NBP zalał Polskę gotówką. Przybywa głównie wysokich nominałów

Michał Żuławiński2020-07-28 12:40analityk Bankier.pl
publikacja
2020-07-28 12:40
NBP

Narodowy Bank Polski zalał rynek banknotami o wysokich nominałach. W efekcie wartość gotówki w obiegu jest niemal dwukrotnie wyższa niż jeszcze 5 lat temu.

Po blisko dwóch miesiącach od zakończenia drugiego kwartału, Narodowy Bank Polski przedstawił dane dotyczące liczby banknotów i monet znajdujących się w obiegu na koniec tego okresu. Oficjalne statystyki nie pozostawiają złudzeń – na polski rynek trafiła rekordowa liczba nowych banknotów. Co istotne, były to głównie banknoty o najwyższych nominałach.

Najbardziej, bo aż o 82,4 proc. względem ubiegłego roku, wzrosła liczba banknotów 500 złotowych. W porównaniu do pierwszego kwartału tego roku przybyło ich 22 proc. Mimo tych wzrostów, łączna wartość pięćsetek to wciąż „zaledwie” 15,6 mld zł. Dla porównania, wartość wszystkich banknotów 100 zł w obiegu to 161,9 mld zł, zaś banknotów 200 zł 98,3 mld zł.

Częściej spotykanych w portfelach Polaków setek i dwusetek również przybyło w niespotkanym wcześniej tempie. Banknotów z Władysławem Jagiełłą było o 21,2 proc. więcej niż rok temu, lecz jedynie o 4,3 proc. więcej niż kwartał wcześniej. Z kolei banknoty z Zygmuntem Starym zanotowały przyrost o 22,5 proc. względem pierwszego kwartału oraz 46,5 proc. względem drugiego kwartału 2019 r.

NBP odpowiada na popyt

Wzrost liczby wysokich nominałów w obiegu związany jest ze wzmożonym popytem na gotówkę, który NBP starał się zaspokoić. Pandemiczne apogeum apogeum zaopatrywania się w gotówkę przypadło na dni 12-17 marca, gdy z banków wypłacono ponad 18 mld zł. W ubiegłym tygodniu w Sejmie mówił o tym prezes Adam Glapiński.

- W marcu stwierdziliśmy ogromny wzrost zapotrzebowania uczestników rynku na gotówkę. Mieliśmy run na bankomaty, na okienka bankowe. Popyt na pieniądz materialny wzrósł o 24 proc. Zaspokoiliśmy ten popyt – powiedział Adam Glapiński, prezentując sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego.

Z kronikarskiego obowiązku dodać można, że w drugim kwartale 2020 r. wzrosła również liczba banknotów o niższych nominałach. W ich wypadku skala nie była jednak tak duża – w ujęciu kwartalnym pięćdziesiątek i dziesiątek przybyło o 0,1 proc., zaś dwudziestek ubyło wręcz o 4,8 proc. W porównaniu z ubiegłym rokiem, dynamika wynosiła odpowiednio: 18,2 proc. dla 50 zł, 1,1 proc. dla 20 zł oraz 5,4 proc. dla 10 zł.

W sumie wartość wszystkich banknotów znajdujących się w obiegu wyniosła na koniec drugiego kwartału 291,31 mld zł. To o 10,4 proc. więcej niż kwartał wcześniej oraz 30,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

Dla pełnego obrazu do kwot tych dodać można wartość monet, która od lat pozostaje jednak marginalna. Na koniec drugiego kwartału wszystkie monety obiegowe warte były 5,26 mld zł wobec 5,15 mld zł na koniec pierwszego kwartału oraz 4,9 mld zł na koniec drugiego kwartału 2019 r.

W efekcie jednak możemy być pewni, że w nieodległej perspektywie łączna wartość gotówki w Polsce przekroczy 300 mld zł. Oznaczać będzie to podwojenie wyniku osiągniętego zaledwie 5 lat temu (150 mld w II kwartale 2015 r.).

Drukowanie a inflacja

Oczywiście nie można do końca pominąć wpływu spadku siły nabywczej pieniądza na to, że chcący się posługiwać gotówką Polacy potrzebują coraz większej liczby banknotów o coraz wyższych nominałach. Nie trzeba nikogo przekonywać, że 10 czy 20 lat temu za 100 zł można było kupić więcej niż dziś, szczególnie gdy mowa o podstawowych produktach i usługach. Z drugiej strony, przeciętne wynagrodzenie brutto na początku 2000 r. wynosiło niespełna 1900 zł, podczas gdy obecnie jest to ponad 5000 zł.

Jednak sam wzrost liczby banknotów w obiegu nie powinien być wprost wiązany z inflacją – w drugim kwartale wynikał on raczej ze zmiany preferencji użytkowników pieniądza. Innymi słowy, ceny dóbr i usług i tak by wzrosły, nawet gdyby ludzie woleli płacić elektronicznie, przez co NBP nie musiałby zlecać dodrukowania kolejnych serii banknotów. W czasach elektronicznego pieniądza i płatności bezgotówkowych zależność brzmi raczej: "ceny wzrosły, więc będą drukować", aniżeli "drukują, więc ceny wzrosną".

Współcześnie gotówka w obiegu to jedynie wąski fragment ogólnej podaży pieniądza, którą polski bank centralny (jak i jego odpowiedniki na świecie) od lat potrafi zwiększać bez konieczności stosowania farby drukarskiej. Tym bardziej, że NBP odpowiada jedynie za część podaży pieniądza (monety i banknoty to 16 proc.), a reszta kreowana jest poprzez banki komercyjne, tylko do pewnego stopnia powiązane z bankiem centralnym i regulacyjnym aparatem państwa. Więcej na ten temat w artykule „Polskiego pieniądza przybywa najszybciej od 12 lat”.

Nie zmienia to faktu, że jeżeli nie dojdzie do fundamentalnych zmian w systemie finansowym, to nadal przyjdzie nam żyć w inflacyjnej rzeczywistości, w której do wzrostu cen oraz nominałów lub liczby banknotów w naszych portfelach musimy się przyzwyczaić. Po prostu za te same usługi i towary musimy płacić wyraźnie więcej niż kilka lat temu. To szczególnie bolesne w otoczeniu niskich stóp procentowych, bowiem bez podjęcia dodatkowego ryzyka, z każdym miesiącem wartość naszych pieniędzy spada. Więcej na ten temat w artykule "Jak nie lokata, to co? Ryzykujesz lub przegrywasz".

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego.

Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (41)

dodaj komentarz
onlyv8engine
brakuje banknotu 1000. jakoś 500 nie jest obiegowym nominałem
khh
PiS rozdaje swoim zwolennikom swiezo wydrukowane piecsetki. Jak w Afryce. Tam tez uwazaja, ze biede likwiduje sie poprzez druk i rozdawanie banknotow. Waka waka panie prezesie.
sel
Po pierwsze podatki i usługi urzędnicze wzrosły ponad 100% w pięć lat, to i ceny towarów i usług musiały wzrosnąć lub nie mogły spaść jak choćby paliwa prąd i gaz , cz\y żywność. Gdy surowce są najtańsze od 1945r, a ropa 3 razy tańsza niż za rządów PO, to paliwa, prąd, gaz, woda i śmieci stale drożeją Po pierwsze podatki i usługi urzędnicze wzrosły ponad 100% w pięć lat, to i ceny towarów i usług musiały wzrosnąć lub nie mogły spaść jak choćby paliwa prąd i gaz , cz\y żywność. Gdy surowce są najtańsze od 1945r, a ropa 3 razy tańsza niż za rządów PO, to paliwa, prąd, gaz, woda i śmieci stale drożeją tzn paliwa stoją ale powinny być co najmniej o połowę tańsze a gaz i prąd mamy najdroższy w Europie przez dostawy surowców z USA i Afryki .
polonez_as-dur
Najpierw cytat:

"Z drugiej strony, przeciętne wynagrodzenie brutto na początku 2000 r. wynosiło niespełna 1900 zł, podczas gdy obecnie jest to ponad 5000 zł."

No to zainteresujcie się jak to przeciętne wynagrodzenie jest obliczane. Po pierwsze jest to kwota brutto, a po drugie metodologia tego jest
Najpierw cytat:

"Z drugiej strony, przeciętne wynagrodzenie brutto na początku 2000 r. wynosiło niespełna 1900 zł, podczas gdy obecnie jest to ponad 5000 zł."

No to zainteresujcie się jak to przeciętne wynagrodzenie jest obliczane. Po pierwsze jest to kwota brutto, a po drugie metodologia tego jest taka, że dziwie się, że nie wynosi obecnie 10 tysięcy.
Inflacja rośnie w zastraszającym tempie i tyle.
Dzisiaj ze 100 nie masz co wchodzić do sklepu.
mwl
jestem za wyłączeniem komentarzy w bankierze, albo za wyłączeniem oceniania komentarzy. dziwne rzeczy tu się dzieją
looop
NBP wykonał świetnie to co powinien, czyli nie dopuścił do paniki (podsycanej przez opozycyjne media) na rynku pieniężnym.....brawo Glapa.....
pstrzezek
Niby czym nie dopuścił do paniki? Produkowaniem sztucznej kasy jak każdy? "Niezależny" bank centralny robi to co każe Jarek bo Glapcio to jego dobry ziomek. Podobnymi ziomkami obstawił wszystkie większe instytucje z sądami na czele. A teraz kolej na największe spółki, póki jeszcze mają kasę. Także bij brawo klakierku
jarekzbyszek
Wydrukował pusty pieniądz. Polska to nie Ameryka.
drzaraza
nbp ma tyle do powiedzenia na,forum międzynarodowym co brudu za paznokciami

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki