Mediatorzy starają się skłonić Iran do ożywienia negocjacji z USA oraz ustępstw w sprawie programu jądrowego - napisał w poniedziałek dziennik "Wall Street Journal". Według gazety Teheran będzie się jednak opierał naciskom, przekonany, że jest w stanie wytrzymać długotrwałą blokadę czy kampanię nalotów.


- Iran nie dał mediatorom żadnych sygnałów wskazujących, że jest gotowy do rozmów na temat swojego programu jądrowego - ocenił dziennik, dodając, że władza w Iranie jest obecnie skoncentrowana w rękach Gwardii Rewolucyjnej, która od dawna zajmuje twarde stanowisko wobec kompromisów z Zachodem.
Arabscy urzędnicy z regionu Zatoki Perskiej uważają, że Iran oczekuje od Waszyngtonu ustępstw. Natomiast prezydent USA Donald Trump jest sceptyczny co do skuteczności dyplomacji i zasugerował, że uważa wznowienie kampanii bombowej za prawdopodobne – napisał "WSJ".
W USA rośnie przekonanie, że zablokowanie irańskich portów w odwecie za zatrzymanie przez Teheran ruchu w Ormuzie wywiera silny wpływ na irańską gospodarkę. Przedstawiciele władz USA i krajów Zatoki Perskiej doszli również do wniosku, że kontrola Iranu nad cieśniną słabnie. A to osłabia pozycję Teheranu przy stole negocjacyjnym – ocenił Umer Karim, badacz zajmujący się bezpieczeństwem w regionie Zatoki Perskiej na brytyjskim Uniwersytecie w Birmingham.
- W tej chwili ustępstwo ze strony którejkolwiek ze stron zostałoby uznane przez drugą stronę za przejaw słabości, a nie za chęć rozwiązania konfliktu – powiedział Karim.
Iran chce, by USA wróciły do porozumienia, na które Trump zgodził się w czerwcu. Umowa przewidywała ponowne otwarcie Ormuzu i rozpoczęcie negocjacji w sprawie programu jądrowego w zamian za zniesienie niektórych sankcji wobec Iranu, odblokowanie jego zamrożonych funduszy i zniesienie amerykańskiej blokady.
Porozumienie przetrwało zaledwie kilka dni i było powszechnie postrzegane jako korzystne dla Iranu. Zdaniem amerykańskich urzędników Trump nie chce już do niego wracać - zaznaczyła gazeta

- Nie powinno dziwić, że wszystkie strony zaostrzają stanowiska – powiedział Behnam Ben Taleblu, starszy dyrektor programu ds. Iranu w Fundacji na rzecz Obrony Demokracji, waszyngtońskim think tanku.
- Teheran próbuje zmusić Trumpa do zaakceptowania okrojonej wersji porozumienia z czerwca. Tymczasem Waszyngton wydaje się zdecydowany na zaostrzanie sankcji i utrzymywanie blokady, dopóki nie wyczuje kapitulacji - dodał cytowany przez "WSJ" ekspert.
Wysoki rangą urzędnik z rządu jednego z krajów Bliskiego Wschodu zaangażowanego w rozmowy pokojowe powiedział, że Iran byłby skłonny pójść na kompromisy w sprawie swojego programu jądrowego i był bliski tego na początku tego roku podczas rozmów z wiceprezydentem J.D. Vance'em. Urzędnik dodał jednak, że Iran musiałby otrzymać wyraźne zapewnienia, że Izrael nie przeprowadzi kolejnego ataku po zawarciu jakiegokolwiek porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem. (PAP)
os/ adj/





























































