Indeks IDX Composite (JKSE) stracił od początku roku 28%, a w ciągu ostatnich 5 lat udało mu się zyskać 1,12%. Indonezyjska Giełda Papierów Wartościowych nie bez przyczyny została ochrzczona najgorszą giełdą na świecie. Jej władze nie składają jednak broni i, chcąc poprawić płynność, obniżyły minimalną cenę akcji na parkiecie.


Indonezyjska Giełda Papierów Wartościowych w Dżakarcie obniżyła minimalną cenę, po jakiej można handlować akcjami z 50 IDR do 1 IDR, czyli w przeliczeniu na polskie złote z 0,011 PLN do 0,00021 PLN. Według "Financial Times" ten krok może spowodować spadek notowań kilkudziesięciu spółek. Z drugiej jednak strony IDX ma poprawić płynność i działanie mechanizmu odkrywania cen.
Wprowadzona zmiana to również część wysiłków podjętych przez Dżakartę w celu uniknięcia utraty statusu rynku wschodzącego. W czerwcu 2026 roku globalny dostawca indeksów MSCI odroczył decyzję o obniżeniu ratingu indonezyjskiej giełdy na 5 miesięcy, do listopada.
Indonezja przestanie być rynkiem wschodzącym?
Dżakarta otrzymała czas na wdrożenie reform mających ukrócić manipulacje cenowe. Jak podawała agencja Reutera, kluczowym krokiem było podwojenie wymogu dotyczącego udziału akcji w wolnym obrocie z 7,5% do 15%.
Regulacja ma uderzyć w praktykę określaną przez lokalnych brokerów jako "goreng-goreng saham" - dosłownie "smażenie akcji", polegającą na sztucznym pompowaniu kursów spółek poprzez transakcje między powiązanymi podmiotami. Indonezja obniżyła też próg obowiązkowego ujawniania akcjonariuszy z 5% do 1% oraz zaostrzyła wymogi kapitałowe dla firm inwestycyjnych.

Od pierwszego ostrzeżenia MSCI w styczniu kapitalizacja indonezyjskich akcji stopniała o ponad 370 mld USD. Jeśli MSCI zrealizuje groźbę i zdegraduje Indonezję do kategorii rynku granicznego, z tamtejszych spółek automatycznie wycofają się fundusze pasywne i inwestorzy instytucjonalni.
Według szacunków Goldman Sachs wymuszony odpływ kapitału z Dżakarty może sięgnąć nawet 13 mld USD.
Najgorszy rynek akcji na świecie - parkiet w Dżakarcie
Na Indonezyjskiej Giełdzie Papierów Wartościowych notowanych jest aż 291 spółek, których akcje kosztują mniej niż jeden cent amerykański - wyliczył "Financial Times" - pod tym względem Indonezję wyprzedzają jedynie Stany Zjednoczone.
Główny indeks giełdowy IDX Composite (JKSE) stracił w tym roku ponad jedną czwartą swojej wartości, ciągnięty w dół przez obawy o populistyczną politykę fiskalną nowego prezydenta Prabowo Subianto, gwałtowne osłabienie lokalnej waluty oraz groźbę utraty statusu rynku wschodzącego. Od 1 stycznia 2026 JKSE spadł o 28,51%. Jego 5-letnia stopa zwrotu na dzień 28 września 2026 roku wynosiła 1,12%.
Symbolem upadku indonezyjskiego rynku stała się spółka GoTo - technologiczny gigant oferujący przewozy i dostawy jedzenia. Gdy firma debiutowała na giełdzie w 2022 roku z wyceną 28 mld dolarów, jej akcje kosztowały 338 rupii. W ostatnich miesiącach kurs zablokował się na dotychczasowym ustawowym dnie 50 rupii, co doprowadziło do całkowitego usunięcia spółki z indeksów MSCI ze względu na brak możliwości płynnego handlu. Gdy tylko IDX obniżył minimalny próg do 1 rupii, akcje GoTo natychmiast tąpnęły na pierwszej sesji o 14% do poziomu 43 rupii.
Cytowany przez "Financial Times" Gary Tan, zarządzający portfelem w Allspring Global Investments, uważa, że odblokowanie dolnego limitu cenowego przyniesie realne korzyści tylko nielicznym podmiotom.
- GoTo może przyciągnąć pewne zainteresowanie ze strony międzynarodowych inwestorów pasywnych i aktywnych. Cała reszta to w większości spółki w trudnej sytuacji finansowej lub skrajnie niepłynne, które mają znikomy urok dla kapitału zagranicznego - ocenił Tan.
Ernest Chew z BNP Paribas Asset Management skomentował dla "FT", że choć nowe przepisy pozwolą przecenionym spółkom odnaleźć poziom lepiej odzwierciedlający ich fundamenty, inwestorzy muszę przygotować się na okres podwyższonej zmienności.






























































