REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PGE Baltica: Pierwszy prąd z farm wiatrowych na Bałtyku w latach 2025-26

2019-06-28 21:47
publikacja
2019-06-28 21:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Liczymy, że pierwszy prąd z morskich farm wiatrowych PGE na Bałtyku popłynie do polskich domów w latach 2025-2026 – powiedziała PAP w Brukseli Monika Morawiecka z PGE Baltica.

fot. Kacper Pempel / / FORUM

Morawiecka wzięła udział w piątek w Brukseli w konferencji poświęconej transformacji energetycznej państw członkowskich.

„Morskie farmy wiatrowe to chyba najważniejsza inwestycja PGE początku lat 20. tego wieku. W tej chwili nasz pierwszy projekt - a mamy łącznie trzy koncesje na Morzu Bałtyckim – jest na etapie końcowych uzgodnień jeśli chodzi o decyzje środowiskową. Mamy decyzję środowiskową, mamy pomiary wiatru, niedługo będziemy mieć badania geologiczne” – powiedziała PAP w trakcie konferencji.

Jak dodała, zawarta została też umowa przyłączeniowa z PSE. „Wiemy więc już, że farmy będą połączone z polską siecią energetyczną. Liczymy, że pierwszy prąd z tych farm popłynie do polskich domów na przełomie lat 2025-2026. To oczywiście jeszcze kilka lat, ale te projekty mają to od siebie, że się je dłużej przygotowuje, a krócej buduje” – powiedziała.

Wakacje na giełdzie

W kwestii tej inwestycji współpraca z Komisją Europejska jest bardzo dobra. „Są bardzo przychylni. Rozmawiamy już o konkretnych rozwiązaniach, jeśli chodzi o możliwości skorzystania z funduszy europejskich” – zaznaczyła.

Jak dodała, projekty farm wiatrowych są bardzo drogie, są - ze względu na skalę - kapitałochłonne, dlatego też PGE liczy na dofinansowanie ze środków europejskich. „To jest inwestycja rzędu kilkunastu miliardów złotych. Każde fundusze, które można dostać przed jej zbudowaniem bardzo pomogą obniżyć koszty dla odbiorców” - wskazała.

PGE chce do 2030 r. zainwestować miliardy złotych w budowę farm wiatrowych na Bałtyku, aby na morzu stanęły wiatraki o łącznej mocy 3,5 GW.

Polski rząd oczekuje, że poprzez dywersyfikację źródeł energii i inwestycje m.in. w morskie farmy wiatrowe uda się zmniejszyć udział węgla w miksie energetycznym nawet poniżej 60 proc. do 2030 roku (z obecnych ponad 80 proc.). Tak wynika z przedstawionego w listopadzie ubiegłego roku przez Ministerstwo Energii projektu dokumentu "Polityka energetyczna Polski do 2040 roku".

Z Brukseli Łukasz Osiński

luo/ az/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
j_muzykant
Cytowana w artykule Monia Morawiecka z PGE Baltica to prezes tej firmy, a nie jej szeregowy urzędnik. I przy okazji stryjeczna siostra premiera.
https://natemat.pl/264703,monika-morawiecka-prezesem-pge-baltica-to-kuzynka-premiera-morawieckiego
Tak dla porządku tylko przypominam.
j_muzykant
Literówka: Monika, nie Monia. Przepraszam.
szlachta-nie-pracuje
tylko węgiel tylko z węgla dobry polski prąd płynie
forfun
a prom pod który położono jakąś część nie wiadomo czego w szczecinie tez juz pływa??? bo dziś to miał juz być na wodzie.
blesso
500 wiatraków na Bałtyku? LOL !! Największa farma morska ma (będzie miała ) około 1.2-1.3 GW ( UK) !! A Polacy od razu chcą postawić 3.5GW ? [ 1 turbina offshore to ~ 7MW] ! Za co ? Za unijne pieniądze i za mld-y złotych ? Za 1 mld zł to mogą sobie mierzeję przekopać !!
1984
NIe jestem fanem morskich wiatraków bo (na razie) są zbyt drogie ale nie masz racji. Niedawno tak samo pisano o PV, że nikt tego nie zamontuje, że w Polsce nie ma Słońca. Wystarczyło postraszyć ludzi podwyżkami cen prądu i rzucili sie na nie jak szczerbaty na suchary. W ciagu roku w Polsce powstanie ok. 1 GW (tak, 1 GW czyli niewiele NIe jestem fanem morskich wiatraków bo (na razie) są zbyt drogie ale nie masz racji. Niedawno tak samo pisano o PV, że nikt tego nie zamontuje, że w Polsce nie ma Słońca. Wystarczyło postraszyć ludzi podwyżkami cen prądu i rzucili sie na nie jak szczerbaty na suchary. W ciagu roku w Polsce powstanie ok. 1 GW (tak, 1 GW czyli niewiele mniej niż ta największa farma wiatrowa w UK!) nowej mocy. Jak europejscy "zieloni" znowu zaczną gmerać przy EU ETS by prawo do emisji CO2 były jeszcze droższe PGE zacznie sadzić wiatraki w Bałtyku niczym Polacy PV na dachach.
blesso odpowiada 1984
"Polska Grupa Energetyczna (PGE) szacuje koszt budowy morskich farm wiatrowych o mocy ok. 1 000 MW na ok. 12-14 mld zł, poinformował prezes Henryk Baranowsk" . To informacja z 2018 roku. Mamy 2019 i wiadomo, iż koszty w budownictwie [ ogólnie pojętym przekroczyły założenia (patrz - autostrady) ]. 50-55 mld zł w ciągu 11 "Polska Grupa Energetyczna (PGE) szacuje koszt budowy morskich farm wiatrowych o mocy ok. 1 000 MW na ok. 12-14 mld zł, poinformował prezes Henryk Baranowsk" . To informacja z 2018 roku. Mamy 2019 i wiadomo, iż koszty w budownictwie [ ogólnie pojętym przekroczyły założenia (patrz - autostrady) ]. 50-55 mld zł w ciągu 11 lat ? W zeszłym roku PGE na inwestycje przeznaczyła 6.8 mld z zyskiem 1.5mld ( netto). Z czym do ludzi ? 55mld to koszt budowy elektrowni atomowej najnowsze generacji. W Korei pracują elektrownie atomowe o mocy 6-8 GW ! Spory koszt budowy, nieprzystosowanie do polskich warunków ( brak elektrowni gazowych), warunki wiatrowe oraz spory koszt transportu niweluje tak gigantyczną inwestycję jako realnie dochodową. Od OZE nie ma ucieczki ale 3.5GW na Bałtyku to polityczna mrzonka. Tak jak milon elektrycznych aut do 2026 roku.
1984 odpowiada blesso
No dobra, porobię trochę za adwokata diabła chociaż jak wspomniałem za wczesnie na morskie wiatraki. Przede wszystkim elektrownia jądrowa to taki "Miś", na jej "budowie" mają zarabiać kolesie polityków. Ona nigdy nie powstanie bo jest nam niepotrzebna. Obecnie mamy ok. 6 GW lądowych wiatraków i gdy zaczęto je No dobra, porobię trochę za adwokata diabła chociaż jak wspomniałem za wczesnie na morskie wiatraki. Przede wszystkim elektrownia jądrowa to taki "Miś", na jej "budowie" mają zarabiać kolesie polityków. Ona nigdy nie powstanie bo jest nam niepotrzebna. Obecnie mamy ok. 6 GW lądowych wiatraków i gdy zaczęto je stawiać wybudowanie MW kosztowało ok. 10 mln zł. Obecnie ok. 5 mln zł, a ostatnie aukcje dały średnią cenę MWh na poziomie 200 zł. To znacznie taniej niż z węgla, przy 20 euro za tonę CO2 MWh prąd z elektrowni kosztuje ok. 240 zł.

Morskie wiatraki też bedą taniały. Mają lepsze parametry więc nie trzeba 5 mln/MW by dawały tańszy prąd. Szczytowe el. gazowe nie są niezbędne bo nad Bałtykiem wieje wystarczajaco stabilnie, Zwłaszcza na wysokości na jakiej montuje się najnowocześniejsze. Zresztą wiatraki pozwalają na płynne zmniejszanie mocy więc nie są tak "nieprzewidywalne" za jakie są uważane. Do ich stabilizacji wystarczą el. węglowe ale najlepszy patent mają Duńczycy. Polska ma dokładnie takie same uwarunkowania i może sięgnąć po ich doświadczenie lecz małpujemy Niemców. W dodatku nieudolnie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki