takich co daja przyzwolenie na zwykla kradziez wiec na to tez dadza przyzwolenie. demokracja to piekny system i kazdemu wolno nic poza posiadaniem wlasnego zdania :D
karland
Mi nie przeszkadza ze zyski zostają w kieszeniach działaczy i rodzin PiS, taka jest polityka i tyle.
specjalnie_zarejstrowany1
Na starych rynkach kapitalowych, czyli na tych PRAWDZIWYCH gieldach jest juz od lat przeswiadczenie że inwestowanie na rynkach wschodzacych to jak bycie "frajerem przy pokerowym stole". Gdzie bedac czlowiekiem z zewnatrz jestes golony przez towarzystwo ktore gra przy tym samym stoliku miedzy soba. Jestes po prostu dawca Na starych rynkach kapitalowych, czyli na tych PRAWDZIWYCH gieldach jest juz od lat przeswiadczenie że inwestowanie na rynkach wschodzacych to jak bycie "frajerem przy pokerowym stole". Gdzie bedac czlowiekiem z zewnatrz jestes golony przez towarzystwo ktore gra przy tym samym stoliku miedzy soba. Jestes po prostu dawca kapitalu. I niby że Polska przez niektore agencje została wyniesiona z tego koszyka krajów wschodzących, to jednak jesli chodzi o gielde przeswiadczenie jest takie same: zyski dzielimy wszyscy miedzy siebie a straty niech ponosza inwestorzy. Dlatego wszelkie inwestycje w Polsce z za granicy to sa te na wzór krajów 3 swiata - budujemy fabryke która bedzie operować na granicy opłacalności, będzie mieć odrębną osobowość prawną, kadre będziemy opłacać jako tako żeby sie nie buntowała ale będzie ona operować w modelu ściśle zależnym od spółki matki. W zamian korpo ludki będa się mogły pochwalić że pracują w "ynternaszonal komany"
innowierca
to zdjecie, utrzymujace sie tak dlugo na glownej stronie portalu, oznacza, ze Polska nie jest niepodleglym krajem.Nie wiem? - czy to lewacy (nie znam) to nie chce obwiniac, ale w Europie niektore kraje, zaprzestaly eksportu wody pitnej do krajow sasiednich, choc wody im nie brakuje, bo obecnie borykaja sie z powodziami spowodowanymi to zdjecie, utrzymujace sie tak dlugo na glownej stronie portalu, oznacza, ze Polska nie jest niepodleglym krajem.Nie wiem? - czy to lewacy (nie znam) to nie chce obwiniac, ale w Europie niektore kraje, zaprzestaly eksportu wody pitnej do krajow sasiednich, choc wody im nie brakuje, bo obecnie borykaja sie z powodziami spowodowanymi ulewnymi deszczami. Francja tak robi chocby, a wody jej nie brakuje. Udowodnienie tezy, jak widac, wymaga ofiar. Nawet za wszelka cene.
Koniec obfitosci jak Macron obwiescil, choc o niczym nie decyduje ten czlowiek. Puste polski z woda pitna w marketach w Europie sa metoda propagandowa. To przykre, ze swiat nie zmienia sie na lepsze.

Powiązane: Spółki Skarbu Państwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki