REKLAMA
FORUM FINANSÓW BANKIER.PL

PFR sprzedał obligacje za 16,3 mld zł

2020-04-27 13:38, akt.2020-04-27 18:12
publikacja
2020-04-27 13:38
aktualizacja
2020-04-27 18:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Pierwsza emisja "koronaobligacji PFR" zakończyła się sukcesem; popyt był wyższy od oczekiwanego. Fundusz uzyskał 16,3 mld zł na Tarczę Finansową - poinformował w poniedziałek na Twitterze prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

fot. Michał Dyjuk / / FORUM

"Pierwsza emisja koronaobligacji PFR zakończyła się sukcesem z popytem wyższym, niż oczekiwany. Pozyskaliśmy 16,3 mld zł na Tarczę Finansową PFR po atrakcyjnym koszcie 1,375 proc. na cztery lata" - napisał Borys. Zauważył, że w ramach emisji planowano uzyskanie 15 mld zł.

"W najbliższych tygodniach kolejne emisje. Ze startem finansowania firm czekamy na zgodę Unii Europejskiej" - dodał dziękując jednocześnie za zaufanie bankom i inwestorom.

PFR zauważył w poniedziałkowym komunikacie, że debiut w roli emitenta obligacji jest nie tylko sukcesem spółki, ale wszystkich instytucji rządowych oraz banków zaangażowanych w emisję. Wyjaśniono, że odbyła się ona w związku z powierzeniem PFR realizacji „Programu rządowego - tarcza finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju dla małych i średnich firm”.

Poinformowano, że wyemitowane obligacje zabezpieczone są gwarancją Skarbu Państwa. Wszystkie wyemitowane obligacje zostały objęte przez obligatariuszy będących bankami. Obligacje są oprocentowane w stosunku rocznym na poziomie 1,375 proc., a termin zapadalności ustalony na 29 marca 2024 r.

Scammingout

Zgodnie z komunikatem rentowność obligacji została określona na podstawie wyceny obligacji skarbowych o podobnym terminie zapadalności powiększonych o podatek bankowy i marżę za ryzyko mniejszej płynności, niż obligacje skarbowe. Konstrukcja elementów składowych rentowności jest zbliżona do obligacji emitowanych przez bank BGK.

Środki pozyskane przez PFR z emisji zostaną w całości przeznaczone na realizację rządowego programu wsparcia finansowego przedsiębiorców w związku z negatywnymi skutkami COVID-19.

"Sukces pierwszej emisji obligacji to dobry prognostyk dla realizacji rządowego programu, przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19, który tym samym wchodzi w fazę realizacji (...). Pozytywna reakcja rynku oznacza, że banki i inwestorzy zaufali PFR, jako podmiotowi zdolnemu zrealizować założenia rządowego programu" - wskazał Borys cytowany w komunikacie.

Jego zdaniem szybkie i skuteczne działanie może być kluczowe dla przyszłości wielu polskich firm i ich pracowników.

Borys przyznał, że biorąc pod uwagę tempo prac przygotowawczych, skalę emisji, brak miejsca na błąd a przy tym brak doświadczeń rynku z PFR w roli emitenta, rozważana była emisja „próbna” na zasadzie private placement, która pozwoliłaby wysondować rynek.

"Ostatecznie zapadła decyzja, że emitujemy od razu dużą transzę. Udało nam się zdobyć zaufanie inwestorów, co przełożyło się na przekroczenie progu 15 mld zł, jaki zakładaliśmy. Uzyskaliśmy dobrą cenę, porównywalną z podobnymi papierami, emitowanymi na rynku. To także sukces. Z pewnością będziemy pracowali nad tym, aby w kolejnych emisjach poszerzać grono obligatariuszy. Dziękuję naszym dealerom – bankowi PKO BP oraz Pekao SA za udany debiut" - dodał Borys.

Odpowiedzialny na emisję obligacji wiceprezes PFR Bartłomiej Pawlak przypomina, że w ramach realizacji rządowego programu PFR planuje wsparcie sektora mikroprzedsiębiorstw, małych i średnich przedsiębiorstw oraz dużych firm środkami o wartości do 100 mld zł.

"PFR będzie realizował program we współpracy z bankami komercyjnymi i spółdzielczymi, które odegrają kluczową rolę w dystrybucji środków pozyskanych przez PFR na jego realizację" - zaznaczył Pawlak.

Jak skomentował na Twitterze wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego prof. Marcin Piątkowski, uzyskane warunki finansowe emisji pokazują, jak dużo miejsca jest jeszcze na walkę z kryzysem i na finansowanie wysokorentownych inwestycji publicznych, które pomogą Polsce dogonić Zachód.

"Koszt finansowania 1,375 proc. na 4 lata, prawdopodobnie najniższy w 1000-letniej historii Polski, pokazuje jak jeszcze wiele jest miejsca na walkę z kryzysem i na finansowanie wysokorentownych inwestycji publicznych, które pomogą Polsce dogonić Zachód. Jeśli nie teraz, to kiedy?" - napisał Piątkowski.

Jak informuje PFR, w ramach Tarczy Finansowej PFR do mikrofirm ma trafić 25 mld złotych, do małych i średnich przedsiębiorstw 50 mld złotych, a do dużych przedsiębiorstw – 25 mld złotych.

Otrzymane wsparcie pomoże firmom utrzymać płynność i stabilność finansową oraz zachować miejsca pracy w okresie poważnych zakłóceń gospodarczych, spowodowanych pandemią koronawirusa.

PFR planuje emisje co ok. tydzień

PFR planuje emisje obligacji w odstępach ok. tygodniowych - poinformował PAP Biznes wiceprezes PFR Bartłomiej Pawlak. Dodał, że początkowo emisje PFR opierać się będą na tenorach 4-5-letnich, które docelowo będą wydłużane do 5-7-10 lat. PFR zastanawia się w dłuższym terminie nad emisjami w walutach obcych.

„Biorąc pod uwagę sytuację krajowych firm możemy się liczyć z bardzo dużym zainteresowaniem naszymi produktami w ramach 100-mld Tarczy Antykryzysowej dla firm. W związku z tym chcielibyśmy w PFR bardzo szybko, w ciągu 2-3 tygodni, zbudować poduszkę finansową, więc na pewno pierwsze emisje będą wyższe niż kolejne. Gdy będziemy mieli poduszkę, która zagwarantuje firmom ubiegającym się o nasze środki, że nie będzie przestojów w procedurach z powodu ich braku, to będziemy mogli obniżać wolumeny emisji" - powiedział Pawlak, odpowiedzialny w PFR za emisje długu.

"Kolejne emisje planujemy w trybie mniej więcej tygodniowym, w tej chwili ustalamy szczegóły. Zakładamy, że w pierwszych emisjach tenory będą zbliżone do 4-letnich i 5-cio letnich, natomiast chcemy je sukcesywnie wydłużać, w uzgodnieniu z rynkiem i perspektywą Skarbu Państwa, który obejmuje nasze emisje gwarancjami. Myślę, że docelowo będą to tenory pięcio-, siedmio-letnie, aż do dziesięcioletnich, natomiast w jakich proporcjach będzie to wypadkową ustaleń z ministerstwem i badania rynku" - dodał.

Pawlak poinformował, że PFR będzie dbać o to, by do kolejnych emisji PFR przystępowały także inne instytucje finansowe, które nie wzięły udziału w poniedziałkowej emisji, która w całości była skierowana do krajowych banków.

"W perspektywie 2-3 tygodni będziemy także rozważać możliwość emisji do klientów zagranicznych czy też klientów detalicznych, natomiast na dzisiaj podstawową perspektywą jest skuteczne i optymalne zbudowanie wspomnianej poduszki finansowej" - powiedział.

Pawlak dodał, że PFR "zastanawia się" też nad emisjami w walutach obcych, jednak na samym początku emisje skierowane będą na rynek krajowy.

Autor: Marcin Musiał

mmu/ skr/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP Biznes
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (19)

dodaj komentarz
pjb
Widać które banki będą grały pierwsze skrzypce w walce z kryzysem. Czyli nie mogą upaść, a może nawet zyskają na wartości. To przecież ogromne kwoty które muszą przejść przez bilans.
anna_domagalczyk
Komentarz dla słuchaczy Radia Maryja, czyli elektoratu PIS. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego piszą takie dyrdymały, skoro elektorat PIS nawet tego nie ogarnie, a dla reszty widoczna jest ich bezdenna głupota. Ale nic śmieszniejszego już chyb dzisiaj nie przeczytamy : " Jak skomentował na Twitterze wykładowca Akademii Leona Komentarz dla słuchaczy Radia Maryja, czyli elektoratu PIS. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego piszą takie dyrdymały, skoro elektorat PIS nawet tego nie ogarnie, a dla reszty widoczna jest ich bezdenna głupota. Ale nic śmieszniejszego już chyb dzisiaj nie przeczytamy : " Jak skomentował na Twitterze wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego prof. Marcin Piątkowski, uzyskane warunki finansowe emisji pokazują, jak dużo miejsca jest jeszcze na walkę z kryzysem i na finansowanie wysokorentownych inwestycji publicznych, które pomogą Polsce dogonić Zachód.," Tjaaa...
sammler
Łubu dubu... niech nam żyje prezes naszego klubu!

"Paradoks rządów PiS-u polega na tym, że „the bad guys are doing the right things”. Źli chłopcy, bo tak Zachód patrzy na obecny rząd, robią w sprawie nierówności dobre rzeczy, dokładnie takie, o jakich mówią globalne elity, tylko nie mają determinacji, żeby cokolwiek wdrożyć.
Łubu dubu... niech nam żyje prezes naszego klubu!

"Paradoks rządów PiS-u polega na tym, że „the bad guys are doing the right things”. Źli chłopcy, bo tak Zachód patrzy na obecny rząd, robią w sprawie nierówności dobre rzeczy, dokładnie takie, o jakich mówią globalne elity, tylko nie mają determinacji, żeby cokolwiek wdrożyć. (…) 500 plus, wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej, inwestycje w Polskę B, czy zwiększanie progresji podatkowej m.in. poprzez poprawę ściągalności podatków. (…) Kaczyński zdecydował, że wyda gigantyczne pieniądze na 500 plus, a nie na szkodliwe obniżenie podatku CIT dla korporacji do np. 9 procent – a przecież mógł to ogłosić. I wszyscy by wtedy przyklasnęli, i taka gazeta, i owaka, i jedna telewizja, i druga. Wszyscy byliby w skowronkach, bo znamy te wszystkie opowieści, jak to przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy, a państwo im tylko przeszkadza. PiS poszedł w kierunku inkluzywności i to jest naprawdę wyjątkowe na tle światowej mizerii. Oczywiście, zrobił to też po to, żeby kupić sobie głosy."

Źródło: rozmowa Grzegorza Sroczyńskiego, Ekonomista Banku Światowego: 500 plus trzeba poszerzyć na całą Europę, dajmy 20 tys. euro każdemu 18-latkowi, gazeta.pl, 26 sierpnia 2019.

"Rozwój gospodarczy w Polsce sabotowały elity postszlacheckie. Strukturę społeczną wyrównał dopiero PRL. Gdyby nie PRL, nie byłoby polskiego kapitalizmu."

Źródło: rozmowa Sebastiana Stodolaka, Gdyby PRL skończył się w 1960 r., mielibyśmy o nim dobre zdanie, obserwatorfinansowy.pl, 7 marca 2019.

Więcej takich kwiatków: https://pl.wikiquote.org/wiki/Marcin_Piątkowski
plutarch odpowiada sammler
Weź wyjaśnij mi, co to są te "globalne elity"?? Znów Sorosz? :-)
sammler odpowiada plutarch
To trzeba by zapytać pana Piątkowskiego :) Mój umysł nie ogarnia bredni, które on wygaduje.
plutarch
Banki państwowe fundują dobrobyt za radośnie skonsumowaną przyszłość.
loool
To ciekawe że bankom opłaca się lokować środki na 1,3% przy inflacji 4%
sammler
CPI to nie jest dobra miara inflacji dla banków.

Poza tym tu wcale nie chodzi o to, że one muszą te obligacje trzymać. Jeśli zechcą, to sobie zatrzymają, ale najprawdopodobniej całą emisję obejmie zaraz Glapiński. Banki robią za słupy, by Morawiecki z Glapińskim mogli obejść konstytucję, która zakazuje finansowania deficytu.
CPI to nie jest dobra miara inflacji dla banków.

Poza tym tu wcale nie chodzi o to, że one muszą te obligacje trzymać. Jeśli zechcą, to sobie zatrzymają, ale najprawdopodobniej całą emisję obejmie zaraz Glapiński. Banki robią za słupy, by Morawiecki z Glapińskim mogli obejść konstytucję, która zakazuje finansowania deficytu.

Oni udają, że nie rozumieją, jakie jest miejsce ustawy o NBP w systemie prawa i że jeżeli akt wyższego rzędu zabrania pewnych działań, to wykładnia aktu niższego rzędu, który mówi o tym, że NBP może "sprzedawać i kupować dłużne papiery wartościowe w operacjach otwartego rynku" nie obejmuje obligacji wyemitowanych przez Skarb Państwa. Mogą skupować obligacje komercyjne albo papiery rządów innych niż polski.

Celowościowo bowiem konstytucja zakazuje NBP jakichkolwiek działań, które stałyby w sprzeczności z podstawowym celem NBP, jakim jest dbanie o wartość polskiego pieniądza. Gdybyśmy byli USA, a NBP byłby Fedem, przymknąłbym na to oko. Czym innym jest jednak dolar, a czym innym złoty. Zdecydowana większość emisji trafi w końcu na rynek krajowy, a nie do skarbców banków centralnych na całym świecie jako aktywo rezerwowe.

Trudno powołać się na JAKĄKOLWIEK teorię inflacji i kursu walutowego, która stwierdzałaby, że nie zdewastuje to złotego.

Powiązane: Tarcza antykryzysowa - najważniejsze wiadomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki