NBP: popyt mieszkaniowy przenosi się na rynek wtórny

W IV kwartale 2019 r. rynek nieruchomości mieszkaniowych znajdował się w fazie ekspansji, nadal obserwowano wzrost cen - ocenił NBP w kwartalnym raporcie o rynku nieruchomości. Popyt mieszkaniowy przenosi się na rynek wtórny - wynika z raportu.

(fot. Lukasz Dejnarowicz / FORUM)
"W IV kwartale 2019 r. rynek nieruchomości mieszkaniowych znajdował się w fazie ekspansji, nadal obserwowano wzrost cen. Liczba sprzedanych kontraktów na budowę mieszkań na największych rynkach pierwotnych była wysoka, choć niższa w porównaniu do tych samych okresów w poprzednim roku. Obserwowano wzrost cen mieszkań zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, przy wzroście kosztów budowy, będącym konsekwencją wysokiego popytu budowlanego w całej gospodarce" - napisano.

"Nienadążanie podaży za popytem powoduje, że produkcja mieszkań w toku w Polsce jest na relatywnie niskim poziomie. Utrzymująca się różnica pomiędzy cenami transakcyjnymi na rynku pierwotnym i rynku wtórnym w 6M (6 największych miast - PAP) i Warszawie oznacza, że kupujący nie akceptują wyższych cen deweloperów i przenoszą swój popyt na rynek wtórny. Także struktura powierzchni oferowanych mieszkań odbiega od preferencji nabywców - zbyt mało jest relatywnie małych mieszkań względem popytu na nie" - dodano.

W omawianym okresie, według danych zebranych przez NBP, nadal rosły średnie ceny ofertowe i transakcyjne mkw. zarówno mieszkań w stanie deweloperskim na rynkach pierwotnych analizowanych miast, jak i średnie ceny mkw. na rynkach wtórnych.

"Ceny wyznaczone za pomocą indeksu hedonicznego wzrosły, co oznacza dalszy wzrost cen mkw. porównywalnych mieszkań. W 6 miastach ceny wzrosły o ok. 4,5 proc. kdk oraz o 13,9 proc. rdr, w 10 miastach o 2,9 proc. kdk oraz 13,6 proc. rdr., a w Warszawie o 2,5 proc. kdk. oraz o 10,5 proc. rdr. Ceny ofertowe rosły szybciej niż ceny transakcyjne, co oznacza, że sprzedający spodziewali się szybszego wzrostu cen. Utrzymała się różnica średnich cen transakcyjnych i ofertowych, co może wskazywać na brak akceptacji zbyt wysokich cen ofertowych ze strony kupujących. Kolejny kwartał rosły średnie (ofertowe i transakcyjne) stawki najmu mkw. mieszkań (nie uwzględniając opłat eksploatacyjnych i opłat za media). Rośnie także podaż nowych mieszkań na lokalnym rynku najmu" - napisano.

Wskaźnik szacowanej dostępności mieszkań w dużych miastach (bazujący na przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw) nieznacznie zmniejszył się względem poprzedniego kwartału i wyniósł w omawianym kwartale 0,78 mkw. oraz był wyższy względem minimum notowanego w III kw. 2007 r. o 0,30 mkw. (tj. o ok. 63 proc.).

W IV kw. ub. roku według NBP wskaźnik szacowanej maksymalnej dostępności kredytu mieszkaniowego nieznacznie wzrósł, natomiast szacowana kredytowa dostępność mieszkania dla przeciętnego gospodarstwa domowego nieznacznie spadła. Głównym czynnikiem powodującym zmiany wskaźników dostępności był nieco wyższy wzrost cen mieszkań niż wynagrodzeń.

W omawianym okresie inwestycja mieszkaniowa (nie uwzględniając kosztów transakcyjnych) nadal była krótkookresowo opłacalna (opłacalność liczona jako różnica stóp procentowych). Przy założeniu średniej wysokości czynszu możliwego do uzyskania w Warszawie i sześciu wybranych miastach, rentowność inwestycji mieszkaniowej nadal była wysoka względem oprocentowania lokaty bankowej, nieco niższa względem rentowności 10-letnich obligacji skarbowych i pozostała zbliżona do stopy kapitalizacji uzyskiwanej na rynku nieruchomości komercyjnych. Relacja kosztów obsługi kredytu mieszkaniowego do czynszu najmu umożliwiała finansowanie kosztów kredytu przychodami z najmu.

tus/ gor/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 26 passenger

PREHISTORIA

! Odpowiedz
4 25 trolley

Wychodzi na to że problemy deweloperów ze sprzedażą zaczęły się już wcześniej. Klienci odwrócili się od nich już w tamtym roku. Zbyt wysokie ceny. Rozjazd pomiędzy ofertowymi i transakcyjnymi. W tym będą musieli poprawić sprzedaż nowych mieszkań, jeszcze bardziej konkurować z wtórnym i to na kurczącym się rynku. A tak poza tym spodziewam się dużego uskoku w cenach ofertowych. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie płoszył resztek klientów zawyżoną "ceną ofertową". Teraz będą się licytować na promocje :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 9 anna_domagalczyk

Raport o walorach historycznych, ale zauważyłam taką rzecz: odchylenia od cen transakcyjnych w III kw. 2019 na RW w Wawie w raporcie za IIIkw.2019 wynosiły odpowiednio 19.4, 26.6, 22.2, 31.1 , a dane za ten sam okres podawane w raporcie za IVkw (czyli dane dotyczące dchylenia od cen transakcyjnych w III kw. 2019 na RW w Wawie) wynoszą 22.5, 26, 23, 24.2. Ciekawe, skąd korekta w danych historycznych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 8 anna_domagalczyk

Korekta: dane za ten sam okres podawane w raporcie za IVkw (czyli dane dotyczące dchylenia od cen transakcyjnych w III kw. 2019 na RW w Wawie) wynoszą 18.5, 23, 18, 27.6. Ale różnica jednak jest.

! Odpowiedz
3 49 uorenbufet

Proponuje raport NBP podobnie jak i ten tekst przenieś od razu do działu archiwum.

! Odpowiedz
6 52 loool

Jak kupisz teraz z rynku wtórnego to najwyżej przepłacisz , jak kupisz dziurę w ziemi od dewelocwaniaka to po prostu kupisz dziurę w ziemi , więszkość z obecnych dziur w ziemi nigdy nie powstanie i będzie straszyła ruinami. Patrz sytuacja w Hiszpanii po boomie 2004-2007

! Odpowiedz
13 48 disnej2x

"Ceny ofertowe rosły szybciej niż ceny transakcyjne " czyli nawet bez wirusa ceny sie rozjezdzaly tzn. banka zaczynala pekac

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne