REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na jakie ogłoszenia o pracę nie warto odpowiadać

Marcin Lekki2014-04-04 10:55
publikacja
2014-04-04 10:55
Dodaj Bankier.pl w Google

W internecie i prasie znajduje się mnóstwo ogłoszeń rekrutacyjnych. Osoby szukające pracy od dłuższego czasu oraz te słabiej wykwalifikowane, będą gotowe odpowiadać na każde z nich. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów – może się bowiem okazać, że niektórymi ogłoszeniami zupełnie nie warto zaprzątać sobie głowy.

praca

foto: Image licensed by Ingram Image

Znów to samo ogłoszenie?

Może się zdarzyć, że natkniemy się na identyczne ogłoszenie o pracę kilka razy w krótkich odstępach czasu. Zdaniem specjalistów firmy Lee Hecht Harrison, jeśli ogłoszenie pojawia się ponownie, na przykład, po pół roku, może to oznaczać, że poprzedni pracownik szybko odszedł ze stanowiska. Jeśli natomiast ogłoszenie o pracę „wisi” bardzo długo (kilka miesięcy) jest to sygnał, że pracodawca sam do końca nie wie, kogo szuka lub ma zbyt wygórowane oczekiwania wobec kandydatów.

Może się zdarzyć, że w takich ogłoszeniach pracodawca pisze o dynamicznym rozwoju swojej firmy. Często chodzi jednak tylko o wypełnienie luki po sfrustrowanym pracowniku, który niedawno odszedł z firmy. Jeśli po raz kolejny widzisz to samo ogłoszenie „dynamicznie rozwijającej się” firmy, warto poważnie przemyśleć, czy chcemy mieć cokolwiek do czynienia z takim pracodawcą.

Mało informacji w ogłoszeniu

Zastanawiający będzie też brak istotnych danych w ogłoszeniu rekrutacyjnym. Wszelkie uchybienia w zakresie informacji o firmie lub danych kontaktowych do rekrutera mogą stanowić zły omen. To samo dotyczy wymagań wobec kandydatów – jeśli nie są one precyzyjne, nie wróży to nic dobrego. Podobnie będzie, jeśli podczas rozmowy telefonicznej odpowiedź na nasze pytania będzie brzmiała „wszystkiego dowie się pan/pani na rozmowie rekrutacyjnej”.

Ważna jest też informacja o wynagrodzeniu – w końcu to przede wszystkim dla niego pracujemy. W wielu ogłoszeniach czytamy o „godziwym” lub „atrakcyjnym” wynagrodzeniu. Jest to jednak pojęcie bardzo względne, a często dla pracownika „godziwa płaca” będzie dużo wyższa niż dla pracodawcy. Taka informacja w ogłoszeniu jest więc zupełnie bezwartościowa.

Będę pracował po nocach?

none » 6 najdziwniejszych sposobów na rzucenie pracy

Istotne będą też godziny kontaktu z potencjalnym pracodawcą. Jeśli odbieramy telefon np. o godzinie 18 i o podobnej porze idziemy na rozmowę, oznacza to, że w firmie jest zadaniowy czas pracy i jeśli szukamy zatrudnienia w stałych godzinach, taka sytuacja może wzbudzić nasze wątpliwości.

W niemal wszystkich ogłoszeniach przeczytamy także o „ambitnym, przyjaznym otoczeniu” albo o „dobrej atmosferze w pracy”. Jak pokazują badania Instytutu Gallupa, jedynie 13% osób na świecie lubi swoją pracę i się w nią angażuje. Jeśli więc (według ogłoszeń) w każdej firmie pracują ambitni i zaangażowani ludzie, to patrząc na wyniki tych badań, większość potencjalnych pracodawców niestety nas okłamuje.

Kiedy warto aplikować?

Co zatem powinno znaleźć się w ogłoszeniu rekrutacyjnym wiarygodnego pracodawcy? Z pewnością nazwa firmy (lub agencji prowadzącej rekrutację) oraz krótki opis działalności potencjalnego pracodawcy. Istotne jest też źródło – powinien być to poczytny portal internetowy lub gazeta – takie ogłoszenie będzie płatne, a to oznacza, że pracodawca nie będzie w przyszłości żałował pieniędzy na dobrego pracownika. W ogłoszeniu powinien znaleźć się dokładny, jasny opis stanowiska pracy i wymagań wobec aplikantów. Jest dobrze, jeśli w ogłoszeniu firma podaje przedział zarobków oraz inne korzyści pozapłacowe. W ogłoszeniu rzetelnego pracodawcy znajdzie się także jasne określenie sposobu aplikacji na dane stanowisko.

Marcin Lekki
Bankier.pl

m.lekki@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Firma BPO wygrała ze skarbówką 227 spraw. Ale jej dwie spółki upadły, a ponad tysiąc osób straciło pracę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~nie leming
i z którego w ciągu kilku lat uciekło 2,5 mln ludzi w poszukiwaniu pracy za granicą
~pj
Dlaczego w polsce przy rozmowie o pracy temat zarobków to temat tabu?? Przeciez kazdy pracuje by zarabiac , zmienia prace by zarabiac wiecej, a temat zarobków pojawia sie na samym koncu drogi rekrutacji i to tak z wielkiej niechęci.
~txt
Jeżeli rekruter podczas pierwszego kontaktu nie chce podać proponowanego wynagrodzenia choćby w przybliżeniu, to znaczy że pracodawca chce zatrudnić za jak najniższą stawkę, czyli jest skąpcem, dusigroszem lub biedakiem. W takim przypadku nie warto sobie ofertą zawracać głowy bo kto by chciał pracować u takiego Jeżeli rekruter podczas pierwszego kontaktu nie chce podać proponowanego wynagrodzenia choćby w przybliżeniu, to znaczy że pracodawca chce zatrudnić za jak najniższą stawkę, czyli jest skąpcem, dusigroszem lub biedakiem. W takim przypadku nie warto sobie ofertą zawracać głowy bo kto by chciał pracować u takiego pracodawcy?
~rekruter
bo najpierw sprawdza się ile ktoś jest wart, a dopiero potem dochodzi do tego ile ma kosztować firmę
~szefuf odpowiada ~rekruter
No to trochę nie masz racji.
Bo najpierw ustalasz kogo szukasz i ile gotów jesteś za kogoś takiego zapłacić. To jest podstawa. Jeśli szukasz profesjonalisty z 10 letnim doświadczaniem i rzadką specjalizacją i możesz zapłacić za niego nawet 15 tys. to powinno się to podać w ogłoszeniu. Jak się okaże, że kandydat nie jest aż tak
No to trochę nie masz racji.
Bo najpierw ustalasz kogo szukasz i ile gotów jesteś za kogoś takiego zapłacić. To jest podstawa. Jeśli szukasz profesjonalisty z 10 letnim doświadczaniem i rzadką specjalizacją i możesz zapłacić za niego nawet 15 tys. to powinno się to podać w ogłoszeniu. Jak się okaże, że kandydat nie jest aż tak dobry, jakbyś chciał, ale w sumie i tak chcesz go zatrudnić, to mu mówisz, że z powodu pewnych braków możesz dać mu 12 tys. i on decyduje, czy bierze czy nie.

Tak jest w cywilizowanych krajach, a u nas jak zwykle dzicz.
~xtrac
Kolejna plaga to tzw. ściemnione rekrutacje. Tzn. na dane stanowisko jest już kandydat(ktoś z rodziny, albo innym koleś), zleca się rekrutację firmie headhunterskiej tylko po to, żeby mieć dupokrytkę np. przed zarządem, czy radą nadzorczą, że rekrutacja się odbyła.
p.rys
polska to przedsionek Afryki czyli niewolnictwo za przyzwoleniem debilnych polityków
~biznesmen ałszwic
Dam pracę. Zatrudnie niewolnikow. Zapłata miska zupy dziennie. Praca do 16 godzin dziennie 7 dni w tygodniu. Za niezadowlające wykonanie pracy karcer.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki