Giełdy na Wall Street spadły w piątek, ponieważ wyprzedaż w sektorze technologicznym z poprzedniej sesji przeniosła się na inne sektory rynku, a cena amerykańskiej ropy przekroczyła 100 dolarów za baryłkę na tle rosnących obaw o ponowne zaognienie konfliktu między USA a Iranem.


Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,23 proc., czyli o 650 punktów i wyniósł 52.215,16 pkt.
S&P 500 na koniec dnia spadł o 0,52 proc. i wyniósł 7.623,68 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 0,21 proc. do 25.955,34 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 0,29 proc. i wynosi 2.775,9 pkt.

Indeks VIX rośnie o 2,21 proc., do 19,45 pkt.
„Przez ostatnie dwa tygodnie inwestorzy spieszyli się z przenoszeniem aktywów z akcji technologicznych i akcji spółek korzystających z centrów danych w kierunku bezpiecznych inwestycji, aż w końcu zabrakło chętnych do podjęcia takiego kroku” – powiedział Jed Ellerbroek, zarządzający portfelem w Argent Capital Management, w wywiadzie dla CNBC.
Ellerbroek dodał, że zyski spółek technologicznych w tym sezonie okazały się wysokie, co dało inwestorom powód, by zainteresować się akcjami technologicznymi.
„Emocje i strach odgrywają naprawdę dużą rolę” – powiedział inwestor.
„Otrzymaliśmy jednak najnowsze kwartalne raporty finansowe kilku firm technologicznych, a ich wyniki finansowe są dobre” - dodał.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wyniosła około 4,999 proc., co oznacza wzrost o ponad 4 punkty bazowe w ciągu dnia. Rentowność obligacji spadła w czwartek poniżej kluczowego poziomu 5 proc. po raz pierwszy od miesiąca, ponieważ inwestorzy zaczęli ostrożnie podchodzić do masowego zadłużania się w celu sfinansowania budowy centrów danych AI.
Ceny ropy naftowej również wzrosły w piątek, wywierając dodatkową presję na akcje. Kontrakty terminowe na West Texas Intermediate wzrosły o 3,8 proc. i zamknęły się na poziomie 103,27 USD za baryłkę. Cena ropy Brent wzrosła o 3,1 proc., kończąc sesję na poziomie 116,72 USD, co stanowi najwyższy poziom od kwietnia.
Wzrosty te następują po doniesieniach, że USA i Izrael mogą opracowywać plany wznowienia ataków na Iran w ramach wojny regionalnej, która rozpoczęła się pod koniec lutego. Iran odpowiedział, że jest również gotowy do kontrataku.
W piątek pod presją znalazły się akcje bardziej defensywne, a sektory dóbr konsumpcyjnych, użyteczności publicznej i opieki zdrowotnej odnotowały spadki.
American Express spadł o ponad 3 proc. po ogłoszeniu redukcji zatrudnienia o około 5 proc. na całym świecie, powołując się na konieczność „przygotowania się na sztuczną inteligencję”. Goldman Sachs stracił ponad 1 proc.
Akcje AT&T, Verizon i T-Mobile spadły nawet o 9 proc. po tym, jak w mediach pojawiły się doniesienia, że SpaceX prowadzi rozmowy z firmami z branży infrastruktury telekomunikacyjnej na temat uruchomienia ogólnokrajowego programu usług bezprzewodowych.
Z kolei operatorzy amerykańskich wież telekomunikacyjnych rosły po tych informacjach, w tym Crown Castle i American Tower.
Akcje Western Digital spadły o 3 proc. Spółka poinformowała bowiem podczas telekonferencji wynikowej, że w ciągu najbliższych dwóch lat nakłady inwestycyjne będą nieco wyższe.
Akcje Newmont spadły prawie 5 proc. po przedstawieniu wyników kwartalnych i ostrzeżeniu, że w 2027 roku należy spodziewać się wzrostu kosztów jednostkowych.
Akcje sprzedawców detalicznych oferujących towary dyskontowe spadły po tym, jak analitycy Wells Fargo ostrzegli w nocie, że rosnące ceny oleju napędowego mogą wywierać presję na zyski w drugiej połowie roku i w 2027 r.
Biorąc pod uwagę wzrost cen oleju napędowego w trzecim kwartale o około 60 proc. rok do roku, analitycy szacują, że średni spadek marży operacyjnej wzrośnie do około 27 punktów bazowych z 18 punktów bazowych w drugim kwartale. Oczekuje się, że spadek zysku na akcję wzrośnie ponad dwukrotnie, do 6,2 proc.
Dollar Tree i Dollar General spadły o około 5 proc. Wells Fargo twierdzi, że Dollar Tree jest najbardziej narażony, ponieważ historycznie odnotowuje większe straty niż konkurenci, gdy ceny oleju napędowego rosną. Szacuje się, że wyższe koszty paliwa obciążą zysk w trzecim kwartale o około 25 milionów dolarów, czyli 50 punktów bazowych marży. Wzrost kosztów może oznaczać dodatkową presję na inflację w handlu detalicznym.
Jak podała agencja Bloomberga, powołując się na źródła, firma OpenAI, która w ramach nowej rundy finansowania stara się pozyskać około 30 mld USD, na końcowym etapie negocjacji dąży do wyceny na poziomie 1,25 biliona USD. Oznacza to spadek o 150 mld USD względem kwoty 1,4 bln USD, do której spółka aspirowała jeszcze w zeszłym miesiącu.
„Wczoraj rynek nie przestał wierzyć w sztuczną inteligencję. Zaczął po prostu pytać, kto za nią płaci, a przy rentowności obligacji na poziomie 5 proc. pytanie to wiąże się z kosztem alternatywnym” – powiedział Florian Ielpo, szef działu badań makroekonomicznych w Lombard Odier Asset Management.
„Sektor sztucznej inteligencji znalazł się pod silną presją. Amerykańskie obligacje skarbowe znów pełnią funkcję zabezpieczenia portfela. Rynek bowiem w czasie rzeczywistym koryguje wyceny, uwzględniając rosnące prawdopodobieństwo spowolnienia gospodarczego w USA, co jest pokłosiem załamania w branży AI” – napisał w raporcie Charlie McElligott, dyrektor zarządzający ds. strategii obejmującej różne klasy aktywów w Nomura Securities International.
Ed Yardeni, prezes firmy Yardeni Research, określił w czwartek inwestycje związane ze sztuczną inteligencją mianem bańki, dodając jednak, że pewne spuszczenie powietrza z tego rynku wcale nie musi być czymś złym.
„Zmniejszenie napięcia w bańce AI to dobry sygnał. Nie sądzę, by miała ona pęknąć i wywołać problemy dla całej gospodarki” – powiedział Yardeni, wskazując jednocześnie na rynek obligacji jako źródło konkurencji w walce o kapitał, który mógłby trafić na giełdę akcji.
Według Michaela Hartnetta z Bank of America niechęć inwestorów do ryzyka prawdopodobnie utrzyma się aż do listopada.
Jak zauważa strateg, rynki nie uwzględniły jeszcze w pełni scenariusza zwycięstwa Demokratów zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie. Taki wynik wyborów mógłby negatywnie wpłynąć na wzrost zysków spółek, kładąc kres obecnemu otoczeniu sprzyjającemu niskim podatkom i ograniczonym regulacjom.
„Do połowy listopada utrzymujemy taktyczne nastawienie zakładające unikanie ryzyka. Należy spodziewać się spadków rentowności obligacji, przecen na giełdach oraz osłabienia dolara amerykańskiego” – napisał strateg w raporcie do klientów.
Indeks sentymentu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, w październiku wyniósł 48,0 pkt. wobec 48,1 pkt. w poprzednim miesiącu - podano w końcowym wyliczeniu. Wstępnie szacowano wskaźnik na 46,3 pkt.
Oczekiwana przez badanych w bieżącym miesiącu inflacja w horyzoncie roku wyniosła 4,7 proc. (wstępnie 4,7 proc.) wobec 4,6 proc. przed miesiącem. Długoterminowe oczekiwania inflacyjne wyniosły 3,5 proc. (wstępnie 3,5 proc.) i 3,4 proc. poprzednio.
Indeks PMI composite w USA, przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w październiku 57,6 pkt. wobec 58,4 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym wyliczeniu. Rynek oczekiwał 57,6 pkt.
Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze usługowym przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w październiku 57,9 pkt. wobec 58,8 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym. Rynek oczekiwał 58,0 pkt.
Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym, przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w październiku 56,0 pkt. wobec 55,9 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym odczycie. To najwyższy odczyt od maja 2022 r. Rynek oczekiwał 55,5 pkt. (PAP Biznes)
pr/































































