UE nałożyła w poniedziałek sankcje na 10 osób odpowiedzialnych za tłumienie demokratycznej opozycji oraz poważne naruszanie zasad demokracji w Rosji. Decyzja jest reakcją na wykluczenie partii Jabłoko z wrześniowych wyborów do Dumy Państwowej oraz wyroki więzienia dla jej liderów – podała Rada UE.


Na liście sankcyjnej znaleźli się trzej sędziowie Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej oraz urzędnik Prokuratury Generalnej, którzy podjęli decyzję o uniemożliwieniu partii Jabłoko startu w wyborach do parlamentu. Jako oficjalne powody tej decyzji władze w Moskwie podały m.in. zarzuty naruszenia praw autorskich, finansowania z zagranicy i ekstremizmu.
Jabłoko było jedyną ugrupowaniem w Rosji, które otwarcie sprzeciwiało się rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Restrykcje objęły również sędziego, który skazał opozycyjnego polityka tej partii Lwa Szlosberga na 11 lat i jeden miesiąc więzienia za rzekome dyskredytowanie rosyjskiej armii oraz rozpowszechnianie "fałszywych informacji" na temat wojny w Ukrainie, a także prokuratora wnioskującego o ten wyrok.
Sankcjami objęto ponadto sędziów biorących udział w procesach innych liderów ugrupowania Maksima Krugłowa i Nikołaja Rybakowa. Nowo wpisane na listę osoby zostały objęte zamrożeniem aktywów i zakazem udostępniania im jakichkolwiek środków finansowych czy zasobów gospodarczych.

Po najnowszej decyzji unijny reżim sankcyjny związany z sytuacją w Rosji obejmuje łącznie 108 osób oraz siedem podmiotów. Decyzja wpisuje się w ramy sankcyjne ustanowione przez UE w marcu 2024 r. po śmierci Aleksieja Nawalnego. Ich celem jest zwalczanie systemowych represji wobec społeczeństwa obywatelskiego i opozycji w Rosji.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ kar/
































































