Narodowy Bank Polski kontynuował zakupy złota i zgromadził już blisko 600 ton „barbarzyńskiego reliktu” – wynika ze statystyk płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych. W ten sposób potwierdzone zostały nasze wyliczenia sprzed dwóch tygodni.


Na koniec kwietnia 2026 roku Narodowy Bank Polski posiadał 19,151 mln uncji złota – podał polski bank centralny w ramach publikacji comiesięcznego raportu o płynnych aktywach i pasywach w walutach obcych. Oznacza to, że stan posiadania królewskiego metalu w kwietniu zwiększył się o 451 tys. uncji.
W przeliczeniu daje to 595,66 ton będących w posiadaniu NBP. To o 14 ton więcej niż w marcu i już o 45,4 ton więcej niż na koniec 2025 roku. W ten sposób Narodowy Bank Polski oficjalnie potwierdził obliczenia Bankier.pl bazujące na statystykach oficjalnych rezerw aktywów rezerwowych.
W tych danych nie jest podawana ilość, lecz tylko wartość zgromadzonych rezerw złota. Nie wiemy też, po jakim kursie polski bank centralny przelicza wartość posiadanego metalu. Stąd też od kilku miesięcy pojawiają się drobne rozbieżności pomiędzy naszymi szacunkami a danymi oficjalnymi.
Wcześniej o posiadaniu 595 ton złota mówił prezes NBP Adam Glapiński. - Celem jest 700 ton i będziemy dalej kupować – zadeklarował podczas majowej konferencji prasowej prezes Glapiński.

Na koniec kwietnia 2026 roku polskie rezerwy złota były wyceniane na blisko 88,4 mld dolarów. To o prawie 3 mld USD więcej niż na koniec marca, lecz wciąż o ponad 6,5 mld USD mniej niż na koniec lutego. Wynika to ze spadku dolarowych notowań złota, które jeszcze na początku marca było wyceniane na przeszło 5 400 USD za uncję trojańską. Dziś ta sama ilość kruszcu kosztuje ok. 4500 USD.
NBP w gronie największych posiadaczy złota
Na koniec kwietnia 2026 roku złoto stanowiło 29,7% rezerw walutowych Polski. To nieco mniej niż na koniec lutego, gdy udział ten sięgał 31% (to za sprawą niższych notowań złota w marcu). Nie zmienia to faktu, że wcześniejszy cel w postaci 30-procentowego udziału „barbarzyńskiego reliktu” w polskich rezerwach dewizowych został już osiągnięty.
Od 20 stycznia obowiązuje nowy cel, gdyż zarząd NBP podjął decyzje o zwiększeniu polskich rezerw złota do poziomu 700 ton. Do realizacji tego zadania trzeba dokupić jeszcze 118,4 ton kruszcu. Przy takim tempie zakupów jak w lutym i marcu cel 700 ton można zrealizować jeszcze w 2026 roku.
W 2025 roku NBP był największym pojedynczym nabywcą złota na świecie, dorzucając do swoich skarbców blisko 102 tony „barbarzyńskiego reliktu”. Rok wcześniej NBP zakupił prawie 90 ton złota, a w roku 2023 ponad 130 ton. Łącznie przez poprzednie trzy lata polskie rezerwy kruszcowe zostały zatem powiększone o 321,55 ton. W tym roku doszło do tego kolejne 44,1 tony.
W rezultacie Polska zajmuje 11. pozycję w rankingu światowych rezerw złota (jeśli pominąć Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Narodowy Bank Polski ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania. W ostatnim czasie udało się wyprzedzić Turcję, a w zasięgu kilku miesięcy zakupów znajduje się Holandia (od niedawna każąca się nazywać „Niderlandami”). I na tym 10. miejscu Polska może pozostać po realizacji planów powiększenia rezerw kruszcowych do 700 ton. Ponieważ kolejna w rankingu Japonia ma 846 ton żółtego metalu i nie zamierza go sprzedawać.



















