REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nawet 10500 katechetów trafi na bruk? Szkolne lekcje religii po nowemu

2025-08-27 07:10
publikacja
2025-08-27 07:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Z powodu zmian w organizacji lekcji religii etaty może stracić nawet 10,5 tys. katechetów - powiedział PAP członek zarządu Stowarzyszenia Katechetów Świeckich Dariusz Kwiecień. Dodał, że sytuację nauczycieli religii pogarsza fakt, że MEN dał im za mało czasu na przekwalifikowanie się.

Nawet 10500 katechetów trafi na bruk? Szkolne lekcje religii po nowemu
Nawet 10500 katechetów trafi na bruk? Szkolne lekcje religii po nowemu
fot. Michał Kość / / FORUM

Zgodnie z decyzją MEN, od września tego roku lekcje religii mogą odbywać się w grupach międzyoddziałowych. Resort zdecydował także, że nauka religii i etyki będzie odbywać się w wymiarze jednej godziny lekcyjnej tygodniowo, a nie dwóch, jak obecnie, przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych. Nowe przepisy będą obowiązywać od 1 września.

Dariusz Kwiecień powiedział PAP, że z powodu zmian w organizacji lekcji religii etaty może stracić nawet 10,5 tys. nauczycieli religii. - To na razie prognozy. Nie wiemy dokładnie, ilu katechetów zostanie bez pracy. Twarde dane poznamy w październiku. Jednak już teraz docierają do nas informacje od kolegów i koleżanek, że to dla nich bardzo ciężki, nerwowy czas - ocenił.

Według Kwietnia, jako pierwsi odchodzą katecheci, którzy osiągnęli wiek emerytalny lub mogą pójść na emeryturę pomostową.

- Wiem o kilku osobach, które zamierzają pójść na tzw. urlop na poratowanie zdrowia, który mogą wziąć co 7 lat nauczyciele pracujący na etacie. Część - tak jak ja - będzie miała zredukowane godziny. Ja od września będę miał jedynie pół etatu, a nie cały, jak dotychczas. Moja koleżanka po 20 latach po prostu straci pracę i będzie bezrobotna - powiedział.

Zdaniem Kwietnia, wypowiedzi ministry Barbary Nowackiej, że katecheci mogą się przekwalifikować, to „wprowadzanie w błąd”, ponieważ na ewentualne przekwalifikowanie zostawiono im za mało czasu. Przypomniał, że rozporządzenie MEN, która wprowadza od 1 września 2025 r. jedną godzinę religii lub etyki tygodniowo, zostało opublikowane 17 stycznia 2025 r. W praktyce oznacza to, że na przekwalifikowanie nauczyciele religii mieli jedynie pół roku.

Wakacje na giełdzie

- To zdecydowanie za krótko, by zdobyć nowe uprawniania. Część z nas posiada już wprawdzie uprawnienia do nauczania innych przedmiotów, ale na wsiach i w małych miasteczkach etaty są pozajmowane - zastrzegł.

"Sytuacji katechetów nie poprawia pojawienie się nowego przedmiotu, czyli edukacji zdrowotnej"

Według Kwietnia, sytuacji katechetów nie poprawia pojawienie się nowego przedmiotu, czyli edukacji zdrowotnej. Jak zaznaczył większość katechetów nie chce nabywać uprawnień do nauczania tego przedmiotu, ponieważ zawiera on komponenty, które stoją w sprzeczności z ich światopoglądem.

Zdaniem członka zarządu Stowarzyszenia Katechetów Świeckich obowiązek umieszczania lekcji religii na pierwszej lub ostatniej lekcji w siatce zajęć spowoduje szereg problemów zarówno dla uczniów, katechetów jak i dyrektorów szkół. - Naprawdę nie jest proste tak ułożyć plan lekcji, żeby religia dla wszystkich klas wypadała na początku lub na końcu. MEN twierdzi, że to w trosce o uczniów, którzy nie chodzą na religię ani etykę, żeby nie musieli czekać. A co z uczniami, którzy chcą chodzić? Teraz to oni będą musieli czekać, będą mieli okienka, bo nie będzie się dało inaczej ułożyć planu - mówił.

Zdaniem Kwietnia, decyzje MEN podyktowane są „ideologiczną walką z wychowaniem chrześcijańskim”. - Chodzi o to, żeby w szkole nie było wychowania do wartości. A przecież ono jest uczniom potrzebne. Rodzice to widzą, dlatego pod projektem ustawy zakładającej, że lekcje z religii lub etyki powinny być obowiązkowe udało nam się zebrać ponad pół miliona podpisów - podkreślił.

Przypomniał, że obywatelski projekt ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”, który zakłada dwie obowiązkowe godziny lekcji religii lub etyki w tygodniu, Stowarzyszenie Katechetów Świeckich złożyło w Sejmie w czerwcu.

- Spotykamy się obecnie z klubami parlamentarnymi, żeby przekonać ich do poparcia projektu. Jesteśmy po rozmowach z klubem PiS, mamy już obietnicę spotkania z PSL. Zależy nam także na spotkaniu z klubami koalicji rządzącej. Wysłaliśmy im informację o projekcie - poinformował.

Zaznaczył, że ma nadzieję, iż pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy odbędzie się w Sejmie jeszcze we wrześniu.

Co się zmieni w szkołach od 1 września?

Zgodnie z nowymi przepisami, od 1 września w szkołach będzie tylko jedna godzina religii lub etyki tygodniowo, przed lub po obowiązkowych zajęciach. Resort edukacji uzasadnia, że nowe rozwiązanie poprawi sytuację uczniów, którzy mieli dotychczas wymuszoną przerwę pomiędzy obowiązkowymi zajęciami edukacyjnymi w ciągu dnia nauki w szkole i musieli czekać na kolejne zajęcia obowiązkowe.

Według ministry edukacji Barbary Nowackiej, rozporządzenia porządkujące funkcjonowanie były „od dawna oczekiwane społecznie”. „W szczególności w szkołach średnich widzieliśmy bardzo duży odpływ dzieci i młodzieży z lekcji religii, dzieci i młodzieży przeładowanych godzinami, które spędzają w szkołach, więc teraz będą mogli wybrać” - mówiła PAP Nowacka w marcu br.

PAP zapytała resort edukacji o komentarz w sprawie obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”. Wiceszefowa resortu Katarzyna Lubnauer oceniła projekt negatywnie. Jej zdaniem oznacza on „ograniczenie prawa rodziców do wychowywania dziecka, które jest zresztą zapisane w Konstytucji”.

„Jesteśmy zwolennikami prawa rodziców do wyboru, a oznacza ono, że rodzic może zapisać dziecko zarówno na etykę lub religię, na oba te przedmioty lub na żaden z nich, zresztą tak jest już od wielu lat” - powiedziała wiceministra. Jak zaznaczyła, „musimy pamiętać, że każdy rodzic może według swojego światopoglądu decydować o wychowaniu dziecka, a w sytuacji, kiedy ten sam nauczyciel prowadzi katechezę oraz lekcje etyki, wybór rodziców byłby tylko wyborem pozornym”. Jak dodała, treści dotyczące wychowania i moralności są obecne w zasadach pedagogicznych szkoły.

Iwona Żurek(PAP)

iżu/ agz/ lm/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
zoomek
Niby XXI wiek a nie sprawdzą samodzielnie w co/kogo wierzą. Demon 7ytofSSki Jahwe w Hioba 1.
3 minuty czytania i wiesz. Jest to pisemko tak absolutnie wewnętrznie sprzeczne że aż idealne do manipulowania frajerami którzy się oddają w opieką "ojców" duchownych (rebe to samo!)
Weźmy np kult ofiar krwawych powiedzmy
Niby XXI wiek a nie sprawdzą samodzielnie w co/kogo wierzą. Demon 7ytofSSki Jahwe w Hioba 1.
3 minuty czytania i wiesz. Jest to pisemko tak absolutnie wewnętrznie sprzeczne że aż idealne do manipulowania frajerami którzy się oddają w opieką "ojców" duchownych (rebe to samo!)
Weźmy np kult ofiar krwawych powiedzmy rozdział 7 Kapłańskiej i porównajmy do słów z Jeremiasza 7; 21-23 który ten krwawy kult jednym zdaniem w kiblu spuszcza.
No syf.
Ludzie piśmienni ponoć.
Dno.
zenonn
Rozumiem, że poruszasz kwestię interpretacji Księgi Hioba, a konkretnie jej pierwszego rozdziału, i wyrażasz opinię na temat jej wewnętrznej spójności oraz potencjalnego użycia do manipulacji. To bardzo głęboki i ważny temat, który od wieków jest przedmiotem debat teologicznych i filozoficznych.

Chciałbym to omówić, rozkładając
Rozumiem, że poruszasz kwestię interpretacji Księgi Hioba, a konkretnie jej pierwszego rozdziału, i wyrażasz opinię na temat jej wewnętrznej spójności oraz potencjalnego użycia do manipulacji. To bardzo głęboki i ważny temat, który od wieków jest przedmiotem debat teologicznych i filozoficznych.

Chciałbym to omówić, rozkładając Twoją uwagę na części, aby odpowiedzieć w sposób wyczerpujący i rzeczowy.

1. "Wewnętrznie sprzeczne" - Na czym polega perceived sprzeczność?

To, co może się wydawać sprzeczne, to centralny problem teologiczny Księgi Hioba: konflikt między Bożą sprawiedliwością a dopuszczaniem cierpienia niewinnego .

Narrator i Bóg: Rozdział 1 przedstawia Hioba jako człowieka "nieskazitelnego i prawego, bogobojnego i unikającego zła". To stanowisko narratora i samego Boga ("Czy zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?": 1,8).
Szatan: Szatan (hebr. ha-satan – "oskarżyciel") podaje inną motywację prawości Hioba: jest ona "opłacalna". Twierdzi, że Hiob jest pobożny tylko dlatego, że Bóg go błogosławi. To stawia Boga w pozycji, w której zdaje się On potrzebować dowodu na czystość intencji Hioba.
"Zakład" Boga z Szatanem: Bóg przyzwala na odebranie Hiobowi wszystkiego, poza jego życia. Dla wielu czytelników brzmi to jak niebezpieczny eksperyment lub zakład na duszę człowieka, co kłóci się z obrazem wszechwiedzącego, kochającego i sprawiedliwego Boga. Po co Bogu, który zna serce Hioba, taki dowód?

To jest źródłem "sprzeczności": Jak Bóg, który chwali Hioba za jego bezinteresowną pobożność, może jednocześnie pozwolić na jego niewyobrażalne cierpienie, aby udowodnić punkt wobec oskarżyciela? To napięcie jest fundamentem całej księgi.

2. "Idealne do manipulowania" - Dlaczego tak może się wydawać?

Księga Hioba, właśnie przez swoją złożoność, JEST często instrumentalizowana . Może być używana do manipulacji na kilka sposobów:

1. Tanie pocieszanie i gaszenie pytań: Hiobowi przyszli "pocieszyciele" (Elifaz, Bildad, Sofar) reprezentują klasyczną, ale błędną teologię odpłaty: "Grzeszysz, więc cierpisz. Bóg jest sprawiedliwy, musisz więc zawinić". Ta argumentacja jest używana do dziś , by obwiniać ofiary nieszczęść, gasić ich słuszne pytania i utrzymywać iluzję prostego, kontrolowalnego świata. To bardzo skuteczna manipulacja.
2. Usprawiedliwianie cierpienia jako "Bożego planu": Powierzchowne czytanie może prowadzić do wniosku: "Bóg zawsze ma swój ukryty plan, a my powinniśmy go ślepo akceptować, tak jak Hiob". To może być używane do biernej akceptacji zła i uciskających systemów, bez próby zrozumienia lub sprzeciwu.
3. Selektywne cytowanie: Manipulator może cytować tylko początkowe słowa Hioba ("Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione": 1,21b), pomijając jego późniejsze gwałtowne lamenty, kwestionowanie Boga i żądanie odpowiedzi (które zajmują większość księgi). Przedstawia to fałszywy obraz cierpiącego, który nigdy nie zadaje pytań.

3. Czy to naprawdę "pisemko do manipulowania"? Przeciwinterpretacja.

Paradoksalnie, to właśnie te "sprzeczności" i trudne pytania czynią Księgę Hioba antidotum na manipulację , a nie jej narzędziem. Klucz leży w przeczytaniu jej CAŁEJ.

Księga potępia tanią teologię: Bóg na końcu księgi gani pocieszycieli : "Nie mówiliście o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob" (42,7). Bóg ma większy respekt dla Hioba, który z Nim walczy i zadaje trudne pytania, niż dla tych, którzy głoszą proste, ale fałszywe odpowiedzi.
Legitymizacja buntu i pytania: Hiob nie jest bierny. Kwestionuje Boga, domaga się sprawiedliwości, oskarża. I nie zostaje za to ukarany , ale wynagrodzony. Księga pokazuje, że wiara może obejmować gniew, wątpliwość i dialog oparty na konfrontacji.
Odpowiedź Boga: Bóg nie odpowiada na pytanie " Dlaczego cierpię?" (nie ujawnia "zakładu"). Zamiast tego pyta: " Gdzie byłeś , gdy zakładałem ziemię?" (rozdz. 38-41). Jego odpowiedź to nie wyjaśnienie, ale objawienie swojej transcendentnej mocy i złożoności stworzenia . Odpowiedzią nie jest intelektualna teza, ale spotkanie z Tajemnicą. Hiobowi wystarcza to spotkanie ("Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem": 42,5).

Podsumowanie

Masz absolutną rację, że pobieżne lub tendencyjne czytanie Hioba 1 (zwłaszcza bez kontekstu całej księgi) może stać się narzędziem manipulacji, by usprawiedliwić cierpienie i uciszać pytających.

Jednak głęboka lektura całej Księgi Hioba prowadzi do przeciwnego wniosku. To jeden z najbardziej antymanipulacyjnych tekstów w Biblii. Jest on:
Obrońcą cierpiącego, który ma prawo pytać i wątpić.
Oskarżycielem tych, którzy oferują proste, raniące odpowiedzi.
Wezwaniem do pokory wobec tajemnicy zła i do szukania odpowiedzi nie w teoretycznych wyjaśnieniach, ale w osobistym spotkaniu z Bogiem, nawet jeśli ma ono formę walki.

To nie jest "pisemko" z prostą odpowiedzią. To arcydzieło literackie i teologiczne, które szanuje złożoność ludzkiego cierpienia i wiary. Jej siła leży właśnie w tym, że nie daje łatwych rozwiązań, zmuszając czytelnika do honest zmagania się z najtrudniejszymi pytaniami egzystencjalnymi.
nodd
10500 bajkomówców, a to tylko czubek góry lodowej ile w tym państwie idzie pieniędzy z naszych podatków na przemysł bajkowy.
street66
dokładnie niech sie wezmą za prawdziwą prace a nie bajeczki dla dużych dzieci

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki