Czołowi politycy PO - szef klubu Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki - byli zamieszani w tak zwaną aferę hazardową - pisze "Rzeczpospolita". Według gazety, śledztwu CBA w sprawie nowelizacji ustawy o grach losowych, opatrzonemu kryptonimem "Black Jack" zaszkodził przeciek, który nastąpił po tym, jak Biuro powiadomiło o aferze premiera Donalda Tuska. Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział już, że w tej sprawie spotka się jutro o 11.00 z premierem, ministrem sprawiedliwości oraz członkami prezydium Sejmu i Senatu w tej sprawie.
"Gazeta Wyborcza" streszcza opublikowane dziś przez "Rzeczpospolitą" stenogramy z rozmowy przewodniczącego Chlebowskiego z biznesmenami: "najpierw zwrócili się do Zbigniewa Chlebowskiego - przewodniczącego klubu parlamentarnego PO i sejmowej Komisji Finansów Publicznych. W rozmowach telefonicznych - podsłuchanych przez CBA - miał zapewnić ich, że uda mu się usunąć niekorzystne dla nich zapisy. - Na 90 procent Rysiu, że załatwię. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem - mówił w sierpniu 2008 roku Chlebowski biznesmenowi.
Sprawy nie udało się jednak załatwić. - Ja ci powiem szczerze... ja już nie mam siły sam walczyć z tym wszystkim... jakby Grzegorz (Schetyna - minister spraw wewnętrznych red.) i Mirek (Drzewiecki - minister sportu red.) trochę pomogli... przecież wiesz, biegam z tym sam... blokuję tę sprawę dopłat od roku... to wyłącznie moja zasługa - miał narzekać w marcu bieżące roku Chlebowski." - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
"Rzeczpospolita" przypomina, ze ministerstwo sportu odpowiada za przygotowania do Euro 2012 - a na ten cel miały być przeznaczone pieniądze z dodatkowej daniny (zwanej dopłatą) nałożonej na firmy hazardowe. W maju tego roku Drzewiecki napisał do wiceministra finansów odpowiedzialnego za ustawę, że w związku ze zmianą planów inwestycji przed Euro 2012, pieniądze z dopłat nie będą potrzebne.
Tymczasem minister sprawiedliwości nie dostrzega znamion popełnienia przestępstwa przez Mirosława Drzewieckiego i Zbigniewa Chlebowskiego. Andrzej Czuma skomentował w ten sposób doniesienia CBA o tak zwanej aferze hazardowej.
Andrzej Czuma powiedział, że zawiadomienie CBA nie jest poparte wystarczającym materiałem dowodowym i na tej podstawie prokuratura nie może wszcząć śledztwa. Prokurator krajowy Edward Zalewski poinformował, że prokuratura okręgowa w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie ujawnienia fragmentów tajnych stenogramów z rozmów biznesmenów ze Zbigniewem Chlebowskim i Mirosławem Drzewieckim. Zdaniem ministra sprawiedliwości, stenogramy, opublikowane w "Rzeczpospolitej" są wyrwane z kontekstu.
Prokurator krajowy poinformował też, że szefowi CBA prokuratura w Rzeszowie zamierza postawić zarzuty w związku z akcją Biura w ministerstwie rolnictwa. Mariusz Kamiński nie został jeszcze przesłuchany, gdyż nie stawił się na wezwanie prokuratury.
Zdaniem ministra sprawiedliwości, ujawnienie przez CBA tak zwanej afery hazardowej ma związek z planowanymi oskarżeniami wobec Mariusza Kamińskiego.
Ministerstwo Finansów oświadczyło, że przebieg prac nad ustawą o grach losowych jest przejrzysty i nigdy w jego czasie nie zrezygnowano z wprowadzenia zapisu o dopłatach do gier. Rzecznik resortu Magdalena Kobos podkreśliła, że również w ostatniej wersji projektu nie skreślono przepisu o dodatkowych obciążeniach. Dodała, że wszelkie pisma dotyczące procesu legislacyjnego ustawy są dostępne na stronie ministerstwa.
"Rzeczpospolita"/IAR/daw/jm/Bankier.pl






















































