Od ponad miesiąca na GPW niepodzielnie rządzą rynkowe niedźwiedzie, które sprowadzają warszawskie indeksy coraz niżej. W czwartek wyprzedaż przybierała na sile, ustanawiając nowe minima. Druga część sesji przynosi jednak uruchomienie nieśmiałego popytu.


Po godzinie 15.00 skala wyprzedaży zmalała, głównie dzięki mniejszej podaży na bankach. WIG20 tracił 1,7 proc., wobec 3 proc. w pierwszej części sesji. WIG był niżej o 1,8 proc. mWIG40 zniżkował o 1,9 proc., sWIG80 był 2,7 proc. pod kreską. Spadki były szerokie i obejmowały cały warszawski rynek. Prawie wszystkie (13 z 14) indeksy branżowe były pod kreską z sektorem górnictwa (-4,2 proc.), gier (-4,1 proc.) i spożywczym (-5,1 proc.) liderującym przecenie.
Nieco osłabła wyprzedaż na bankach (-1,2 proc.). WIG20 od początku roku jest o blisko 26 proc. niżej, czyli już kilka punktów za granicą umownej bessy. Dla WIG-u to ok. 24-proc. przecena. WIG20 i WIG są notowane najniżej od listopada 2020 r. Handel skupia się głównie na dużych spółkach, generując ponad 85 proc. giełdowego obrotu.
Początek sesji to spadki wszystkich komponentów WIG20 z sektorem bankowym na czele. Najmocniej spadał Lotos, ale po kilku godzinach handlu zniżka wynosiła ok. 1,6 proc. Gdańska spółka zapowiedziała, że nie wypłaci akcjonariuszom dywidendy z rekordowego zysku za zeszły rok. Banki ciągle dyskontują rządowe plany pomocy kredytobiorcom oraz nowe pomysły dotyczące obligacji i wymuszenia podwyżki lokat. Początkowa wyprzedaż nieco osłabła na dwie godziny przed końcem sesji. W efekcie po godz. 15.00 mBank tracił 2,5 proc., Pekao 3,2 proc., Santander 0,8 proc., a PKO BP 1,24 proc. Czwartkowe WZA PKO BP zdecydowało, że bank przeznaczy na dywidendę 2,287 mld zł, czyli 1,83 zł brutto na akcję. Dniem ustalenia prawa do dywidendy jest 4 sierpnia, a dniem jej wypłaty 23 sierpnia 2022 roku. Akcjonariusze PKO BP nie głosowali podczas walnego zgromadzenia w sprawie upoważnienia zarządu do nabywania do 125 mln akcji własnych
Liderami wyprzedaży po południu zostały kursy CD Projektu (-5 proc.), będący blisko historycznych minimów oraz CCC (-6,6 proc.) wyceniany na ok. 42 zł za akcję.
W blue chipach większość (18 z 20) spółek traciła ok. 1,5 proc. i więcej. Fatalny sentyment jest efektem negatywnego wpływu wczorajszej przeceny na Wall Street. Przy braku istotniejszych danych ekonomicznych, inwestorzy mogą zwrócić uwagę na odczyt inflacji producenckiej (PPI) w USA, która przekroczyła zakładane prognozy.
Ponad 3,3 proc. spadał kurs Cyfrowego Polsatu, który pokazał wyniki za I kwartał. Około 5 proc. spadały akcje KGHM-u (-4,9 proc.) po wczorajszym korekcyjnym odbiciu. Dziś spółka opublikuje wyniki za I kwartał, kiedy ceny miedzi ciągle były notowane w okolicach historycznych szczytów. W dodatku obowiązywało już zwolnienie od miedziowego podatku. Według danych KNF. Marshall Wace, odkupił część akcji "sprzedanych na krótko", czym zredukował swoją pozycje w rejstrzez z 0,62 do 0,58 proc. akcji netto.
Lepiej od reszty spółek radziło sobie LPP (-0,2 proc.), który na poprzedniej sesji było liderem wzrostów. Relatywnie lepiej zachowywał się kurs PGE (-0,4 proc.) wykazując chęć odbicia po środowych spadkach całego sektora. PGE podało szacunkowe dane za I kw., które według wstępnych informacji przewidują około 1.022 mln zł zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej.
W tej fazie sesji rosły tylko ceny akcji PGNiG (0,7 proc.). Spółka poinformowała, że jest coraż blizej otwarcia Baltic Pipe. WIG20 zakończył spadkiem 16 z ostatnich 17 sesji. Wygląda na to, że czwartek nie przyniesie zmiany nastrojów.
Po godzinie 15.00 w mWIG40 tylko 4 podmioty opierały sie spadkom. Były to DomDev, Biomed, Handlowy i LiveChat. Mocno zniżkowały Famur (-7proc.) i MoBruk (-8,9 proc.), który pokazał wyniki za I kwartał i spadek zysku o ponad 32 proc.
W sWIG80 ponownie wyróżnia się CI Games, którego kurs rósł o ok. 15 proc. Po zakończeniu wczorajszej sesji doszło do dwóch dużych transakcji pakietowyuch na akcjach spółki, w których własciciela zmieniło ponad 18 mln akcji po cenie 2 zł za walor.
Najmocniej w sWIG80 zniżkowały PCF (-8,7 proc.), Shoper (-7,* proc.) oraz Astarta (-7,2 proc.).
„WIG znajduje się w punkcie ekstremalnego wyprzedania względem rynków europejskich. Silne odbicie z obecnych poziomów wydaje się uzasadnione w każdym scenariuszu, z wyjątkiem nieprzerwanej kontynuacji załamania akcji w USA" - napisał w porannym komentarzu dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion, Kamil Cisowski.
Nie pomaga polski złoty, który traci do dolara przekaładając się na skalę wyprzedaży na GPW.
Pęka złoty do dolara, więc pęka i WIG20. pic.twitter.com/eM8UPLSs43
— blogi.bossa.pl (@BlogiBossaPL) May 12, 2022
Indeksy w Europie zmierzają do zaliczenia już 5. z kolei tygodnia ze zniżkami w obliczu wielu zagrożeń dla rynków, w tym skutków gospodarczych trwającej na Ukrainie wojny z Rosją, agresywnego zaostrzania warunków kredytowych przez banki centrale, a szczególnie amerykańską Rezerwę Federalną, i rosnącej inflacji, która bije wieloletnie maksima.
Do podwyżek stóp procentowych zbliża się Europejski Bank Centralny. W czwartek członek Rady Prezesów EBC Peter Kazimir zasygnalizował poparcie dla podwyżki kosztu kredytu w strefie euro w lipcu, dołączając do rosnącej grupy decydentów z EBC, którzy opowiadają się za podniesieniem kosztu pieniądza w eurolandzie — infromuje PAP.
DAX po czterech godzinach handlu tracił 1,9 proc., CAC40 był 2,1 proc. pod kreską, FTSE100 był przeceniony o ponad 2 proc., a włoski FTSE MIB o 1,6 proc. Indeksy w USA po otwarciu rynku kasowego traciły 1,2 proc. w przypadku S&P500, w przypadku Nasdaqa było to 1,9 oraz 1,1 proc. w odniesieniu do DJI, jednak po 20 min zaczęły odrabiać straty i oddalać się od wyznaczonych minimów, czym sprzyjały odważniejszej postawie byków także w Warszawie.
"Jesteśmy teraz w bardzo pesymistycznym punkcie i możemy spodziewać się jeszcze większych odpływów kapitału z rynków akcji, jeśli na giełdach nastąpi kapitulacja" - ocenia Diego Fernandez, dyrektor inwestycyjny w A&G Banca Privada, cytowany przez PAP.
MKu






























































