Orange Polska poinformował, że od października rozpocznie pilotażowo detaliczną sprzedaż energii elektrycznej dla klientów indywidualnych i biznesowych. Według ekspertów krok ten ma jeszcze bardziej przywiązać klientów do operatora.


Oferta Orange Energia dostępna ma być w 33 salonach Orange Polska na terenie Krakowa i aglomeracji śląskiej. Zakończenie pilotażu przewidziano na 31 stycznia 2015 r.
Spółka podała, że klienci będą mogli skorzystać z systemu rabatów i pakietów wartościowych, a rozliczenia obejmować będą rzeczywiste zużycie energii elektrycznej. Warunkiem jest posiadanie co najmniej jednej usługi telekomunikacyjnej w Orange Polska.
Cel: przywiązanie klienta do operatora
"Jest to oferta, która służyć ma bardziej zlojalizowaniu grupy klientów, aniżeli budowaniu marży. Tego typu biznesy dokłada się w kontekście dosprzedawania do głównej usługi kolejnego modułu" - zauważa Przemyslaw Sawala-Uryasz z UniCredit Group.
"Dzięki takiemu pakietyzowaniu usług uzyskujemy być może ciut niższe koszty dla klienta, jednak tak na dobrą sprawę staramy się po prostu o to, aby taniej było go u nas utrzymać." - dodaje.

W tym kontekście bezpośredni wpływ tego przedsięwzięcia na rentowność wydaje się mniej istotny. "Niekoniecznie może się to przełożyć na wzrost rentowności bezpośrednio, ponieważ rentowność tego typu projektów jest bardzo niska. Patrząc przez pryzmat prowadzącego podobną działalność Magyar Telekom na marży EBITDA są to pojedyncze procenty" - kontynuuje Sawala-Uryasz.
Inni robią podobnie
Analityk UniCredit zauważa także, że krok podjęty przez Orange nie jest niczym odkrywczym: "Orange idzie drogą, którą obrało już kilka innych telekomów. Przykładowo wspomniany Magyar Telekom sprzedaje prąd i gaz już od ponad roku".
"Większość telekomów próbuje swoich sił również w innych obszarach takich jak gaz, ubezpieczenia, produkty bankowe etc. Podejrzewam, że Orange Polska dalej będzie eksperymentował w tym obszarze" - dodaje.
Warto wspomnieć. że nie jest to pierwsza próba sprzedaży prądu w salonach Orange. Pierwsza, podjęta wspólnie z PGE, miała miejsce ponad rok temu, jednak zakończyła się fiaskiem. Przemyslaw Sawala-Uryasz jest jednak dobrej myśli - "Udało się innym, także nie widzę przyczyny dlaczego miałoby się to nie udać tutaj" - twierdzi.
seb/ ana/ at/






























































