Sąd w Oslo zdecydował w poniedziałek o zwolnieniu z aresztu domowego Mariusa Borga Hoeiby'ego, syna norweskiej królowej Mette-Marit. Skazany na cztery lata więzienia 29-latek skarżył się na doskwierające mu oczekiwanie na apelację w królewskiej rezydencji pod Oslo.


Od lipca Hoeiby przebywał z elektroniczną opaską w królewskiej posiadłości Skaugum pod Oslo. Mógł przyjmować gości, codziennie przez trzy godziny mógł odwiedzać matkę. Mimo to skarżył się na wyjątkowo dotkliwą izolację.
Na poniedziałkowym posiedzeniu sąd przychylił się do złożonego w zeszłym tygodniu wniosku Hoeiby’ego o zakończenie tymczasowego aresztowania. Obrońcy argumentowali, że królewski pasierb przez cztery miesiące nie naruszył warunków aresztu, nie zażywał narkotyków ani nie popełniał przestępstw.
Prokuratura domagała się przedłużenia aresztu o kolejne cztery tygodnie, wskazując na ryzyko ponownego popełnienia przestępstw, w szczególności naruszania sądowych zakazów zbliżania się, które wielokrotnie przed czerwcowym wyrokiem łamał. Poniedziałkowa decyzja sądu została przez oskarżenie zaskarżona, dlatego Hoeiby do chwili rozpatrzenia odwołania nadal będzie przebywał w królewskiej posiadłości.
Jeżeli postanowienie się utrzyma, syn królowej będzie mógł zdjąć elektroniczną opaskę. Będzie jednak musiał regularnie zgłaszać się na policję oraz poddawać testom na obecność alkoholu i narkotyków.

W czerwcu sąd skazał nieprawomocnie Hoeiby'ego na cztery lata więzienia za gwałty, przemoc wobec byłych partnerek, łamanie zakazów sądowych i przestępstwa narkotykowe. Rozprawa apelacyjna zaplanowana jest na początek 2027 r.
Poniedziałkowe rozstrzygnięcie sądu o zwolnieniu syna królowej z aresztu domowego jest pierwszym wydanym w tej sprawie od objęcia norweskiego tronu przez jego ojczyma, Haakona VIII. Dotychczas wnioski królewskiego pasierba o zakończenie aresztu domowego były oddalane. Odwołanie oskarżenia ma być rozpoznane w najbliższych dniach.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/wr/




























































