REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mocna przecena srebra i złota. Kwestia Fedu czy poszukiwania płynności?

Krzysztof Kolany2026-03-19 11:09główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-03-19 11:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Wbrew „fundamentom” czwartkowy poranek przyniósł dalszą wyprzedaż kontraktów terminowych na złoto i srebro. Analitycy usiłują to tłumaczyć umocnieniem dolara i jakoby „jastrzębim” nastawieniem Fedu. W grze mogą być jednak czynniki płynnościowe.

Mocna przecena srebra i złota. Kwestia Fedu czy poszukiwania płynności?
Mocna przecena srebra i złota. Kwestia Fedu czy poszukiwania płynności?
fot. sommart sombutwanitkul / / Shutterstock

W czwartek przed południem dolarowe notowania złota zniżkowały o 3,7%, schodząc do poziomu 4 716,56 USD za uncję trojańską. Dzień wcześniej królewski metal został przeceniony o 3,3% po tym, jak jego notowania zniżkowały przez pięć poprzednich sesji z rzędu. Zatem dzisiejszy spadek może być siódmym z kolei. Póki co kurs złota znalazł się najniżej od 6 lutego.

Teoretycznie złoto teraz powinno drożeć. Wojna na Bliskim Wschodzie zamiast wygasać, to eskaluje i to w dodatku w dość nieoczekiwany sposób. Iran atakując instalacje naftowe i gazowe w Zatoce Perskiej przyczynia się do wzrostu notowań ropy i gazu. A to prowadzi świat w objęcia kryzysu paliwowego, spowolnienia wzrostu gospodarczego i wyższej inflacji. Czyli tak nielubianej przez wszystkich stagflacji.

Wydawałaby się, że to idealne otoczenia dla silnych zwyżek cen złota traktowanego jako bezpieczna przystań na ciężkie czasy. Tak jednak nie jest i od momentu izraelsko-amerykańskiej agresji na Iran złoto tanieje. „Dlaczego złoto tanieje, gdy świat płonie?” – już trzy dni temu odpowiedzi na to pytanie szukał Michał Kubicki z redakcji Bankier.pl.

Bo Fed, bo dolar, bo stopy…

Post factum analitycy jak zwykle nie mają problemów z wytłumaczeniem tego zjawiska. Większość wyjaśnień skupia się na roli dolara amerykańskiego, który (rzecz jasna oprócz ropy i gazu) jest głównym beneficjentem obecnej zawieruchy na Bliskim Wschodzie. W lutym indeks dolara umocnił się o 0,7%, zaś od początku marca zyskał 2,4%. Ceny złota wyrażane są w USD, stąd też kurs królewskiego metalu jest historycznie ujemnie skorelowany z siłą amerykańskiej waluty.

Wakacje na giełdzie

Druga kwestia to szybko rosnące rynkowe stopy procentowe. Galopujące ceny ropy naftowej, paliw i gazu ziemnego nasilają presję inflacyjną, co wywiera wpływ na rentowności obligacji skarbowych. Amerykańskie 2-latki notowane są przy rentowności 3,82%, a więc o prawie 50 pb. wyżej niż pod koniec lutego. To taki ekwiwalent dwóch 25-punktowych podwyżek w Rezerwie Federalnej. Rosną także rentowności obligacji 10-letnich. I to tak w USA jak i w Europie czy Japonii. Zatem zyskuje na atrakcyjności podstawowa alternatywa dla niepłacącego odsetek złota.

Na to nałożyła się rynkowa percepcja środowej konferencji przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Choć Fed zgodnie z oczekiwaniami nie zmienił poziomu stóp procentowych, to w tej chwili wśród decydentów nie za bardzo widać ochotę do dalszego luzowania polityki pieniężnej. Ba, tzw. fedokropki ujawniły nawet jednego decydenta optującego za… podwyżką stopy fundusz federalnych w 2027 roku. - Jeśli nie zobaczymy postępu na froncie inflacyjnym, to nie zobaczycie obniżek stóp procentowych – skwitował w środę wieczorem Jerome Powell.

… a może jednak coś innego?

- Złoto nadal zmaga się z mocnym dolarem i otoczeniem wysokich cen ropy naftowej pomimo podwyższonego ryzyka geopolitycznego. Rosnąca rynkowa zmienność także prowadzi do zamykania długich pozycji w złocie w celu pokrycia wezwań do uzupełnienia depozytów zabezpieczających (ang. margin call) w innych aktywach – powiedział Reutersowi Tim Waterer, główny analityk rynkowy w KCM Trade.

Byłby to nie pierwszy raz, gdy notowania kontraktów na złoto idą w dół podczas rynkowych zawirowań. Podobnie było np. jesienią 2008 roku czy początkowo też w marcu 2020. Chodzi o to, że zlewarowani spekulanci czasami nie sprzedają tego, co chcą, tylko to, co muszą, aby wygospodarować gotówkę potrzebną na uzupełnienie depozytów na innych rynkach. Wtedy po prostu upłynniają kontrakty na złoto, co prowadzi do spadku cen na rynku terminowym (czyli złota „papierowego”).

Pamiętajmy też, że wojna z Iranem była przez rynki finansowe dyskontowana praktycznie od początku 2026 roku. To m.in. ten czynnik napędzał styczniowe szaleństwo na rynkach metali szlachetnych, kiedy to złoto poszło w górę o blisko 30%, by następnie w jeden dzień spaść o bezprecedensowe 11%. A przecież jeszcze we wtorek „barbarzyński relikt” wyceniany był na 5000 USD/oz. – czyli raptem 11% poniżej historycznego szczytu. W tych cenach zawarta była już całkiem spora premia za obecne ryzyko geopolityczne.

I jak zwykle w tego typu sytuacjach srebro spada jeszcze mocniej niż złoto. W czwartek kurs białego metalu nurkował o blisko 8% po spadku o prawie 3% dzień wcześniej. Od początku marca srebro potaniało już o 24%, a złoto 11%. Jedno trzeba przyznać: zmienność na rynku wciąż dopisuje.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
kugu
Ciekawe, w jakim to pójdzie kierunku, ale fakty są takie, że niczego nie da się przewidzieć. Ja kupiłem teraz ma dołku etfy oparte na złocie, ale nie dam gwarancji, że to był idealny moment. Ciekawi mnie, w jaką to będzie szło stronę. Ale dalej obserwuję analitykę freedom24 i zamierzam kupować, jeśli cena dalej będzie lecieć. A długooterminowo Ciekawe, w jakim to pójdzie kierunku, ale fakty są takie, że niczego nie da się przewidzieć. Ja kupiłem teraz ma dołku etfy oparte na złocie, ale nie dam gwarancji, że to był idealny moment. Ciekawi mnie, w jaką to będzie szło stronę. Ale dalej obserwuję analitykę freedom24 i zamierzam kupować, jeśli cena dalej będzie lecieć. A długooterminowo zobaczymy, jak to pójdzie.
sterl
Papierowego złota jest 130 razy więcej niż fizycznego, a srebra z papieru 330 razy , to się musi wyczyścić do zera, śmiecia nikt nie chce tylko fizyk w ręce , no to cena śmiecia atrakcyjna, a metalu nie ma.
men24a
I już się wyjaśniło po co była potrzebna wojna z Iranem. Wzrost cen złota czy srebra pokazała kto byłby goły a tak opanowało się sytuacje i dalej można papier kupować
platfusoptymista
Spadki notowań metali spowodowane margin calls, bo do inwestorów wreszcie dotarło, że wojna z Iranem potężnie uderzy w różne sektorty. Zanosi się na dużą giełdową korektę, przy której złoto i tak straci najmniej i odbije się najszybciej.
michal_robak
Zapewne dziś zejdzie do -25% a jutro kolejne -10% albo i niżej. To chyba jeszcze nie czas na dobieranie
prokur4
Panowie Kolany, Domański i wam podobni. Złoto właśnie traci ponad 6%. Jak tak dalej pójdzie będziecie mieli rację, że zysk NBP na złocie był czysto papierowy. Wypada tylko przytoczyć słowa naszego Wieszcza "Smuci mnie rym Polak mądr po szkodzie ale jeśli prawda.....nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po Panowie Kolany, Domański i wam podobni. Złoto właśnie traci ponad 6%. Jak tak dalej pójdzie będziecie mieli rację, że zysk NBP na złocie był czysto papierowy. Wypada tylko przytoczyć słowa naszego Wieszcza "Smuci mnie rym Polak mądr po szkodzie ale jeśli prawda.....nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi. Brawo Wy
1a2b
to już złoto a nie królewski metal?
swoją drogą to nieźle te świecidełka są przegrzane
to_i_owo
Przegrzany to jest bitcoin
Z 0 do 120k usd...

I to za ciąg cyfr
pogo0 odpowiada to_i_owo
"Twoje" pieniądze na koncie w banku też są ciągiem cyfr i posiadane akcje też są ciągiem cyfr. I prawdopodobnie Twoje rozliczenie PIT za ubiegły rok jest ciągiem cyfr. Cała moja praca polega na wytwarzaniu ciągów cyfr, które potem są zamieniane na inne ciągi cyfr na "moim" koncie w banku.

Jedyna różnica
"Twoje" pieniądze na koncie w banku też są ciągiem cyfr i posiadane akcje też są ciągiem cyfr. I prawdopodobnie Twoje rozliczenie PIT za ubiegły rok jest ciągiem cyfr. Cała moja praca polega na wytwarzaniu ciągów cyfr, które potem są zamieniane na inne ciągi cyfr na "moim" koncie w banku.

Jedyna różnica w tym, kto obiecuje, że te cyfry są coś warte. Podpowiem, że łatwiej o grupę polityków, co powiedzą: "od dziś wasze cyfry w banku nie są nic warte", niż o miliony ludzi wierzący w krypto, co powiedzą to samo o swojej walucie.

Tylko broń amunicja i konserwy - jak przyjdzie apokalipsa zombie, to nic innego nie będzie miało wartości, nawet żółte blaszki.
pogo0 odpowiada pogo0
Ja w apokalipsę zombie nie wierzę, więc zostanę przy swoich cyferkach w różnej formie: kasa w banku, akcje, obligacje, papierowe złoto (które też jest cyferkami), krypto itd...

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki