Premierzy Polski i Czech Donald Tusk i Andrej Babisz zapewnili w środę, że oba kraje będą walczyć o wspólne interesy w UE - m.in. w kwestiach energetyki i systemu ETS, a także przy negocjacji nowych ram budżetowych UE. Zapowiedzieli też konsultacje międzyrządowe jeszcze przed końcem roku.


Szefowie rządów Polski i Czech spotkali się w środę w Warszawie, by przedyskutować bieżące sprawy dwustronne i regionalne, a także zagadnienia z obecnej agendy UE, m.in. dotyczące bezpieczeństwa i energetyki.
Premier Donald Tusk podkreślił po spotkaniu, że współpraca obu krajów jest elementem stabilizującym dla regionu. Zapowiedział, że Polska i Czechy będą blisko współpracować w kwestii unijnego budżetu, a także ETS i ETS2. Przypomniał też o odnowieniu współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej; zwracał też uwagę, że Polacy i Czesi regularnie w badania obdarzają się największą sympatią.
Tusk zwrócił uwagę, że Czechy są drugim najważniejszym partnerem eksportowym dla Polski i że wartość eksportu z Polski do Czech wynosi prawie 100 mld złotych. Wskazał też, że inwestycje infrastrukturalne obu krajów są komplementarne.
Nawiązał ponadto do współdziałania obu państw w sprawie przyszłego wieloletniego budżetu unijnego - którego ramy są obecnie negocjowane w ramach UE - oraz kwestii systemów handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych ETS i ETS2.
- Dzisiaj obaj potwierdziliśmy, że Polska i Czechy będą bardzo blisko współpracować i myślę, że przekonamy do tego inne państwa regionu w kwestii ETS i ETS2. Nasze gospodarki nie mogą być skazane na cierpienie i straty. (...) Każdy ma inną strukturę energii - zaznaczył Tusk.
Premier Tusk podkreślił też, że kluczowe znaczenie dla Polski ma kwestia rolnictwa i unijnego wsparcia dla niego; zwrócił uwagę, że obecnie Polska jest kluczowym państwem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe całego kontynentu.
Oświadczył też, że Polska i Czechy mają wspólne stanowisko w sprawach bezpieczeństwa, walki z aktami sabotażu i dywersji oraz nielegalną imigracją. Zapewnił, że obu krajom zależy też na jak najszybszym i trwałym pokoju w Ukrainie, „bez aneksji, bez prób odebrania Ukrainie suwerenności, na uczciwych zasadach”.
Obaj premierzy zadeklarowali też chęć przeprowadzenia jeszcze w tym wspólnych konsultacji międzyrządowych.
Premier Czech podkreślił, że oba kraje łączą „nie tylko dobre stosunki sąsiedzkie, ale także wspólne interesy, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, obronę, energetykę. - Jedyne, co może pomóc natychmiast naszym firmom, to jest rozwiązanie sprawy ETS1 i odłożenie ETS2. I pod tym względem w pełni się zgadzamy – mówił Babisz.
Przypomniał, że Polska od 2018 r. jest trzecim partnerem handlowym Czech oraz że w Polsce działa ok. 900 firm z czeskim kapitałem. Jako przykład podał Skoda Group, która dostarczyła Warszawie 37 składów metra o wartości ok. 1,3 mld zł.
Czeski premier wyraził zadowolenie, że „znowu funkcjonuje” Grupa Wyszehradzka. Poinformował też o zakończeniu negocjacji nowej umowy o współpracy w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego i porządku publicznego. Wyraził nadzieję, że zostanie ona wkrótce podpisana.
Jak ocenił Babisz, ETS2 „tylko pogorszy życie” obywateli, a Komisja Europejska musi dostrzec, że region ma energochłonny przemysł i inne warunki niż np. Hiszpania, gdzie . Zapewnił, że na forum Rady Europejskiej Polska i Czechy będą walczyć w obronie interesów swoich państw.
Pytany o kwestię czeskich inwestycji w obronność i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, premier Czech przyznał, że Republika Czeska „należy do najgorszych państw członkowskich NATO”, jeśli chodzi o poziom wydatków na obronność w stosunku do PKB. Podkreślił, że rząd czeski zobowiązał się do wydawania m.in. 2 proc. PKB na obronność, ale - jak zaznaczył - zmaga się też z dużym deficytem i trudnościami budżetowymi.
Babisz zadeklarował jednocześnie, że bezpieczeństwo jest obecnie kluczową kwestią, i Czechy będą dążyły do pogodzenia walki z deficytem z wzrostem wydatków na obronność.
- Polska wydaje łącznie ok. 7 proc. PKB na bezpieczeństwo (...) Nie zmienimy tej polityki. Zdajemy sobie sprawę, jakie to jest obciążenie - mówił natomiast Tusk.
Żartował, że „na razie nie jest sekretarzem generalnym NATO” i nie jego rolą jest komentować, kto ile wydaje na obronność. - Natomiast liczę bardzo, i wiem, że mogę liczyć na premiera Babisza i Czechy w naszej dyskusji na temat tego, na ile Europa powinna przynajmniej częściowo finansować obowiązki związane z obroną granicy, przed agresją i nielegalną migrację - wskazał Tusk.
Babisz, twórca i właściciel wielkiego czeskiego koncernu nawozowego Agrofert, nawiązał też do swojej długiej znajomości z Tuskiem i bliskich relacji z Polską; wspominał, że latach 1979-1991 m.in. pracował w Gdańsku przy ładowaniu mocznika, a także prowadził biznes w Świnoujściu. (PAP)
mml/ ugw/
































































