Poseł LPR Wojciech Wierzejski ocenił, że decyzja o ułaskawieniu Sobotki, na tydzień przed końcem prezydentury, to kompromitacja Aleksandra Kwaśniewskiego. Według posła Ligi Polskich Rodzin, prezydent, nie czekając na uzasadnienie w tej sprawie, nie liczył się z opinią publiczną i z prawem, a jego decyzja niechlubnie zapisze się w historii.
Michał Kamiński z PiS podkreślił, że prezydent nie złamał prawa, bo ma prawo łaski. Jego zdaniem, ten aspekt nie jest tu jednak najważniejszy, bo decyzja prezydenta kładzie się cieniem na całej klasie politycznej i wzmaga w ludziach przekonanie, że politycy są po to, by sobie pomagać. Według niego, szkoda, że prezydent kończy kadencję w ten sposób.
Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej powiedział, że Kwaśniewski wyznaczył wysokie standardy podczas swojej prezydentury, ale w tym wypadku je zaniżył. Według Komorowskiego, to zły finał prezydentury, zły sygnał dla polskiej opinii publicznej i polskiej klasy politycznej. Komorowski zastanawiał się, czy prawa łaski nie powinno się zlikwidować.
Również poseł Janusz Maksymiuk z Samoobrony uważa, że prezydent zaszkodził prezydenturze.
Natomiast poseł SLD Jerzy Szmajdziński powiedział, że sprawa Sobotki jest kontrowersyjna, bo poszlakowy proces zawsze taki będzie. Poseł skrytykował ministra sprawiedliwości, który - jego zdaniem - powinien odtajnić wszystkie dokumenty procesu.
Źródło:IAR





























































