Odbiór rosyjskiej ropy na granicy z Białorusią został wstrzymany. PKN Orlen i Lotos uspokajają

ME poinformowało w środę o wstrzymaniu odbioru ropy naftowej z Rosji w punkcie Adamowo na granicy polsko-białoruskiej w związku z jej zanieczyszczeniem. "Dzięki uwolnieniu zapasów ropy będzie zapewniona ciągłość przerobu i zaopatrzenia polskiego rynku w paliwa" - poinformowano w komunikacie resortu.

(fot. REUTERS/Ernest Scheyder/File Photo / FORUM)

Taki stan rzeczy będzie się utrzymywał "do czasu wyjaśnienia przyczyn awarii i oczyszczenia systemu przesyłowego w Polsce" - napisano w komunikacie Ministerstwa Energii wydanym w środę wieczór.

Ministerstwo Energii zapewniło, że na bieżąco monitoruje sytuację. Jak zaznacza: "podjęte działania zapewnią ciągłość dostaw paliw na rynek krajowy w wymaganej ilości oraz gwarantują zachowanie wymaganej przepisami jakości paliw na stacjach".

"W przypadku przedłużającego się braku dostaw surowca dla polskich rafinerii ropa zostanie sprowadzona alternatywną drogą tj. przez Naftoport w Gdańsku" - czytamy w komunikacie ME.

Aktualizacja: PKN Orlen zabezpieczony przed złej jakości ropą ze Wschodu

"Sytuacja jest pod kontrolą, mamy zabezpieczony wolumen ropy do prowadzenia przerobu w rafinerii w Płocku zgodnie z planami - powiedział wiceprezes PKN Orlen Zbigniew Leszczyński na konferencji wynikowej PKN Orlen.

Jak dodał, do spółki „docierają sygnały”, że jakość ropy w rurze poza Polską może być już lepsza, więc spółka "spodziewa się" poprawy także w Polsce. "Ale obecnie jest gorsza (ropa - PAP) - zastrzegł.

„Jesteśmy zabezpieczeni z produkcją na najbliższe tygodnie i miesiące” - dodał Leszczyński, podkreślając, że to zasługa zapasów i prowadzonej od dłuższego czasu polityki dywersyfikacji. „Mamy zapasy i inne gatunki ropy, sytuacja jest bezpieczna i pod pełną kontrolą” - zapewnił.

Jakość ropy z Białorusi się poprawia?

PKN Orlen ma sygnały, że jakość ropy naftowej płynącej z Białorusi przez rurociąg "Przyjaźń" zaczęła się znacząco poprawiać - poinformowali przedstawiciele spółki. W opinii płockiego koncernu, przerwa w dostawach może potrwać około jednego do dwóch tygodni.

"Otrzymaliśmy informację z Białorusi, że jakość ropy naftowej zaczęła się znacząco poprawiać" - powiedział przedstawiciel PKN Orlen. 

Pogorszenie jakości ropy w rurociągu Przyjaźń

Polska - jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, wchodzące w skład Międzynarodowej Agencji Energetycznej jest zobowiązana do utrzymywania 90-cio dniowych zapasów interwencyjnych ropy naftowej i paliw - przypomina ME w swym komunikacie. "Zapasy interwencyjne utrzymują importerzy ropy naftowej i paliw oraz producenci paliw, jak również podlegająca Ministrowi Energii Agencja Rezerw Materiałowych" - wyjaśnia Ministerstwo Energii, dodając, że poprzez członkostwo w UE i MAE "Polska uczestniczy również w międzynarodowym systemie, w ramach którego może wnioskować o podjęcie wspólnych działań interwencyjnych przez państwa będące członkami tych organizacji".

19 kwietnia PERN S.A – operator polskiego odcinka rurociągu Przyjaźń – otrzymał informację od białoruskiego Gomeltransneft o zaobserwowanym zwiększeniu stężeń chlorków organicznych w ropie dostarczanej na Białoruś z Rosji. PERN potwierdził zanieczyszczenie w ropie przekazywanej do Polski i powiadomił rafinerie krajowe oraz w Niemczech.

Jednocześnie PERN wprowadził regularne pomiary zawartości zanieczyszczenia w dostarczanej ropie naftowej.

Jak poinformowało PAP we wtorek kierownictwo PERN, spółka ta otrzymała fax od Gomeltransneft "o zaobserwowanym zwiększeniu stężeń chlorków organicznych w ropie dostarczanej na Białoruś, a później odnotowała tę sytuację w ropie przekazywanej do Polski".

PERN to strategiczny podmiot dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Spółka tłoczy m.in. ropę naftową z Rosji do rafinerii krajowych: PKN Orlen w Płocku i Grupy Lotos w Gdańsku, a także do dwóch rafinerii w Niemczech. Gomeltransneft to podmiot odpowiadający za transport surowca przez Białoruś.

O czasowym wstrzymaniu eksportu produktów naftowych z Białorusi do Polski, krajów bałtyckich i na Ukrainę poinformował we wtorek zastępca dyrektora Białoruskiej Kompanii Naftowej (BNK) Siarhiej Hrib. Przyczyną było zanieczyszczenie ropy dostarczanej przez Rosję.

O tym, że rurociągiem Przyjaźń dociera na Białoruś z Rosji zanieczyszczona ropa, od kilku dni mówiły władze rafinerii w Mozyrzu, a także sygnalizowali to przedstawiciele białoruskiego rządu. W efekcie, jak poinformował państwowy koncern Biełnieftiechim, Białoruś ograniczyła eksport produktów naftowych.

Strona rosyjska przyznała, że doszło do obniżenia jakości przesyłanego surowca, jednak jest to w jej ocenie wyłącznie "kwestia techniczna". Rosyjskie ministerstwo energetyki, na które powołała się agencja Interfax, poinformowało, że problem "nie jest związany z kwestiami omawianymi z partnerami białoruskimi w dziedzinie średnio- i długoterminowych relacji w sferze naftowo-gazowej".

PKN Orlen zapewnia, że w związku z czasowym wstrzymaniem przez PERN dostaw ropy naftowej typu REBCO systemem rurociągów tranzytowych "Przyjaźń" do rafinerii w Płocku, dostawy na stacje paliw koncernu są niezmienne.

PKN Orlen wyjaśnił, że do czasu przywrócenia dostaw rurociągiem "Przyjaźń" do zakładu produkcyjnego w Płocku, "będzie realizował wszystkie dostawy surowca drogą morską do Gdańska, a następnie naftociągiem do Płocka, realizując kontrakt długoterminowy z Saudi Aramco Oil Company oraz zakupy w formule spot".

"Kontrakty długoterminowe z Rosneft Oil Company oraz Tatneft Europe AG nie będą realizowane" - zaznaczył koncern.

PKN Orlen zapewnił jednocześnie, iż jest przygotowany do realizacji alternatywnych dostaw ropy naftowej.

"Dzięki realizowanej polityce dywersyfikacji kierunków dostaw prowadzonej przez Grupę Orlen aktualnie prawie 50 proc. ropy naftowej kupowanej przez PKN Orlen do Zakładu Produkcyjnego w Płocku pochodzi z innych kierunków niż rosyjski, tj. z Norwegii, Angoli, Nigerii i Arabii Saudyjskiej" - przypomniała spółka.

PKN Orlen oświadczył, iż "obecnie nie ma ryzyka konieczności ograniczenia produkcji ze względu na zatrzymanie dostaw surowca rurociągiem +Przyjaźń+". "O wszelkich istotnych zmianach w tej sprawie spółka będzie informować w kolejnych komunikatach" - zapowiedział koncern.

Lotos zapewnia też, że wstrzymanie dostaw ropy nie ma wpływu na jakość paliw sprzedawanych na stacjach koncernu.

Na Polskę przypada 13 proc. białoruskiego eksportu oleju napędowego. Dostawy z Białorusi na Ukrainę stanowią 81 proc. jej importu benzyn i 40 proc. jej importu oleju napędowego.

mars/ pr/ maf/ pr/ osz/ wkr/ drag/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
10 6 ajwaj

Ukraina nie dostaje juz z Bialorusi,
maja uklad z RF > tez tam nie wysyla.

PISy maja dobre uklady z "tanimi" weglowodorami z pieknej krainy Indian. Jeden tel. i samolotem dowioza.
A na biednego nie trafilo, zgodnie z planem w 3 m-ce ropa + 21%. Do zimy daleko.

! Odpowiedz
4 4 ajwaj

A co do gazoportu w Swinoujsciu,
tam nie ma rurociagów ani wielkich odbiorców na plazy na MILIARDY m3 gazu.

Podobno poszly krio-wozy, beczkowozy ze sprezonym i schlodzonym do -160 -123 st. gazem.
Tzn. na te mld. gazu bedzie sznurek cystern. Szczególnie latem (korki nad morze) wszystko przyjdzie dokads "just in time" :)

Wykres zaleznosci cisnienia od temp., mniejsze cisnienie - nizsza temp.:

https://www.bto.ag/4media/download/MarineServiceBTOConference2015.pdf

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 13 bialy_kruk

Ruskim nie spodobała siewczorajsza informacja o rozbudowie gazoportu wiec puscili rurą jakiś szajs.Nic nie dzieje sie przez przypadek o wszystkim decyduje człowiek.

! Odpowiedz
4 7 _jasko

Problem z jakością przesyłanej ropy jest od kilku dni, nie od wczoraj.
Co do wczorajszej propagandowej informacji nt. gazoportu, to mogła ona wywołać tylko uśmiech politowania o braci Moskali - z tego stylu propagandy wyrośli 30 lat temu.
O rozbudowie gazoportu w Świnoujściu trąbi się od lat, od czasu, gdy jeszcze pierwszy etap nie został oddany do eksploatacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 4 obsservator odpowiada _jasko

Trąbi się czy nie, o jego budowie też się „trąbiło” i co, jest zbudowany. Rozbudowa też dojdzie do skutku, cokolwiek by w Moskwie o tym nie mówiono.

! Odpowiedz
PKNORLEN -0,67% 92,26
2019-05-20 17:02:50
ROPA 0,11% 72,17
2019-05-21 06:50:00
ZŁOTO -0,17% 1 275,35
2019-05-21 06:47:00
MIEDŹ 0,45% 6 061,50
2019-05-21 06:44:00
SREBRO -0,21% 14,42
2019-05-21 06:44:00
PLATYNA 0,47% 819,00
2019-05-21 06:46:00

Znajdź profil