REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Napięta sytuacja w ZUS. Pracownicy grożą strajkiem

Katarzyna Wiązowska2026-05-01 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-05-01 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Konflikt płacowy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych przybiera na sile. Po odrzuceniu przez zarząd postulatów związkowców domagających się wzrostu płac dla pracowników, jeden z kluczowych związków zawodowych zapowiada rozpoczęcie procedury referendum strajkowego. Kością niezgody pozostaje skala podwyżek - pracownicy domagają się wzrostu wynagrodzeń o 1200 zł brutto.

Napięta sytuacja w ZUS. Pracownicy grożą strajkiem
Napięta sytuacja w ZUS. Pracownicy grożą strajkiem
fot. Włodzimierz Wasyluk / / Forum

Związkowa Alternatywa działająca w ZUS poinformowała Bankier.pl, że wobec braku porozumienia z zarządem odnośnie wzrostu płac w tej instytucji, rozpoczęła przygotowania do akcji protestacyjnej.

Jeżeli pracodawca odmawia prowadzenia negocjacji i mediacji w sporze zbiorowym, to oznacza, że związki zawodowe prowadzące spór zbiorowy mogą bezpośrednio przejść do referendum strajkowego – mówi Bankier.pl Piotr Szumlewicz ze Związkowej Alternatywy. – Pierwszym krokiem będzie wystąpienie do pracodawcy o udostępnienie służbowych danych kontaktowych pracowników, co ma umożliwić przeprowadzenie wiążącego głosowania. Cały proces ma ruszyć w ciągu dwóch - trzech tygodni.

Reklama

Liczy się frekwencja

Jak twierdzi związkowiec, największym wyzwaniem pozostaje frekwencja. Poprzednie referendum zakończyło się niepowodzeniem - choć większość głosujących poparła protest, udział wzięło jedynie 42 proc. zatrudnionych. Związkowcy liczą, że tym razem frekwencja będzie wyższa niż przed trzema laty.

Widzimy znacznie większą determinację pracowników. Protesty odbywają się w całym kraju, a postulat podwyżki o 1200 zł popierają różne organizacje związkowe – mówi Piotr Szumlewicz. – Aby wynik był wiążący, w głosowaniu musi uczestniczyć co najmniej połowa załogi. Jeśli z tego ponad połowa będzie za akcją strajkową, to wtedy będziemy mieli zielone światło dla strajku.

Wakacje na giełdzie

Duża odpowiedzialność, niskie zarobki

Związkowcy podkreślają, że wynagrodzenia w ZUS należą do najniższych w administracji publicznej.

– ZUS jest bardzo ważną instytucją, obsługującą mnóstwo programów społecznych, a przeciętne wynagrodzenie w wynosi 7060 zł brutto, więc to jest naprawdę bardzo niska kwota. Nawet gdyby pracownicy dostali oczekiwane podwyżki, to nadal średnio by zarabiali mniej niż średnia krajowa – twierdzi Piotr Szumlewicz.

Jak wskazuje związkowiec, napięcie wokół sporu rośnie także z powodów formalnych.

– Sytuacja jest o tyle poważna, że pracodawca w ogóle odmawia prowadzenia sporu zbiorowego w zakresie postulatów płacowych. To oznacza, że z jego perspektywy żądania podwyżek w wysokości 1200 zł po prostu nie istnieją. Takie podejście budzi poważne wątpliwości prawne – uważa przedstawiciel związkowców. – Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie daje pracodawcy prawa do arbitralnego określania, jakie postulaty są dopuszczalne. Może on negocjować ich wysokość, ale nie może odmawiać samego sporu. Naszym zdaniem to działanie bezprawne – dodaje.

Strajk to rozwiązanie ostateczne

Według związkowców strajk nie jest celem samym w sobie, ale jest to rozwiązanie ostateczne.

– ZUS obsługuje kluczowe programy społeczne, a jego paraliż byłby problemem dla całego państwa. Dlatego apelujemy do rządu o podjęcie rozmów i znalezienie środków na podwyżki – dodaje Piotr Szumlewicz.

Związkowcy wskazują na rosnący zakres obowiązków pracowników ZUS, związany m.in. z obsługą programów takich jak 800 plus czy świadczenia wspierające. Ich zdaniem, mimo rosnącej odpowiedzialności, płace w instytucji realnie tracą na wartości względem rynku pracy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Duża duńska firma po wybuchu wojny została w Rosji i sobie to chwaliła. Teraz ma poważne problemy
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (29)

dodaj komentarz
bha
Cóż... Wszędzie jest Niby dobrze ale gdzie Nas nie ma. Niestety
inwestor.pl
Urzędnik ZUS liczy coś czego nie ma i bierze za to pieniądze. Ciekawe gdzie znajdzie pracę z takim doświadczeniem? Chyba tylko w piramidach finansowych?
miketheripper
W kontekście Twojego pytania o ZUS

To ciekawsze ujęcie wygląda tak (bardzo zgrubnie):

aktywnie składkujący do ZUS: ~16–17 mln
z tego sektor publiczny / budżetowy: ~3–3,5 mln
czyli około 1 na 5 składkowiczów jest związany z sektorem publicznym.
miketheripper
kolejnych 3 na 5 pewnie realizuje zadania na rzecz budżetu.
prawnuk
wielokrotnie zatrudnialem dziewczyny z ZUS i pracowników poczty......
Dziewczyny z ZUS doskonale radziły sobie z przepisami kadrowymi, choć dziś pewnie zarabiają jakieś 150% tego co w ZUS siezarabia.
Z kolei pocztowcy - to byli mistrzowie pracy w kompletnie niezrozumiałych procedurach.

Ludzie potrzebujemy sprawnej administracji,
wielokrotnie zatrudnialem dziewczyny z ZUS i pracowników poczty......
Dziewczyny z ZUS doskonale radziły sobie z przepisami kadrowymi, choć dziś pewnie zarabiają jakieś 150% tego co w ZUS siezarabia.
Z kolei pocztowcy - to byli mistrzowie pracy w kompletnie niezrozumiałych procedurach.

Ludzie potrzebujemy sprawnej administracji, a potem rozsądnych przepisów
tomitomi
o - bo - wią - zko - wo ! ! !
warszawskiburak
Zwracam się o używanie słów zgodnie z ich znaczeniem. "Pracownicy" to ludzie którzy pracują. Pierwszym warunkiem pracy jest to, że jest pożyteczna. Bez spełnienia tego warunku wykonywane czynności w ramach zatrudnienia nie są pracą. Praca ma tę cechę, że jeśli jest pożyteczna, to można ją przenieść w inne miejsce i można Zwracam się o używanie słów zgodnie z ich znaczeniem. "Pracownicy" to ludzie którzy pracują. Pierwszym warunkiem pracy jest to, że jest pożyteczna. Bez spełnienia tego warunku wykonywane czynności w ramach zatrudnienia nie są pracą. Praca ma tę cechę, że jeśli jest pożyteczna, to można ją przenieść w inne miejsce i można ją sprzedać innemu pracodawcy. Ktoś tych czynności potrzebuje. Druga kwestia. Po raz 1156. Budżetówka NIE ZARABIA PIENIĘDZY. Budżetówka dostaje wynagrodzenie. Pieniądze zarabiają przedsiębiorstwa i ludzie, którzy wykonują pracę, usługi lub produkują towary które są innym potrzebne. Wtedy oni na różnych etapach z owoców tych pożytecznych i potrzebnych dóbr płacą podatki, żeby budżetówka mogła otrzymać wynagrodzenie za to że istnieje i że w niej zatrudnieni mogą otrzymać wynagrodzenie za przebywanie w tych zakładach zatrudnienia albo za 7godzinną przerwę kawowo śniadaniową okraszoną rozmowami o paznokciach np. Później po latach takiego funkcjonowania taki zatrudniony w budżetówce może otrzymać emeryturę na którą pracowało np 50 albo 100 pracowników wykonujących pożyteczne czynności, na które był popyt.
gutierrez77
Zawsze można zmienić pracę i wziąć kredyt.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki