Gospodarka Niemiec na
początku 2020 r. zaliczyła mocne hamowanie, jednak nie doszło tam do katastrofy
porównywalnej z tą obserwowaną we Francji, Włoszech czy Hiszpanii. Mimo to w największej gospodarce Europy można ogłosić recesję.


W pierwszym kwartale 2020 r. dynamika PKB Niemiec wyniosła -2,2 proc. w ujęciu kwartalnym i -1,9 proc. w ujęciu rocznym – poinformował niemiecki urząd statystyczny Destatis. Analitycy oczekiwali odpowiednio -2,2 proc. i -1,6 proc., a więc można mówić o wynikach zbliżonych do prognoz.
Równocześnie niemieccy statystycy poinformowali o rewizji danych za czwarty kwartał 2019 r. Dynamika kwartalna zmieniona została z 0,0 proc. do -0,1 proc., zaś roczna z 0,3 do 0,2 proc. Fakt ten jest o tyle istotny, że niektórzy ekonomiści definiują recesję jako dwa następujące po sobie kwartały ujemnej dynamiki PKB. Niemcy spełniają ten warunek, wobec czego można ogłosić pierwszą w tym kraju recesję od kryzysu w strefie euro.
- Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w niemiecką gospodarkę. Chociaż nie widać było wpływu tego zjawiska w styczniu i lutym, to nadal odcisnęło ono piętno na całym pierwszym kwartale. Spadek PKB był największy od kryzysu 2008/2009 i drugi największy od zjednoczenia Niemiec – czytamy w dzisiejszym komunikacie niemieckiego urzędu statystycznego.
Informacje z największej gospodarki Europy mają dla Polski szczególne znaczenie. Zachodni sąsiedzi są od lat naszym najważniejszym partnerem handlowym, odpowiadającym za ponad 25 proc. eksportu i 20 proc. importu towarów.

Skala hamowania niemieckiej gospodarki była jednak łagodniejsza niż w innych dużych krajach UE. We Włoszech kwartalna dynamika PKB wyniosła -4,7 proc., w Hiszpanii -5,2 proc., a we Francji -5,8 proc. W całej strefie euro spadek PKB zmalał o 3,8 proc., co było wynikiem gorszym od załamania z 2009 r. Na tym tle wyróżniała się Szwecja, gdzie odnotowano jedynie -0,3 proc. Nieco lepiej niż na kontynencie było także w Wielkiej Brytanii (-2 proc.).
Równolegle do danych z Niemiec światło dzienne ujrzał raport Głównego Urzędu Statystycznego opisujący sytuację w Polsce. Więcej w artykule „Stan epidemii przeszedł w stan recesji”. Nieco wcześniej podsumowaliśmy dane o PKB w Rumunii, Czechach, Słowacji i Węgrzech.
Michał Żuławiński
































































