REKLAMA

Na rynku brakuje przystępnych cenowo mieszkań. Prawie połowa młodych Polaków mieszka z rodzicami

2022-01-18 06:25
publikacja
2022-01-18 06:25
Na rynku brakuje przystępnych cenowo mieszkań. Prawie połowa młodych Polaków mieszka z rodzicami
Na rynku brakuje przystępnych cenowo mieszkań. Prawie połowa młodych Polaków mieszka z rodzicami
fot. A.Witwicki /

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów Unii Europejskiej pod względem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych swoich obywateli. Wciąż wiele rodzin mieszka w przeludnionych nieruchomościach, bo brakuje lokali dostępnych cenowo.

- Przybywa mieszkań inwestycyjnych, natomiast większość polskich gospodarstw domowych nie stać na zakup mieszkania na własność, dlatego że zdolność kredytową posiada mniej więcej 30-40 proc. z nich - zauważa Magdalena Ruszkowska-Cieślak, prezeska zarządu Fundacji Habitat for Humanity Poland. Wielu z nich nie stać nawet na najem na warunkach rynkowych, dlatego potrzebne są rozwiązania systemowe wspierające mieszkalnictwo.

Według danych Eurostatu z rodzicami mieszka dziś blisko połowa Polaków w wieku 25-35 lat. W 2020 roku problem ten dotyczył 2,6 mln osób, o 172 tys. więcej niż w 2019 roku. Jedną z głównych przeszkód w zakupie na własność są ceny mieszkań, które według Narodowego Banku Polskiego wzrosły o 10 proc. w ciągu roku, a to jeszcze nie koniec wzrostów. Części osób, które mają zdolność kredytową, brakuje też wkładu własnego wymaganego przez banki.

Młodzi w różowych okularach. Czekają na zderzenie z rynkiem pracy

Niedotknięci bezrobociem, pewni zatrudnienia, optymistyczni. Młodzi boleśnie zderzają się z rynkiem pracy, tym bardziej że w świetle ostatnich badań ich oczekiwania płacowe na start to nawet 4,5 tys. złotych netto.

Według danych Deloitte’a („Property Index, Overview of European Residential Markets”) liczba mieszkań na 1000 mieszkańców w Polsce to 392,90. To słaby wynik na tle państw UE - średnia w niej wynosi 463 mieszkania. Jednak Polska jest w czołówce państw zarówno pod względem liczby oddawanych do użytku lokali, jak i rozpoczynanych budów.

- Kwestię zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w naszym kraju można rozpatrywać dwojako. Fizycznie mieszkań jest już wystarczająco dużo, ale niestety tych dostępnych cenowo brakuje od pół do nawet dwóch milionów. Dostępnych cenowo, czyli takich, na które byłoby nas stać, czy to w najmie komercyjnym, czy do nabycia na własność - mówi agencji Newseria Biznes Magdalena Ruszkowska-Cieślak.

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Poradnik

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Pobierz poradnik bezpłatnie lub kup za 10 zł.
Masz pytanie? Napisz na [email protected]

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Maleje też powierzchnia mieszkań, bo łatwiej znaleźć nabywcę na mniejsze, a zatem tańsze lokale. Z analizy HRE Investments, przygotowanej na podstawie danych GUS, wynika, że w miastach wojewódzkich średni metraż spadł z 65 mkw. w 2009 roku do 56 mkw. w 2020 roku. Mieszkania są przeludnione. GUS podał, że blisko jedna trzecia Polaków (29 proc.) żyje w przepełnionych mieszkaniach. Średnio na jednego Polaka przypada 1,1 pokoju. W krajach OECD średnia wynosi 1,8 pokoju. 

- W grupie młodych osób w wieku 24-35 lat 46 proc. Polek i Polaków mieszka z rodzicami albo z bliskimi i to nie dlatego, że u nas są popularne wielopokoleniowe rodziny. Ekonomicznie po prostu nie ma za wiele możliwości, żeby się usamodzielnić mieszkaniowo - zauważa prezeska Habitat for Humanity Poland.

Realne rozwiązania problemu są niezbędne, aby w Polsce możliwe było osiągnięcie stabilności mieszkaniowej i swobody w podejmowaniu życiowych decyzji, na przykład związanych z powiększeniem rodziny lub zmianą pracy.

- Trudno powiedzieć, że oferta dostępnych cenowo mieszkań powinna wskazywać na jeden typ mieszkań, dlatego że mamy różne potrzeby mieszkaniowe, na różnych etapach życia potrzebny jest albo mniejszy lokal, albo większy, albo bardziej stabilny najem, albo mniej. Tutaj najważniejsze jest, aby była dostępność opcji, a w Polsce właśnie mamy ich niewiele - ocenia Magdalena Ruszkowska-Cieślak.

Dziś z komercyjnego rynku najmu mieszkań korzysta ok. 6 proc. społeczeństwa. Odsetek ten systematycznie rośnie, ale w porównaniu do krajów Europy Zachodniej wciąż jest bardzo niski. W Niemczech czy Belgii obejmuje on 30-40 proc. społeczeństwa, w Szwajcarii - ok. 60 proc. Jak pokazują wyniki badań przytaczanych przez fundację, Polacy są zainteresowani wynajmem mieszkania zamiast zakupem na własność, gdy cena najmu jest znacząco niższa niż rata kredytu lub kiedy istnieje możliwość dofinansowania czynszu najmu.

- Kwestia społecznego wymiaru mieszkalnictwa została dostrzeżona pierwszy raz od dekad, kiedy to usłyszeliśmy o Narodowym Programie Mieszkaniowym. Nie jest to niestety rozwiązanie systemowe, tylko pakiet różnych ustaw okołomieszkaniowych, a do tego niezbyt konsekwentnie realizowanych. Mieliśmy w pewnym momencie najbardziej znany filar tego programu, czyli Mieszkanie+, które promowało dostępny najem społeczny. Teraz słyszymy, że mamy z powrotem wspieranie własności i mieszkania z poręczonym wkładem własnym, czyli nabywanie na własność. Trudno więc mówić o jakimś spójnym czy konsekwentnym programie mieszkaniowym - komentuje prezeska Fundacji Habitat for Humanity Poland.

Jej zdaniem w Polsce bardzo doskwiera brak opcji najmu społecznego, który oferowałby najem z dopłatą. Przykładem takiej inicjatywy jest Program Najmu Społecznego prowadzony przez fundację.  

- Przyczyniliśmy się do wprowadzenia w Polsce rozwiązania o nazwie społeczne agencje najmu. To są zasoby pozyskiwane z rynku prywatnego na cele dostępnego cenowo najmu. Od lipca 2021 roku mamy taką możliwość. Teraz będziemy się starali przybliżyć samorządom, które mogą z tego skorzystać, że jest to rzeczywiście alternatywa dla długotrwałego i bardzo kosztownego dobudowywania zasobów - zapewnia Magdalena Ruszkowska-Cieślak.

Społeczna agencja najmu to podmiot współpracujący z gminą, pośredniczący między właścicielami mieszkań na wynajem i osobami, którym dochody lub sytuacja życiowa utrudniają najem mieszkania w warunkach rynkowych. Działalność SAN mogą prowadzić: spółka gminna, stowarzyszenie, fundacja lub spółdzielnia socjalna. Warunkiem prowadzenia takiej działalności na terenie gminy jest zawarcie z nią umowy o współpracy. Społeczna agencja najmu dzierżawi mieszkania od ich właścicieli. Dzięki gwarancjom terminowego uiszczania czynszu, stabilnego użytkowania i utrzymania mieszkań w dobrym stanie technicznym może pozyskać lokale poniżej stawek rynkowych. Umożliwia jej to wynajmowanie mieszkań osobom, które znajdują się w trudniejszej sytuacji życiowej i nie mogą sobie pozwolić na samodzielny najem lub zakup mieszkania.

- Oczywiście dobudowywanie zasobów też jest potrzebne, natomiast na doraźne potrzeby czy na znaczące zwiększenie zasobu mieszkaniowego społeczny najem to dodatkowa możliwość. Chodzi o pozyskiwanie mieszkań, które stoją puste, których właściciele z różnych przyczyn obawialiby się wynająć je prywatnemu lokatorowi - wyjaśnia prezeska Fundacji Habitat for Humanity Poland.

Jak podkreśla, takie zasoby będą szczególnie potrzebne w obliczu czekających nas zmian w polityce społecznej.

- Zaczyna się zaplanowany na parę dziesięcioleci proces deinstytucjonalizacji, czyli ograniczenia liczby dużych instytucji, w których mieszkają osoby potrzebujące wsparcia, na rzecz zamieszkania w społeczności lokalnej. Taka infrastruktura w postaci mieszkań chronionych, mieszkań ze wsparciem, mieszkań treningowych, ale również różnego rodzaju wsparcia dla osób nisko uposażonych, będzie bardzo potrzebna - przewiduje ekspertka.

Źródło:
Tematy
Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Komentarze (31)

dodaj komentarz
warszawskiburak
Nie ma tu żadnej fizyki kwantowej. Nie można mieć ciasto i zjeść ciastko. Gdyby tzw. państwu zależało na tym aby prowadzić coś co mogłoby się nazywać polityką mieszkaniową to by to zrobiło. Program na 10-15 lat, którego głównym celem byłoby zapewnienie odpowiedniej ilości mieszkań, tak aby połowa młodzieży nie mieszkała z rodzicami.Nie ma tu żadnej fizyki kwantowej. Nie można mieć ciasto i zjeść ciastko. Gdyby tzw. państwu zależało na tym aby prowadzić coś co mogłoby się nazywać polityką mieszkaniową to by to zrobiło. Program na 10-15 lat, którego głównym celem byłoby zapewnienie odpowiedniej ilości mieszkań, tak aby połowa młodzieży nie mieszkała z rodzicami. Byłby to program, który wykorzystując realną siłę państwa w pełni kontroluje rynek mieszkań do osiągnięcia momentu w którym państwo zmieniłoby politykę. Tylko państwo tego nie chce. Prawdopodobnie z wielu powodów. Rynek inwestycyjny odpowiada państwu przede wszystkim dlatego, że generuje olbrzymie wpływy z podatków, obroty i angażuje rozległe peryferia kooperantów. Także to takie bicie piany.
michal1678
Nie brakuje przystepnych cenowo tylko biedaki nie mają kasy. Mieszkań jest pełno w ogłoszeniach tylko trzeba sobie na nie zarobić.
piotr76
"Zaczyna się zaplanowany na parę dziesięcioleci proces deinstytucjonalizacji, czyli ograniczenia liczby dużych instytucji, w których mieszkają osoby potrzebujące wsparcia, na rzecz zamieszkania w społeczności lokalnej. Taka infrastruktura w postaci mieszkań chronionych, mieszkań ze wsparciem, mieszkań treningowych, ale również "Zaczyna się zaplanowany na parę dziesięcioleci proces deinstytucjonalizacji, czyli ograniczenia liczby dużych instytucji, w których mieszkają osoby potrzebujące wsparcia, na rzecz zamieszkania w społeczności lokalnej. Taka infrastruktura w postaci mieszkań chronionych, mieszkań ze wsparciem, mieszkań treningowych, ale również różnego rodzaju wsparcia dla osób nisko uposażonych, będzie bardzo potrzebna - przewiduje ekspertka."

Pomysły jak z PRLu. Zresztą w Łodzi go zrealizowano, skończyło się tym, że centrum miasta zmieniło się w slumsy.
czarny_bambo
Co to sa mieszkania 'przystepne cenowo'? W gospodarce kapitalistycznej mozesz kupic to co jest na rynku albo wybudowac samemu. Nie liczylbym na to ze developerzy zejda z cen. Biorac pod uwage inflacje trzeba sie liczyc z tym ze bedzie tylko gorzej i coraz mniej osob bedzie stac na wlasny kat.
ala1234
W wartościach realnych Warszawa jest już droższa od Madrytu czy Rzymu. Za warszawską pensję można kupić już aktualnie mniej m2 mieszkania w Warszawie, niż analogicznie za madrycką czy rzymską tamże.

Ba, nawet ceny nominale za m2 w Warszawie są już niemal identyczne jak w Rzymie, Madrycie czy dziesiątkach innych zachodnioeuropejskich
W wartościach realnych Warszawa jest już droższa od Madrytu czy Rzymu. Za warszawską pensję można kupić już aktualnie mniej m2 mieszkania w Warszawie, niż analogicznie za madrycką czy rzymską tamże.

Ba, nawet ceny nominale za m2 w Warszawie są już niemal identyczne jak w Rzymie, Madrycie czy dziesiątkach innych zachodnioeuropejskich miast.

Ale cóż, bańki nie ma tak długo, dopóki nie pęknie :) W zasadzie to może jeszcze rosnąć w nieskończoność przez kolejne 10 czy 20 lat.

Gdybym miał gotówkę chętnie bym zdywersyfikował i kupił mieszkanie na zachodzie. Niestety polscy pośrednicy nieruchomości nie oferują co do zasady takich transakcji.... a szkoda.

Tylko na boga, nie porównujcie "eksperci" cen w Warszawie do Paryża, Londynu, Genewy czy Nowego Jorku i nie wysnuwajcie wniosku, że w Waw będzie rosnąć bo w tego typu miastach jest drożej. No litości :XDDD
piotr76
Zakup nieruchomości za granicą to nie "rocket science". Zwłaszcza w krajach atrakcyjnych turystycznie (np. Hiszpania) masz sporo biur nastawionych na obsługę obcokrajowców, gdzie bez problemu załatwisz obsługę po angielsku, niemiecku czy nawet po polsku.
xiven
madryt - hiszpania - to państwo biedniejsze od polski

włochy - bankrut, poziom zycia porównywalny do polski

dlaczego w polsce miało by być taniej niż u nich?
ala1234 odpowiada xiven
Włochy, Hiszpania biedniejsze od Polski..... https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)_per_capita

Jeżeli nie czujesz klimatu, dlaczego Rzym czy Madryt to zdecydowanie bardziej prestiżowe adresy, to..... nie ma co nawet zaczynać dyskusji :XDDDDD

Ja zainspirowany właśnie podjąłem kontakt z jednym z
Włochy, Hiszpania biedniejsze od Polski..... https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)_per_capita

Jeżeli nie czujesz klimatu, dlaczego Rzym czy Madryt to zdecydowanie bardziej prestiżowe adresy, to..... nie ma co nawet zaczynać dyskusji :XDDDDD

Ja zainspirowany właśnie podjąłem kontakt z jednym z pośredników nieruchomości :) Wolę mieć drugie mieszkanie w Rzymie, aniżeli w Warszawie :))))
jpelerj
Przygotowanie pola pod szerszy najem instytucjonalny. Ustawa o pustostanach w drodze. Te społeczne agencje najmu mogą być naprawdę atrakcyjnym wyjściem dla właścicieli wynajmującej drobnicy, zwłaszcza, jak mieszkania są bez kredytu. Chyba się zadzieje na tym rynku i to bardzo niedługo.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki