Nigel Farage, lider Reform UK, zrezygnował we wtorek z mandatu posła, co automatycznie prowadzi do organizacji wyborów uzupełniających. Farage zapowiedział, że weźmie w nich udział, by wrócić do Izby Gmin. To efekt kontrowersji dotyczących jego finansów.


- Zrezygnuję z bycia posłem w Clacton-on-Sea, co spowoduje organizację wyborów uzupełniających - powiedział polityk podczas internetowego wystąpienia, dodając, że to mieszkańcy miasteczka powinni ocenić jego działania. - To wybory, w których po jednej stronie będą ludzie, a po drugiej – establishment - dodał.
W ostatnich tygodniach media opisywały kontrowersje, dotyczące finansowania działalności politycznej Farage’a, który często unikał pytań dziennikarzy. We wtorek polityk przejął inicjatywę. W wystąpieniu, na które nie zostali zaproszeni dziennikarze, zadeklarował, że nie zrobił nic złego i jest ofiarą „brudnych zagrań” ze strony establishmentu. - Będę walczył, by zwyciężyć i kontynuować polityczną rewolucję zapoczątkowaną przez Reform - zapowiedział.
Część komentatorów ocenia, że Nigel Farage wykonał we wtorek ruch wyprzedzający. Przeciwko Farage’owi toczy się postępowanie komisarza ds. standardów parlamentarnych. Jednym z rezultatów postępowania może być uruchomienie petycji o odwołanie objętego nim posła, a w efekcie – organizacja wyborów uzupełniających. - Wydaje się, że Nigel Farage przeczuwa, że zostanie ukarany przez komisarza - oceniła Beth Rigby, redaktorka polityczna telewizji Sky News.
Komisarz ds. standardów bada, czy lider Reform UK powinien był ujawnić w rejestrze interesów poselskich 5 mln funtów otrzymanych od Christophera Harborne’a, biznesmena związanego z branżą kryptowalut.

„Sunday Times” pisał z kolei, że inny biznesmen z tej branży, George Cottrell miał zapewnić Farage'owi m.in. usługi ochroniarskie oraz możliwość korzystania z domu w pobliżu Pałacu Buckingham, co zdaniem tygodnika również powinno zostać odnotowane w rejestrze. Politycy laburzystów i Liberalnych Demokratów chcą, by i tę sprawę komisarz ds. standardów wziął pod lupę.
Nigel Farage, były lider eurosceptycznej i antyimigracyjnej UKIP (Partii Niepodległości) oraz Brexit Party, podkreśla od początku, że zarzuty są nieuzasadnione, a pieniądze nie były związane z jego działalnością publiczną.
Rywale Farage'a zapowiadają bojkot wyborów uzupełniających w Clacton
Główne brytyjskie partie ogłosiły we wtorek, że zbojkotują wybory uzupełniające, które mają się odbyć po rezygnacji Nigela Farage'a z mandatu. Konserwatyści nazwali je „fałszywymi”, a Partia Pracy – „cyrkiem”, mającym odwrócić uwagę od kłopotów szefa Reform UK.
Farage, zamieszany w kontrowersje finansowe, zrezygnował z mandatu posła w Clacton, co automatycznie prowadzi do organizacji wyborów uzupełniających. Od razu polityk zapowiedział jednak, że weźmie w nich udział. To manewr, który ma pokazać, że lider Reform UK cieszy się poparciem obywateli i potrafi pokonać „establishment”. Teraz jednak okazało się, że rywale nie mają zamiaru wyjść na pole bitwy.
Partia Pracy „nie wystawi kandydata w tym cyrku” - zadeklarował rzecznik ugrupowania. „Nigel Farage jest uwikłany w aferę i desperacko próbuje zmienić temat. To żałosne, a Partia Pracy nie zamierza brać w tym udziału” - dodał.
Szefowa Konserwatystów Kemi Badenoch oceniła, że wybory będą „fałszywe” i stanowią próbę odwrócenia uwagi od problemów szefa Reform UK. Kandydata nie wystawi również partia Restore Britain, powstała w wyniku rozłamu ugrupowania Farage'a. Wcześniej o zbojkotowanie wyborów zaapelowali do wszystkich ugrupowań Liberalni Demokraci.
Na razie jedynym kandydatem deklarującym chęć rywalizowania z Faragem jest Count Binface, komik wcielający się w przybysza z kosmosu w hełmie przypominającym kubeł na śmieci. Regularnie bierze on udział w wyborach w całym kraju, a niedawno w okręgu Makerfield stawił czoła Andy'emu Burnhamowi, faworytowi do zostania nowym premierem.
Według mediów lider Reform UK nie zgłosił do rejestru korzyści poselskich pieniędzy i przysług od dwóch biznesmenów. W jednej ze spraw, w której chodzi o 5 mln funtów, przeciwko politykowi toczy się parlamentarne dochodzenie dyscyplinarne. Farage zaprzecza zarzutom, mówiąc, że korzyści nie miały związku z jego działalnością publiczną.
Część komentatorów ocenia, że zrzekając się mandatu Farage wykonał ruch wyprzedzający. Rezultatami toczącego się przeciw niemu postępowania komisarza ds. parlamentarnych standardów mogą być bowiem: uruchomienie petycji w sprawie odwołania Farage'a ze stanowiska posła, a następnie organizacja wyborów uzupełniających w Clacton.
Z Londynu Adam Dąbrowski
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ kj/



























































