REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Grawitacja dotyczy też złota i srebra. Takich spadków nie pamiętają najstarsi inwestorzy

Krzysztof Kolany2026-02-02 12:45główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-02-02 12:45

W piątek doszło do bezprecedensowego krachu na rynkach metali szlachetnych. W poniedziałek przed południem spadki były kontynuowane, by później przerodzić się w ostrożne odreagowanie. Tak dynamicznej korekty nie pamiętają nawet najstarsi weterani rynków metali szlachetnych.

Grawitacja dotyczy też złota i srebra. Takich spadków nie pamiętają najstarsi inwestorzy
Grawitacja dotyczy też złota i srebra. Takich spadków nie pamiętają najstarsi inwestorzy
fot. Kmlgrl / / Shutterstock

Jeśli ktoś jeszcze czegoś takiego nie widział, to właśnie tak wygląda odwrót na ekstremalnie „przegrzanym” i „zatłoczonym” rynku. Piątkowy krach na rynkach metali szlachetnych był cenową ilustracją tego, co się dzieje, gdy tłum zlewarowanych inwestorów nagle rzuca się do wąskiego wyjścia i usiłuje sprzedać parzący w ręce walor. Nierzadko zresztą była to też sprzedaż wymuszona wyczerpaniem depozytu zabezpieczającego i zrealizowana automatycznie przez brokera.

Mimo wszystko skala piątkowych spadków i tak robi wrażenie. Notowania kontraktów na srebro zanurkowały o 28%, a złota o blisko 11%. W obu przypadkach były to największe dzienne spadki w historii. Co więcej, w poniedziałek rano przecena kruszców była kontynuowana. Nad ranem notowania złota spadły nawet do 4 434 USD/oz., co w tamtym momencie oznaczało spadek o 6,6%. Ale do 12:30 kurs królewskiego metalu podniósł się do 4 782,24 USD/oz.

Nie zmienia to faktu, że poprzez poprzednie kilkadziesiąt godzin handlu złoto zniżkowało nawet szybciej niż podczas pamiętnego załamania z kwietnia 2013 roku. Wtedy pierwszego dnia kurs złota spadł o 5,1%, a drugiego o 8,6%. Także w lutym 1983 roku zaobserwowano dwie z rzędu sesję ze spadkiem o ponad 5% każda. A teraz mieliśmy ponad -10% w jeden dzień.

Możliwe, że czeka nas korekta na złocie przez wielkie "K"

Mamy rok 2026. Gdyby ktoś dekadę temu powiedział, że uncja złota będzie kosztować ponad 4650 dolarów, zostałby uznany za szaleńca. Dziś to rynkowa rzeczywistość. Miniony rok nie był po prostu udany dla metali szlachetnych - był absolutną anomalią. W tle tych wzrostów nie ma jednak tylko chciwości inwestorów, lecz fundamentalna przebudowa światowego porządku finansowego. Jaki był ubiegły i jaki będzie nowy rok? O tym wszystkim w najnowszym odcinku "GPW".

I choć  srebro łupnęło w dół o niewiarygodne 28%, to w przypadku białego metalu spadki o podobnej silne w przeszłości miały miejsce niejednokrotnie. W sierpniu  ’20 mieliśmy sesję ze spadkiem kursu srebra o blisko 15%. 16 marca tego samego roku odnotowano -12,8%. Po osiągnięciu wieloletniego szczytu pod koniec kwietnia 2011, kurs srebra zaliczył tąpnięcie o -11,9%. A pięć miesięcy później dołożył do tego -13,9%. 10 października 2008 podczas apogeum Wielkiego Kryzysu Finansowego notowania białego metalu zanurkowały o 18,5%. No i mieliśmy jeszcze -20% z ostatniego dnia lutego 1983 roku, co aż do zeszłego piątku było największym dziennym spadkiem notowań srebra.

Co mocno rośnie, potem może ostro spaść

Przy tym bardzo nierozsądnie byłoby rozpatrywanie piątkowych wydarzeń na rynkach metali szlachetnych bez odniesienia do tego, co działo się na nich przez poprzednie dni, tygodnie i miesiące. Mniej więcej od początku września 2025 roku notowania metali szlachetnych wspinały się po wznoszącej paraboli, notując potężne stopy zwrotu. Jeszcze w czwartek tegoroczny wynik srebra sięgał +70%, a złota +30%. A to wszystko działo się po tym, jak w 2025 roku królewski metal zyskał 65%, a jego „biedniejszy kuzyn” dał zarobić aż 142%.

I choć przecena metali szlachetnych była imponująca gwałtowna, to przecież notowania srebra są obecnie (83,39 USD/oz.) na tym podobnym poziomie co początku stycznia! To samo dotyczy złota. Zatem wymazane zostały tylko styczniowe – najbardziej spektakularne – zwyżki. Przecież jeszcze w grudniu złoto po 5 000 USD/oz. wydawało się bardzo odważną prognozą, a srebro po 100 USD/oz. szczytem możliwości. A tymczasem ceny białego metalu doszły do 121,76 USD/oz., zanim runęły w dół.

W tym momencie nie bardzo widzę sens w doszukiwaniu się jakichś przyczyn czy nawet pretekstów dla tak głębokiej korekty. Po prostu, rynek był niewiarygodnie wręcz wygrzany i wystarczyła błahostka, aby spekulacyjnie nastawieni inwestorzy zaczęli realizować pokaźne zyski. A gdy już ruszyła lawina zamykania długich pozycji, to nie dało się jej szybko zatrzymać. Musiała się stoczyć aż do doliny.

Hossa, euforia, korekta i co dalej?

Zwykle korekty po tak silnych zwyżkach nie kończą się po jednym dniu. Nawet jeśli w najbliższym czasie pojawi się odbicie (i to być może nawet dynamiczne), to doświadczenie podpowiada poczekać na jeszcze jedną falę spadków. Potem rynki metali szlachetnych mogą wejść w dłuższą - trwającą nawet miesiące czy kwartały – fazę marazmu i męczącego trendu bocznego, być może nawet lekko nachylonego w dół.

Po tak spektakularnym rajdzie i rekordowej korekcie rynek potrzebuje ochłonąć. Krótkoterminowi i grający z lewarem spekulanci albo są w trakcie wychodzenia z rynku, albo zrobił to za nich broker, przymusowo zamykając stratną pozycję. Zyski mogła realizować także niemała część inwestorów średnio – i długoterminowych, którzy akumulowali kruszce przez ostatnie miesiące albo wręcz lata. Przebudzić się może za to popyt na złoto fizyczne zgłaszany przez drobnych inwestorów. Dokładnie na tej samej zasadzie, jak to miało miejsce wiosną 2013 roku, gdy niższe ceny skusiły przede wszystkim długoterminowych inwestorów detalicznych z Dalekiego Wschodu.

Warto przy tym mieć świadomość, że złoto i srebro to inwestycyjnie dwa różne światy. Ten pierwszy to swoista polisa ubezpieczeniowa na wypadek zapaści rynków kapitałowych, podczas gdy ten drugi to przede wszystkim „dziki” metal przemysłowy o mocno spekulacyjnym zacięciu. Dlatego też odreagowanie na srebrze może być bardziej dynamiczne niż na złocie i nowe rekordy w wykonaniu białego metalu mogą być jeszcze przed nami.

Z kolei w przypadku inwestorów dysponującym długim i bardzo długim (tj. liczonym w dekadach) horyzoncie inwestycyjnym warto zapytać się, czy przez poprzednie kilka dni cokolwiek zmieniło się w kwestii tzw. fundamentów. Czyli czynników napędzających notowania złota przez poprzednie trzy lata. Czy pojawiła się szansa na zatrzymanie niekontrolowanego zadłużenia publicznego najsilniejszych państw świata? Czy najważniejsze banki centralne świata zaczną prowadzić bardziej rozsądną politykę i nie dopuszczą do kolejnej fali inflacji? Czy kondycja dolara amerykańskiego rokuje szanse na jakąkolwiek poprawę w średnim i dłuższym terminie? Jeśli odpowiedzi na powyższe pytania nadal są negatywne, to długa pozycja w złocie prawdopodobnie nadal ma sens. Oczywiście nie za większą część kapitału! Ale tak za 10-20% to już prędzej.

Rzecz jasna nadal z tyłu głowy powinien nam majaczyć scenariusz z  lat 2013-15. Wtedy bessa na rynku złota (przynajmniej w ujęciu dolarowym) trwała jeszcze dwa lata po ówczesnym krachu, wystawiając na próbę cierpliwość nawet największych goldbugów. Także teraz sekularna hossa w złocie zapewne nie będzie przebiegać w sposób liniowy. Po szaleństwach z ostatnich dwóch lat dłuższy odpoczynek byłby jak najbardziej wskazany.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Nagłe dymisje w zarządzie Wieltonu
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (36)

dodaj komentarz
czesio27
Czy to jest legalne by w trakcie spadków na giełdzie jednocześnie żądać podwyższenia depozytów do 35tyś. dolarów na konta maklerskie o czym było wiadome, że inwestor indywidualny nie pokryje takiego depozytu co wymusi siłowe zamkniecie jego konta i sprzedaż tego co ma po najnizszych cenach bez zastosowanua mechanizmu ochronnego przy Czy to jest legalne by w trakcie spadków na giełdzie jednocześnie żądać podwyższenia depozytów do 35tyś. dolarów na konta maklerskie o czym było wiadome, że inwestor indywidualny nie pokryje takiego depozytu co wymusi siłowe zamkniecie jego konta i sprzedaż tego co ma po najnizszych cenach bez zastosowanua mechanizmu ochronnego przy spadkach > 10 %?. Czy to nie oszukańcza zmiana reguł w trakcie gry?
Za 2 lata Morgan zapłaci karę za manipulacje na giełdzie do czego sie ponownie przyzna, jakieś groszowy 1 do 2 % zysku z tej operacji i tyle. Nikt nie odpowie karnie. A ja myślałem, że tylko na polskiej giełdzie robi się takie numery.

Szkoda, że autor nie chce wnikac w dokladna przyczynę tych spadków jsk deklaruje choć takie wzrosty na poczatku roku również były podejrzane i nie typowe dla klienta indywidualnego.

Czy Pan Krzysztof czegoś lub kogoś się boi, że nie chce wnikać w przyczyny tak fwaltownych wzrostów i spadków. Rozumiem. Gdyby powiedział prawdę to tak jakby oskarżyl publicznie bezkarnego kryminalistę.
od_redakcji
Dzisiaj, czyli 2 lutego 2026 roku, sytuacja na rynku srebra jest wyjątkowo dynamiczna. W Szanghaju (Shanghai Gold Exchange) srebro jest obecnie wyceniane znacznie wyżej niż na giełdach zachodnich (takich jak COMEX czy Londyn).

Oto aktualne stawki w przybliżeniu:

Cena w Szanghaju (z dostawą fizyczną): ok. 109 – 123
Dzisiaj, czyli 2 lutego 2026 roku, sytuacja na rynku srebra jest wyjątkowo dynamiczna. W Szanghaju (Shanghai Gold Exchange) srebro jest obecnie wyceniane znacznie wyżej niż na giełdach zachodnich (takich jak COMEX czy Londyn).

Oto aktualne stawki w przybliżeniu:

Cena w Szanghaju (z dostawą fizyczną): ok. 109 – 123 USD za uncję.

Globalna cena spot (dla porównania): ok. 79 – 82 USD za uncję.

Dlaczego jest taka różnica?

Obecnie na rynku obserwujemy tzw. "Wielką Likwidację" lub silne zawirowania spekulacyjne. W Szanghaju srebro handlowane jest z ogromną premią (nawet 10–15 USD lub więcej) w stosunku do cen światowych. Wynika to z faktu, że giełda w Szanghaju wymaga fizycznego rozliczenia metalu, podczas gdy rynki zachodnie opierają się głównie na kontraktach papierowych, które podlegają obecnie silnej presji cenowej.
Podsumowanie cen (2 lutego 2026):
Rynek / Jednostka Cena w USD (za uncję)
Szanghaj (SGE) $109.00 – $123.00
Spot Światowy (XAG/USD) $80.31
eglantyna
Tylko że cena spot to cena fizyczna. Cena papierowa to cena futures.
romulus6
Ci co mają metal albo papier ale 1do 1 to po prostu mają mniej niż mieli w przeliczeniu na makulaturę. A ci co na lewarze to mają nic . A generalnie ci co kupili na górce to mają w plecy. Jak to jest , że to się zawsze powtarza. Ci sami ludzie te same błędy. Ale ta kupa kasy która wyparowała globalnie robi wrażenie. Ile wojen można Ci co mają metal albo papier ale 1do 1 to po prostu mają mniej niż mieli w przeliczeniu na makulaturę. A ci co na lewarze to mają nic . A generalnie ci co kupili na górce to mają w plecy. Jak to jest , że to się zawsze powtarza. Ci sami ludzie te same błędy. Ale ta kupa kasy która wyparowała globalnie robi wrażenie. Ile wojen można by stoczyć , no bo przecież spożytkować na jakiś cel który służy wszystkim to nie możliwe . No co ty.
eglantyna
"A ci co na lewarze to mają nic"

Nie do końca. Zwykle inwestycje typu buy and forget nie są czynione na lewarze.
Na lewarze stosuje się margin i stopy, ale nie do inwestowania, tylko do tradingu.
A tutaj można było zrobić niezłą kasę - na interwale 1h, 4h, 15m. Gwarantuję ci, że w wielkim i pięknym ruchu każdy
"A ci co na lewarze to mają nic"

Nie do końca. Zwykle inwestycje typu buy and forget nie są czynione na lewarze.
Na lewarze stosuje się margin i stopy, ale nie do inwestowania, tylko do tradingu.
A tutaj można było zrobić niezłą kasę - na interwale 1h, 4h, 15m. Gwarantuję ci, że w wielkim i pięknym ruchu każdy zawowody lewarowany trader zarobił idąc na na górę, a potem na dół.
grzegorzkubik
Dzieje się dokladnie to co pisałem. Był nieuprawniony wzrost w szaleńczym tempie na złocie i nastąpiła spadek. Soadek na wielu surowcach od Palladu po srebro. Byłem atakoiwany na X i tu a miałem rację.
eglantyna
No ale Grzesiu ty shortowałeś srebro razem z przegrywem Zaorskim, gdy kosztowało 50 USD.
inwestor.pl
Wzrost złota przy dodruku dolara jest zawsze uzasadniony chłopcze.
monuz
klasyka = 'inwestorzy' wyczyścili konta na CFD w jeden dzień, właściciele kasyn otwierają szampana.
od_redakcji
Obecnie na metalach traci "chytra baba z Radomia"

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki