Jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne w strzelaninie, do której doszło w piątek rano w departamencie Yvelines na zachód od Paryża - poinformował premier Francji Sebastien Lecornu. Domniemany sprawca został zatrzymany. Sprawą zajęła się prokuratura antyterrorystyczna.


Krótko wcześniej telewizja BFMTV podała, że napastnik otworzył ogień z auta na drodze publicznej i oddawał strzały seriami, kolejno w miejscowościach Trappes i La Verriere. Został zatrzymany w Coignieres w tym samym departamencie.
Krajowa Prokuratura Antyterrorystyczna (PNAT) poinformowała, że zajmuje się sprawą. Przekazała, że wszczęto śledztwo dotyczące: zabójstwa związanego z działaniem o charakterze terrorystycznym, prób zabójstwa i działania w grupie terrorystycznej.
Lecornu nie wyjaśnił okoliczności wydarzeń w Yvelines, ale napisał, że są one „bardzo poważne”.
Dziennik „Le Figaro” podał, że podejrzany to 39-letni Kevin T.

Według gazety ostrzeżenie przed mężczyzną, który przemieszcza się autem i oddaje strzały z broni palnej, opublikował najpierw jeden z internautów w sieciach społecznościowych. Powołując się na źródło w policji, dziennik poinformował, że sprawca używał broni maszynowej. Jedną z rannych osób jest - według „Le Figaro” - 12-letnia dziewczynka.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ akl/





























































