Nie sposób nie zauważyć symptomów charakterystycznych dla nadchodzącego kryzysu finansowego, który wywołać mogą inwestycje w sektor AI. Nasuwają się porównania z zapaścią z roku 2008 - ostrzega w piątek „New York Times”.


Zdaniem Samuela Hansona, ekonomisty z Harvard Business School, „zapalają się lampki alarmowe”.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) wydał raport, w którym ocenia, że rosnące zadłużenie „w ekosystemie AI” może doprowadzić do „globalnej korekty”. Niektórzy eksperci oceniają, że sytuacja w szeroko rozumianym sektorze sztucznej inteligencji jest bardziej niepokojąca, niż tuż przed krachem finansowym z 2008 roku - relacjonuje dziennik.
Notowania części firm AI spadły znacząco po opublikowaniu raportu MFW; wartość akcji CoreWeave, amerykańskiego operatora centrów danych, spadła niemal o połowę.
Według obliczeń Columbia Business School inwestycje w centra danych, czipy i energię dla sektora AI mogą sięgać rocznie 3,6 proc. PKB Stanów Zjednoczonych, co oznacza, że są to większe nakłady niż w XIX i XX wieku ponoszono na budowę amerykańskich kolei i autostrad, elektryfikację, czy rozwój telekomunikacji.
Firma badawcza Gartner obliczyła, że aby odzyskać środki przeznaczone na budowę, jej obsługę finansową i wygenerować 12 proc. zysku właściciele centrów danych musieliby wygenerować do 2030 roku dochody rzędu 8,5 bln dolarów. Prognozy przewidują jednak, że będzie to nie więcej niż 3,6 bln dol., z czego blisko połowa przypadnie firmom, do których należy infrastruktura.

Kolejny czynnik ryzyka, to „kreatywna księgowość” uprawiana przez firmy AI, przywodząca na myśl „pamiętne, zawiłe struktury finansowe”, które doprowadziły do kryzysu kredytów hipotecznych w 2008 roku - zauważa „NYT”.
Na Wall Street wycena akcji firm związanych ze sztuczną inteligencją odpowiada za blisko połowę wartości indeksu S&P 500. Krach sektora mógłby więc - zdaniem ekspertów od ryzyka inwestycyjnego - doprowadzić do spadku notowań o 40 proc.
Jak podsumowuje dziennik, sektor AI nie musi ponieść jakiejś istotnej porażki, by doprowadzić do kryzysu. Wystarczy, że będzie odnosił sukcesy znacznie wolniej, niż zakładają inwestorzy. (PAP)
fit/ mal/




























































