Rosyjski Sąd Najwyższy w poniedziałek zakazał opozycyjnej liberalnej partii „Jabłoko” udziału w wyborach parlamentarnych, które w Rosji są zaplanowane na wrzesień - poinformowała agencja Reutera. Wykluczenia tego ugrupowania ze startu w wyborach domagała się skrajnie prawicowa partia Rodina (Ojczyzna).


W trakcie posiedzenia przedstawiciele partii Rodina, która złożyła pozew, oskarżyli „Jabłoko” m.in. o naruszenie praw autorskich. W ich ocenie ugrupowanie opozycyjne bezprawnie wykorzystywało zdjęcia ukazujące bombardowanie Hiroszimy, pochodzące z biblioteki Kongresu USA, cytaty z wywiadów byłego szefa partii Grigorija Jawlinskiego oraz kadry z filmu „Wojna i pokój”.
Rodina oskarżyła też opozycyjną partię o zagraniczne finansowanie - "Jabłoko" rzekomo otrzymało 16 900 rubli (około 178 euro) z USA i Niemiec.
Przewodniczący „Jabłoka” Nikołaj Rybakow odrzucił te zarzuty i zaapelował do sądu o oddalenie pozwu.
Według Rybakowa jednym z głównych argumentów zawartych we wniosku jest wsparcie udzielane „Jabłoku” przez jego zwolenników w internecie. Autorzy pozwu twierdzą, że w ciągu ostatnich 10 dni zapłacono za publikowanie postów i filmów oraz dodawanie polubień 88 mln rubli (blisko 4 mln zł), a łączny zasięg tych działań miał objąć 527 mln użytkowników sieci.

Według agencji dpa pozew był następstwem dobrych wyników opozycyjnej partii w sondażach. „Jabłoko” miało szansę na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego. Ponadto było jedynym wśród zarejestrowanych do wyborów ugrupowań, które sprzeciwia się inwazji Rosji na Ukrainę.
Partia w oświadczeniu zapowiedziała apelację do poniedziałkowej decyzji sądu.
Przed sądem podczas procesu zebrało się ok. 500 osób, aby wyrazić poparcie dla ugrupowania. Na nagraniach opublikowanych w sieciach społecznościowych można było zauważyć, że wśród zgromadzonych przeważały osoby młode. Jak podał niezależny portal Meduza, demonstranci oglądali transmisję z posiedzenia, jedli jabłka (nazwa ugrupowania oznacza po polsku „jabłko”) i przekonywali w rozmowie z dziennikarzami, że „Jabłoko” jest jedyną partią reprezentującą ich poglądy oraz milionów innych Rosjan.
„Jabłoko” niegdyś było w Rosji najbardziej rozpoznawalną partią o charakterze liberalnym. Od 20 lat jej członkowie nie zasiadają już w Dumie Państwowej (izbie niższej parlamentu), a w reszcie kraju są obecni zaledwie w kilku regionalnych parlamentach.
Maksim Krugłow, wiceprzewodniczący „Jabłoka”, został w czerwcu skazany przez sąd w Moskwie na 7 lat kolonii karnej. Sąd uznał, że Krugłow upowszechniał kłamstwa na temat Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. (PAP)
awm/ kar/




























































