Starbucks zapowiedział zamknięcie w najbliższych dniach około 250 lokalizacji na terenie Ameryki Północnej. Decyzja ta wpisuje się w realizowany przez spółkę proces optymalizacji sieci placówek i korekty modelu operacyjnego. Likwidacja dotyczy nierentownych kawiarni oraz punktów, które – według oceny zarządu – nie spełniają standardów sieci w zakresie obsługi klienta oraz warunków pracy personelu.


Skala redukcji obejmuje około 1% całego północnoamerykańskiego portfela spółki, który liczy w tym regionie w przybliżeniu 18 000 lokali. Decyzja ta wpisuje się w szersze działania restrukturyzacyjne pod kierownictwem prezesa Briana Niccola.
Kosztowna optymalizacja i program naprawczy
Obecne zamknięcia stanowią kontynuację redukcji zapoczątkowanych przez Niccola w ubiegłym roku. Wówczas spółka powiązała zwolnienia grupowe oraz rezygnację z części nierentownych aktywów z wartym 1 mld dolarów planem naprawczym. Strategia ma na celu przywrócenie sieci do ścieżki stabilnego wzrostu przy jednoczesnym usprawnieniu procesów w samych placówkach.
Jak podano w komunikacie giełdowym, koszt reorganizacji związanej z najnowszą falą zamknięć wyniesie około 300 mln dolarów. Większość tej kwoty – około 200 mln dolarów – stanowią wydatki bezpośrednie związane ze wcześniejszym rozwiązywaniem umów najmu lokali oraz ze zobowiązaniami z tytułu odpraw dla zwalnianych pracowników. Zmiany w części operacyjnej obejmują m.in.:
- modernizację lokali – przebudowę i rearanżację przestrzeni sprzedażowej,
- uproszczenie oferty menu – redukcję skomplikowanych pozycji w celu skrócenia czasu obsługi i obniżenia strat materiałowych. Jeszcze w styczniu ubiegłego roku dyrektor generalny Brian Niccol ocenił menu w Starbucksie jako "zbyt skomplikowane". W kolejnych miesiącach z menu zniknęło nawet 30% pozycji,
- podniesienie standardu obsługi – reorganizację pracy personelu na zapleczu i przy wydawaniu zamówień.
Rewizja planów ekspansji i poprawa wyników
Zamiast agresywnego zwiększania liczby placówek Starbucks koncentruje się na podnoszeniu efektywności z istniejącej bazy lokali.

Przeczytaj także
Pomimo spowolnienia dynamiki nowych otwarć oraz ponoszonych kosztów restrukturyzacji, dane operacyjne spółki wykazują widoczną poprawę. W ostatnim opublikowanym kwartale sprzedaż w tych samych lokalizacjach (same-store sales) w USA wzrosła o 7,9% rok do roku. Władze spółki wskazują, że jest to efekt pierwszych wymiernych rezultatów wdrożonego programu naprawczego, mimo iż proces ten wymaga ponoszenia znacznych nakładów finansowych w krótkim okresie.
Oprac. JM






























































