REKLAMA

Niższy odczyt inflacji nie ruszył rynkiem. Na Wall Street bez większych zmian

2023-12-22 22:05
publikacja
2023-12-22 22:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Niższy od oczekiwań odczyt deflatora wydatków konsumpcyjnych nie wywołał euforii wśród inwestorów. A jeszcze nieco ponad miesiąc temu Wall Street potrafiła wpaść w ekstazę na wieść o kosmetycznie niższym odczycie inflacji CPI.

Niższy odczyt inflacji nie ruszył rynkiem. Na Wall Street bez większych zmian
Niższy odczyt inflacji nie ruszył rynkiem. Na Wall Street bez większych zmian
fot. BRENDAN MCDERMID / /  Reuters / Forum

Dow Jones zakończył piątkową sesję utratą 0,05%, kończąc tydzień na poziomie 37 385,97 punktów. Indeks S&P500 zyskał skromne 0,17% i osiągnął wartość 4 754,63 pkt. Nasdaq Composite po dodaniu 0,19% wspiął się na wysokość 14 992,97 pkt. Żaden z nich nie poprawił niedawnych szczytów.

Co więcej, nowojorskim indeksom nie udało się utrzymać początkowych i też zresztą nieśmiałych zwyżek. Te zaś były efektem lepszego od oczekiwań odczyty deflatora wydatków konsumpcyjnych (PCE). Bazowa wersja tego wskaźnika (PCE core) jest ulubioną miarą inflacji Rezerwy Federalnej i w listopadzie obniżyła się do 3,2% względem 3,4% odnotowanych w październiku. Natomiast „szeroki” PCE okazał się już tylko o 2,6% wyższy niż rok temu oraz o 0,1% niższy niż przed miesiącem.

Wszystkie te odczyty okazały się nieco niższe od rynkowego konsensusu. Ekonomiści spodziewali się spowolnienia inflacji PCE z 2,9% do 2,8% oraz z 3,5% do 3,4% w wersji bazowej. Niższy od prognoz (0,1% vs. 0,2%) był także przyrost miesięczny tego ostatniego.

W połowie listopada po nawet mniejszej pozytywnej niespodziance w przypadku inflacji CPI (to nieco inna miara wzrostu cen w gospodarce) na Wall Street zapanowała euforia, a nowojorskie indeksy zyskały po ok. 2%. Teraz nie było prawie żadnej reakcji.

Scammingout

I w zasadzie trudno się temu dziwić, skoro rynek zdążył zdyskontować coś znacznie więcej niż tylko łagodne poluzowanie polityki monetarnej w 2024 roku. Rynek terminowy wycenia sześć lub nawet siedem 25-punktowych obniżek stopy funduszy federalnych do końca przyszłego roku. Czyli tak, jakby gospodarka USA miała wpaść w recesję, a Fed panicznie próbowałby ratować koniunkturę.

- Kluczowym pytaniem staje się, czy doświadczymy przewlekłego osłabienia gospodarki z powodu podwyżek stóp procentowych, czy też jest ono już za nami – powiedział Michael Green, główny strateg  nowojorskiego Simplify Asset Management cytowany przez agencję Reuters. – Jeśli Fed zacznie ciąć stopy zbyt szybko, to ryzykuje odrodzeniem sił inflacyjnych w gospodarce – dodał Green.

Jednak póki co w ceny akcji uwzględniony jest scenariusz „miękkiego lądowania” amerykańskiej gospodarki. Tj. łagodnego spadku inflacji w pobliże 2-procentowego celu Rezerwy Federalnej przy braku recesji i utrzymaniu niemal rekordowo niskiego bezrobocia. To dlatego od początku roku S&P500 zyskał prawie 24%, a Nasdaq poszedł w górę o przeszło 43%! Zrzeszający mniejsze spółki indeksu Russell2000 jest na plusie o ponad 16%, choć jeszcze w sierpniu notowany był niżej niż na początku roku.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
simonsoft8
dane pokazuję inaczej

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki