REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NBP kontynuował wiosenne zakupy złota. Do skarbca wpadło blisko 17 ton

Krzysztof Kolany2026-06-05 14:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-06-05 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W maju Narodowy Bank Polski kontynuował zakupy złota i najprawdopodobniej zrównał się z Holandią, która do kwietnia szczyciła się 10. największymi państwowymi zasobami złota na świecie.

NBP kontynuował wiosenne zakupy złota. Do skarbca wpadło blisko 17 ton
NBP kontynuował wiosenne zakupy złota. Do skarbca wpadło blisko 17 ton
fot. Royal studio 1 / / Shutterstock

Na podstawie miesięcznych raportów NBP na temat oficjalnych rezerw aktywów rezerwowych w redakcji Bankier.pl usiłujemy obliczyć, jak zmieniały się rezerwy złota banku centralnego w poprzednim miesiącu. Zgodnie z najnowszymi danymi na koniec maja 2026 roku pozycja „złoto monetarne” w NBP została wyceniona na blisko 89,1 mld dolarów. To o 702,6 mln dolarów więcej niż na koniec kwietnia.

A ponieważ cena złota w Londynie (fixing LBMA) na koniec maja była niższa niż na koniec kwietnia, to NBP musiał powiększyć rezerwy złota. Bazując na porannym fixingu LBMA z ostatniego dnia roboczego maja można obliczyć, że w poprzednim miesiącu Narodowy Bank Polski nabył ok. 534 tys. uncji - wynika z obliczeń Bankier.pl. Przeliczając na tony, byłoby to ok.16,6 ton złota zakupionego w maju i implikowałoby wzrost polskich rezerw złota do poziomu 612,3 ton.

Byłby to zatem rezultat pokrywający się z tym, co na środowej konferencji prasowej zadeklarował prezes NBP Adam Glapiński. - W tej chwili posiadamy 613 ton złota. Jak Państwo wiedzą, dążymy do poziomu 700 ton. Wartość tego kruszcu na dzień dzisiejszy to około 324,2 miliarda złotych – powiedział szef NBP.

Jednakże na potwierdzenie naszych szacunków musimy jednak poczekać do 19 czerwca, gdy NBP opublikuje statystyki płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych. Dopiero w tym raporcie nasz bank centralny podaje ilość posiadanego kruszcu. Na razie wiemy jednak na pewno, że na koniec marca złoto stanowiło niemal 30% ogółu rezerw walutowych Polski. Czyli mniej od 31% odnotowanych na koniec lutego i tylko nieco więcej niż 29,7% raportowanych na koniec kwietnia.

Wakacje na giełdzie

Nie wiemy, w jakich dniach (i po jakich cenach) NBP kupował złoto. Wiemy jednak, że maj był czwartym miesiącem z rzędu, w którym polski bank centralny powiększał rezerwy „barbarzyńskiego reliktu”. W lutym 2026 roku NBP nabył ponad 20 ton złota, w marcu dorzucił do skarbców ponad 11 ton., a w kwietniu kolejne 14 ton. W ten sposób od początku roku polskie rezerwy złota zostały powiększone o ponad 62 tony.

NBP w pierwszej dziesiątce banków centralnych świata?

20 stycznia NBP podjął decyzje o zwiększeniu polskich rezerw złota do poziomu 700 ton. Na koniec maja NBP posiadał blisko 613 ton złota. A zatem potrzebuje dokupić już mniej niż sto ton, aby zrealizować postawiony cel. Przy takim tempie zakupów jak w ostatnich miesiącach, cel 700 ton można zrealizować jeszcze w 2026 roku. Podobną politykę realizuje Ludowy Bank Chin, który w kwietniu 2026 roku dokonał największych od dwóch lat zakupów złota. Chińskie rezerwy kruszcowe powiększyły się o 260 tys. uncji po wzroście o 160 tys. w marcu.

W 2025 roku NBP był największym pojedynczym nabywcą złota na świecie, dorzucając do swoich skarbców blisko 102 tony „barbarzyńskiego reliktu”.  Rok wcześniej NBP zakupił prawie 90 ton złota, a w roku 2023 ponad 130 ton. Łącznie przez ostatnie trzy lata polskie rezerwy kruszcowe zostały zatem powiększone o 321,55 ton.

W ten sposób Polska najprawdopodobniej awansowała na 10. pozycję w rankingu światowych rezerw złota (jeśli pominąć Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Narodowy Bank Polski ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania. W ostatnim czasie udało się wyprzedzić Turcję, a po maju NBP mógł przebić zajmującą do niedawna 10. pozycję Holandię. Na tym miejscu Polska może pozostać po realizacji planów powiększenia rezerw kruszcowych do 700 ton. Ponieważ kolejna w rankingu Japonia ma 846 ton żółtego metalu i nie zamierza go sprzedawać.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
maniek_as
Czy możecie mnie uświadomić skąd NBP bierze pieniądze na te zakupu?
sterl
Ceny metali na celowej huśtawce robionej przez gigantów którzy od lat manipulują ceną i marżami zamiast stabilizować stały wzrost cen metali wynikający z dodruków bilionów fiata co miesiąc..
od_redakcji
"Dlaczego złoto spada, skoro ma rosnąć? Paradoks giełdowej linii czasu”

Taka sytuacja Złoto - recesja : To całkowicie zrozumiałe, że to się wydaje sprzeczne. To jedno z najbardziej zakręconych miejsc w ekonomii, gdzie czas, intencje bankierów i realne życie ciągle się zderzają.

Klucz do zrozumienia tego chaosu
"Dlaczego złoto spada, skoro ma rosnąć? Paradoks giełdowej linii czasu”

Taka sytuacja Złoto - recesja : To całkowicie zrozumiałe, że to się wydaje sprzeczne. To jedno z najbardziej zakręconych miejsc w ekonomii, gdzie czas, intencje bankierów i realne życie ciągle się zderzają.

Klucz do zrozumienia tego chaosu leży w zrozumieniu **linii czasu**. Bank centralny (Fed) nie robi wszystkiego naraz. Najpierw robi jedną rzecz, która po jakimś czasie wywołuje drugą – często zupełnie odwrotną.
Spójrzmy na to krok po kroku, chronologicznie:
Krok 1: Teraz (Widmo podwyżek stóp)

Gospodarka w USA wciąż jest mocna, a inflacja nie chce odpuścić. Nowy szef Fed, Kevin Warsh, sugeruje, że **trzeba podnieść stopy procentowe**, żeby schłodzić ten rozgrzany rynek.

* Co to robi? Podnoszenie stóp to celowe „wkładanie kija w szprychy” gospodarki. Kredyty stają się drogie, firmy zaczynają oszczędzać, a ludzie mniej kupują.
* **W tym momencie złoto i giełdy cierpią**, bo rynek boi się droższego pieniądza.
Krok 2: Skutek uboczny (Recesja)

Jeśli Fed podniesie stopy procentowe zbyt mocno lub utrzyma je wysoko przez zbyt długi czas, gospodarka tego nie wytrzyma. Firmy zaczną bankrutować, wzrośnie bezrobocie. Wtedy właśnie **wchodzimy w recesję** – gospodarka oficjalnie siada.
Krok 3: Zwrot akcji (Ratowanie systemu i cięcia stóp)

Kiedy recesja staje się tak głęboka, że systemowi grozi paraliż, Fed zmienia front o 180 stopni. Nie może już dalej podnosić stóp, bo dobiłby gospodarkę.

* Wtedy bank centralny kapituluje. Aby ratować kraj przed wielkim kryzysem, **musi drastycznie obniżyć stopy i zacząć pompować (drukować) pieniądze**, żeby znowu ożywić rynek.
* **I dopiero wtedy wkracza ta długa perspektywa dla złota** Złoto wystrzela w górę, bo reaguje na ten zalew nowego, taniego pieniądza.

Podsumowując obrazowo:

To działa jak jazda samochodem:

1. **Teraz:** Fed widzi, że jedzie za szybko (inflacja), więc **naciska hamulec (podwyżka stóp)**.
2. **Za chwilę:** Auto gwałtownie staje w miejscu, a pasażerowie uderzają głową w szybę (**recesja**).
3. **Na końcu:** Żeby auto w ogóle ruszyło z miejsca, kierowca musi znowu **wcisnąć gaz do dechy (obniżka stóp i dodruk)**.

od_redakcji
Mamy początek recesji i bywa dla złota bolesny przez techniczną wyprzedaż na giełdach. Jednak w dłuższym terminie, gdy banki centralne ruszają do ratowania systemu za pomocą niskich stóp i dodruku pieniądza, złoto historycznie zawsze wychodziło z tego kryzysu jako jeden z największych wygranych.
od_redakcji
Historyczny precedens (Czego się spodziewać?) Podobną sytuację widzieliśmy podczas krachu w marcu 2020 roku na początku pandemii. Papierowa cena srebra runęła wtedy w kilka dni do niespełna 12 USD za uncję. Co się stało na rynku fizycznym? Fizycznego srebra nie dało się kupić nigdzie na świecie w tej cenie. Realne monety u dilerów Historyczny precedens (Czego się spodziewać?) Podobną sytuację widzieliśmy podczas krachu w marcu 2020 roku na początku pandemii. Papierowa cena srebra runęła wtedy w kilka dni do niespełna 12 USD za uncję. Co się stało na rynku fizycznym? Fizycznego srebra nie dało się kupić nigdzie na świecie w tej cenie. Realne monety u dilerów kosztowały minimum 18–20 USD, a czas oczekiwania wynosił po kilka tygodni.Obecne spadki cen na ekranie monitora to efekt szukania gotówki i płynności przez wielkie fundusze (tzw. czyszczenie pozycji przed weekendem). Dla kogoś, kto buduje długoterminowe portfolio w fizycznym metalu, takie tąpnięcia papierowe paradoksalnie otwierają krótkie okienko zakupowe – pod warunkiem, że dilerzy fizycznie mają jeszcze towar na stanie i nie podnieśli drastycznie swoich marż.
od_redakcji
Gdy papierowy rynek terminowy (kontrakty) drastycznie zaniża cenę „wirtualnego” metalu z powodu paniki giełdowej, dochodzi do całkowitego oderwania realiów giełdowych od fizycznego rynku kruszców.

Niższe ceny giełdowe na dłuższą metę wywołują potężne zakłócenia w fizycznej dostępności kruszców z kilku kluczowych powodów:
1.
Gdy papierowy rynek terminowy (kontrakty) drastycznie zaniża cenę „wirtualnego” metalu z powodu paniki giełdowej, dochodzi do całkowitego oderwania realiów giełdowych od fizycznego rynku kruszców.

Niższe ceny giełdowe na dłuższą metę wywołują potężne zakłócenia w fizycznej dostępności kruszców z kilku kluczowych powodów:
1. Drastyczny wzrost premii u dilerów (Brak fizyka „po cenie spot”)

Kiedy cena giełdowa (spot) leci w dół jak kamień, inwestorzy na całym świecie rzucają się do kupowania fizycznych monet i sztabek (Amerykańskie Orły, Kanadyjskie Liście), uznając to za doskonałą okazję. Wynik? Mennice i dilerzy błyskawicznie czyszczą swoje magazyny.
Gdy zaczyna brakować towaru, dilerzy podnoszą tzw. premię (marżę ponad cenę giełdową). Może dojść do sytuacji, w której giełda pokazuje spadek ceny srebra do np. 60 USD, ale fizyczna moneta w sklepie kosztuje nadal 75 USD lub więcej, bo fizycznie jej nie ma. Papierowa cena staje się fikcją.
2. Paraliż dostaw dla przemysłu (Szczególnie srebra)

Srebro nie jest tylko metalem inwestycyjnym – to przede wszystkim kluczowy surowiec przemysłowy (fotowoltaika, elektronika, centra danych AI, infrastruktura 5G).
od_redakcji
Podsumowując, obecne nastroje inwestorów przesłaniają brutalne fakty, z którymi zmaga się świat walut fiducjarnych. Każdy, kto denerwuje się codziennymi stratami pieniędzy z powodu posiadania złota, cierpi na skrajną krótkowzroczność i pada ofiarą prawdziwych profesjonalistów, takich jak banki centralne i animatorzy rynku, którzy Podsumowując, obecne nastroje inwestorów przesłaniają brutalne fakty, z którymi zmaga się świat walut fiducjarnych. Każdy, kto denerwuje się codziennymi stratami pieniędzy z powodu posiadania złota, cierpi na skrajną krótkowzroczność i pada ofiarą prawdziwych profesjonalistów, takich jak banki centralne i animatorzy rynku, którzy grają na nastrojach inwestorów, aby skłonić cię do sprzedaży im złota.
bha
Napewno Bardzo ładnie to złoto od lat wygląda w Skarbcach - szkoda tylko że Corocznymi Notowanio sprawozdanio finaso Wynikami nie można się od 4 lat aż tak głośno chwalić czy też je pochwalić.
od_redakcji
Czyli strata, na wiosennych zakupach. !!!
minekminka134
Nie wiem czy to powód do radości no złoto i inne metale szlachetne lecą na pysk.

Powiązane: Złoto

Ważne linki