Spadek cen ropy naftowej na światowych rynkach sprawił Amerykanom nie lada prezent tuż przed świętami. W Polsce też widać spadki, ale wciąż możemy tylko marzyć o amerykańskich cenach.


Średnia cena paliwa na amerykańskich stacjach wynosi obecnie 2,4713 dolara za galon – wynika z wyliczeń firmy Lundberg Survey, na które powołuje się Reuters. To najniższa cena od maja 2009 r. Przeciętnie najdrożej jest na Long Island w stanie Nowy Jork (2,82 dolara za galon), najtaniej zaś w Tulsie w stanie Oklahoma (2,06 dolara za galon).
W przeliczeniu na polską walutę, średnia cena najpopularniejszego paliwa na amerykańskich stacjach wynosi 0,65 dolara za litr, co przy obecnym kursie daje 2,265 zł. Na niektórych stacjach widać już przykuwające oko ceny poniżej 2 dolarów – w przeliczeniu na polską walutę takie paliwo kosztowałoby 1,83 zł.

Przyczyna tych spadków jest oczywista – ceny ropy naftowej na światowych rynkach są obecnie również najniższe od lat, choć w ostatnich dniach da się zauważyć pewne odbicie. Dziś rano baryłka ropy Brent wyceniana jest na 62,67 USD, a jeszcze w ubiegłym tygodniu kosztowała mniej niż 60 USD. W tym samym czasie ceny ropy WTI podskoczyły natomiast z 55 do 58 dolarów.
Spadek cen widać także na polskich stacjach. Według danych BM Reflex benzyna Euro 95 kosztowała w ubiegłym tygodniu 4,69 zł za litr. Po raz ostatni takie ceny można było zaobserwować w 2010 r.

Porównując ceny na polskich i amerykańskich stacjach warto pamiętać o dwóch czynnikach. Po pierwsze, paliwo w USA jest obłożone znacznie mniejszym – i to zróżnicowanym na obszarze całego kraju - ciężarem podatkowym. Podstawowy podatek federalny wynosi 0,184 dolara za galon (0,244 w przypadku diesla). Do tego doliczyć należy jeszcze podatek stanowy, który wynosi od 0,308 na Alasce do 0,713 w Kalifornii. W Polsce w cenie litra paliwa ok. 50% to akcyza, VAT i opłata paliwowa.
Po drugie, ropę na światowych rynkach kupuje się za dolary, wobec czego we wszystkich krajach, które nie posługują się tą walutą, trzeba jeszcze uwzględnić kurs wobec „zielonego”. Tymczasem dolar obecnie wyraźnie się umacnia i kosztuje już 3,46 zł, podczas gdy jeszcze w kwietniu, maju i czerwcu zdarzały się dni, kiedy dolar kosztował mniej niż 3 zł.





























































